Znak zakaz psów
Źródło: Unsplash/Lucas van Oort

Zakaz wprowadzania psów do Lasu Kabackiego. Warszawiacy są wściekli, "To dyskryminacja właścicieli zwierząt"

21 Grudnia 2020

Warszawiacy oburzeni zakazem wprowadzania psów do Lasu Kabackiego. To jedno z ulubionych miejsc mieszkańców, gdzie do tej pory swobodnie wypuszczali psy. Decyzja została jednak podyktowana dobrem zwierzaków - zarówno tych domowych, jak i dzikich.

Las Kabacki to jedno z niewielu "bardziej dzikich" miejsc na terenie miasta Warszawa. Ma ono dużą wartość z punktu widzenia przyrodniczego, gdyż stanowi ważną ostoję dla różnych gatunków zwierząt. Las Kabacki to wyjątkowy rezerwat, do którego nie powinno się wprowadzać psów z wielu powodów. Ludzie jednak robią to od wielu lat i gdy radni dzielnicy Ursynów wreszcie głośno powiedzieli, że zakaz wprowadzania psów zawsze był, jest i będzie - nastąpiło wielkie poruszenie wśród mieszkających w pobliżu warszawiaków.

Zakaz wyprowadzania psów w Lesie Kabackim

Zakaz wprowadzania psów do Lasu Kabackiego, który jest rezerwatem i ostoją dzikiej przyrody, istniał od zawsze. Od zawsze też był ignorowany przez właścicieli psów, którzy ochoczo wyprowadzali tam swoje zwierzaki, a nierzadko nawet puszczali je luzem.

Dlaczego w rezerwatach istnieje odgórnie narzucony zakaz wprowadzania, czy tym bardziej wypuszczania psów? Przede wszystkim dlatego, że taki rezerwat to ostoja dzikich zwierząt, a nie domowych. W obecnych czasach takich miejsc dla dzikiej zwierzyny stale ubywa. Jeśli więc w takich rezerwatach będziemy sobie na wszystko pozwalać, przyroda utraci ostatnie bezpieczne miejsca. Wypuszczanie psów, zwłaszcza luzem, może doprowadzać do licznych tragedii, których ludzie często nie dostrzegają.

- Wprowadzane do tego rezerwatu przyrody psy (nawet te na smyczach) nie tylko płoszą i niepokoją dziką zwierzynę leśną, ale także powodują straty, na przykład w lęgach ptaków budujących gniazda na ziemi lub nisko na drzewach i krzewach – twierdzi w rozmowie z haloursynow.pl Mateusz Rojewski, ursynowski radny, powołując się na ekspertów Lasów Miejskich.

- Właściciele psów udają, że nie wiedzą o zakazie, nie widzieli, nie słyszeli. Instytucje mające pilnować przestrzegania zakazu, udają, że nie wiedzą, nie widzą, nie słyszą - pisze Krzysztof Twardowski w opisie nagrania udostępnionego na YouTube. - Istnieje sporo przypadków zagryzienia, chociażby saren przez luźno puszczonego psa lub innych, podobnych incydentów - podkreślił.

Smutne wiadomości z rana. Nie żyje lwica z zoo, która dopiero co została mamąSmutne wiadomości z rana. Nie żyje lwica z zoo, która dopiero co została mamąCzytaj dalej

Pewną sytuację z Lasu Kabackiego uchwyciła fotopułapka postawiona przy borsuczej norze, której właścicielem jest Pan Krzysztof. Na udostępnionym nagraniu możemy zobaczyć, jak pies rasy beagle zagląda do borsuczej nory. Pupil miał niewiarygodnie wiele szczęścia, że nic mu się nie stało. Borsuki to z reguły agresywne zwierzęta, które są duże, silne i zaciekle bronią swoich domów. Borsuk mógł bez problemu wciągnąć psa do swojej podziemnej nory i zakopać go tam żywcem.

- Ciekawe, ile jeszcze musi minąć czasu, by ludzie zrozumieli, że zakaz to zakaz, a las to dom dzikich zwierząt. Co się musi takiego stać, by nastąpiła mentalna zmiana w społeczeństwie? - pisze dalej Krzysztof Twardowski.

Alternatywa dla psów

Choć projekt planu ochrony rezerwatu Las Kabacki podlegał konsultacjom społecznym, nikt nie zgłosił uwag ani wniosków dotyczących możliwości wprowadzania tam psów. Choć faktem jest też to, że informacja o konsultacjach nie dotarła do właścicieli psów, bo była słabo nagłośniona. Stąd z ich strony uwag praktycznie nie było.

- Gdzie mamy wyprowadzać psy? Ludzie mieszkają tu po 20 lat i mówią, że czegoś takiego jeszcze nie było. To dyskryminacja właścicieli zwierząt – czytamy słowa pani Alicji na stronie haloursynow.

Choć może się to wydawać trochę niesprawiedliwe, z drugiej zaś strony zniesienie obowiązującego zakazu spowodowałoby dalsze pogłębianie się problemu wyprowadzania ogromnych ilości psów na teren rezerwatu. Teraz kiedy sprawa jest medialna i nagłośniona, a zakaz oficjalnie istnieje, jest szansa, że ten problem zacznie zanikać, a dzika przyroda odzyska ważną ostoję.

Choć zakaz miał wielu przeciwników, to jego zwolennicy zwracają uwagę na fakt, że na Ursynowie są inne, lepsze miejsca do wyprowadzania psów - nawet tuż obok Lasu Kabackiego. Wskazują na miejsce przy Górce Kazurce, gdzie znajduje się plac zabaw przeznaczony specjalnie dla psów, a co więcej - sukcesywnie powstają kolejne tego typu miejsca. Są one zarówno odpowiednie, jak i bezpieczne dla towarzyszących nam czworonogów i polecamy właśnie tam wyprowadzać psy.

Zobacz nagranie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródła: haloursynow.pl, YouTube/samanoPL

Następny artykuł