Swiatzwierzat.pl
BeFunky-collage - 2021-10-07T140659.338

Instagram.com @alicja_kwasniewska_

„W koniach jest coś z magii". Rozmawiamy z Alicją Kwaśniewską, trenerką koni i instruktorką jazdy konnej

7 Października 2021

Autor tekstu:

Emil Hoff

Udostępnij:

Redakcja Świata Zwierząt rozmawia z Alicją Kwaśniewską, instruktorką jazdy konnej i trenerką koni, która od lat uczy i zaraża swoją pasją ludzi w każdym wieku oraz popularyzuje wiedzę o tych niezwykłych zwierzętach. Na czym polega praca instruktorki i trenerki, kto w Polsce jeździ konno, ile to kosztuje i dla kogo właściwie nadaje się praca z końmi? Odpowiedzi na te i więcej pytań znajdziecie poniżej!

Alicja Kwaśniewska jest trenerką koni rekreacyjnych, od wielu lat związaną z podwarszawską Stajnią Ojcowizna. Miłość do koni łączy z fachową wiedzą i anielską cierpliwością, zarówno do zwierząt, jak i do ludzi. Jako nauczycielka jazdy musi umieć okiełznać zarówno rumaki jak i niesfornych uczniów. Dziś opowiedziała nam o swojej drodze życiowej i funkcjonowaniu branży jeździeckiej w Polsce.

Pies zakradający się do sypialni

Nowo adoptowany pies każdej nocy obserwuje właścicieli. Wszystko przez traumę

CZYTAJ DALEJ

"W czasie pierwszej jazdy złamałam rękę"

Świat Zwierząt: Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi?

Alicja Kwaśniewska:

- Dość niestandardowo [śmiech]. Od zawsze byłam bardzo zainteresowana zwierzętami, jako dziecko uwielbiałam spędzać z nimi czas. Kiedy miałam jakieś 8 czy 9 lat, podczas wyjazdu wakacyjnego babcia zabrała mnie na lekcje jazdy konnej. Niestety, podczas tej pierwszej lekcji spadłam z konia i złamałam rękę. 

Świat Zwierząt: I mimo wszystko nie zraziłaś się do jazdy?

Alicja Kwaśniewska:

- Nie do końca, ale wypadek zostawił ślad. Po tym zdarzeniu przez kilka lat bardzo ciągnęło mnie do koni, ale strach przed wsiadaniem na nie był silniejszy. 

Już jako nastolatka uznałam, że chcę jednak znowu spróbować i ubłagałam mamę, żeby zapisała mnie na obóz jeździecki. Pamiętam jak dziś, że pierwsze dni obozu był dla mnie bardzo trudne. Byłam jednak uparta i ambitna, co poskutkowało tym, że mimo lęku codziennie wsiadałam w siodło. Jak to się mówi – połknęłam bakcyla. Od tamtej pory konie stały się nieodzowną częścią mojego życia.

Mimo urazu w czasie pierwszej jazdy na koniu, Alicja nie zraziła się i teraz realizuje swoją pasję:

"W koniach jest coś z magii"

Świat Zwierząt: Dlaczego akurat konie? Co jest niezwykłego w tych zwierzętach?

Alicja Kwaśniewska:

- Uważam, że każda praca ze zwierzętami bardzo nas ubogaca. Zwierzęta uczą nas pokory, wrażliwości, spostrzegawczości, konsekwencji, wytrwałości. Praca z końmi jest w pewien sposób wyjątkowa, daje ogromną satysfakcję. Konie to istoty niezwykle delikatne, a jednocześnie bardzo silne. Przyjmują ludzi takimi, jacy są, reagują na nasze zachowanie, ale nie oceniają go. Jeśli tylko im na to pozwolimy i traktujemy je dobrze, widzą w nas partnerów i opiekunów, obdarzają nas zaufaniem.

Konie wiele od nas wymagają, przy nich trzeba się stale doskonalić. Konie chcą, żebyśmy byli stanowczy, ale też delikatni, żeby nasze ruchy był pewne i przemyślane, a umysł skupiony i zrelaksowany. Uczą nas zwracać uwagę na nasze własne zachowanie, bo każdy zbyt gwałtowny, niepotrzebny gest może negatywnie wpłynąć na wypracowaną z trudem końsko-ludzką relację.

Spędzając z końmi wystarczająco dużo czasu, uczymy się ich mowy ciała, zaczynamy rozpoznawać ich nastroje. Gdy się tego nauczymy, możemy obserwować stado koni i prawie „słyszeć” prowadzone przez nie „rozmowy”. Ta ledwie widoczna, niewerbalna komunikacja koni ma w sobie coś z magii.

"Nigdy nie mów <<Umiem jeździć konno>>"

Świat Zwierząt: Kiedy mniej więcej zdecydowałaś się związać z końmi i jeździectwem na poważnie?

Alicja Kwaśniewska:

- Już jako nastolatka pomagałam w kilku stajniach jako wolontariuszka, otrzymując treningi w zamian za pracę. Nie byłam przekonana, czy chcę, żeby to była moja docelowa droga zawodowa, ale wiedziałam, że konie już na zawsze pozostaną w moim życiu. To się sprawdziło. Chociaż aktualnie zawodowo zajmuję się zupełnie czymś innym, to nie wyobrażam sobie życia bez koni. Moją pracę jako instruktor jazdy konnej i trener koni traktuję jako życiową pasję, „drugi etat”, z którego nigdy nie rezygnuję.

Zdjęcie ilustracyjne

Ogromny dramat w stadninie. Padło 7 koni, winne wyładowanie atmosferyczne

CZYTAJ DALEJ

Świat Zwierząt. Gdzie właściwie nauczyłaś się dobrze jeździć konno? Obozy okazały się przydatne?

Alicja Kwaśniewska:

- Tak, ale to nie wystarczyło. Podstawy zdobyłam na obozach jeździeckich, następnie kilka lat pomagałam i jeździłam w kameralnych podwarszawskich stajniach. 

Gdy miałam jakieś 15 lat, trafiłam do Klubu Jeździeckiego Legia przy ul. Kozielskiej i pod skrzydła Pani Trener Haliny Gronowskiej. To tam pierwszy raz miałam styczność z zawodowym jeździectwem i profesjonalnym treningiem koni i jeźdźców. Potem uczyłam się jeszcze w kilku miejscach, a już jako studentka związałam się ze Stajnią Dydaktyczną Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, najpierw jako praktykantka, a później jako instruktor. 

Co ciekawe, w społeczności jeździeckiej unika się określenia „umiem jeździec konno”. Wszyscy jeźdźcy, zarówno hobbystyczni, jak i ci zawodowi, wciąż się uczą, doskonalą swoje umiejętności, doszkalają, a pokora względem własnych umiejętności ma bardzo duże znaczenie.

Tajniki zootechniki

Świat Zwierząt: Wspomniałaś SGGW. Skończyłaś tam zootechnikę, prawda? Możesz przybliżyć naszym Czytelnikom, co to za kierunek i czego uczy się na nim studentów?

Alicja Kwaśniewska:

- Tak, skończyłam zootechnikę w warszawskiej SGGW. Kiedy zaczynałam studia na Wydziale Nauk o Zwierzętach, był to chyba jedyny kierunek w Warszawie związany ze zwierzętami, nie licząc weterynarii. 

Studia traktowałam raczej hobbystycznie, nie miałam wtedy konkretnego planu na życie zawodowe. Wiedziałam jednak na pewno, że chcę powiększyć swoją wiedzę o koniach i ich hodowli, a był to jeden z ważnych elementów w programie zootechniki.

Świat Zwierząt: Czego uczą się studenci zootechniki?

Alicja Kwaśniewska:

- Zootechnika to studia dotyczące hodowli i chowu zwierząt gospodarskich. Znajdą się na nich takie przedmioty jak „Biologia rozrodu”, „Dobrostan zwierząt gospodarskich”, czy „Towaroznawstwo produktów pochodzenia zwierzęcego”.  

Z perspektywy czasu powiedziałabym, że jest to kierunek wartościowy głównie dla osób związanych w jakiś sposób z hodowlą zwierząt, tzn. posiadających chlewnie, fermy drobiu, hodujących konie.

Dla mnie czas spędzony na studiach był o tyle istotny i interesujący, że mogłam na własne oczy zobaczyć, w jaki sposób utrzymywane są zwierzęta w hodowlach i na fermach. Okazało się, że świat produkcji zwierzęcej nie jest czarno-biały, a to, co jest przekazywane przez media, nie zawsze ma pokrycie w rzeczywistości.

"Prawda często pada ofiarą manipulacji"

Świat Zwierząt: Co masz na myśli? Czy wykładowcy próbowali wpłynąć jakoś na postrzeganie przez studentów np. kwestii chowu klatkowego?

Alicja Kwaśniewska:

- Nigdy nie odniosłam wrażenia, że wykładowcy starają się przekonywać nas do swojego punktu widzenia, często zostawiali nam różne kwestie pod rozwagę, a cała przekazywana przez nich wiedza była udowodniona badaniami naukowymi. Wiele rzeczy, na które wskazywali, jednak otwierało nam oczy.

Na przykład pamiętam badania naukowe dotyczące stresu i zachowań u kur hodowanych na dużych fermach i wynikało z nich, że tzw. chów “ściółkowy” nie jest wcale dla nich korzystny, przy tak wielkim zagęszczeniu ptaków. W takich warunkach kury częściej się raniły i zabijały niż w chowie klatkowym. Dopiero zmniejszenie zagęszczenia mogłoby poprawić warunki bytowe tych zwierząt. Co ciekawe, skład jaja był najlepszy u kur z chowu klatkowego.

Dla mnie konkluzja była prosta - każde jajka zakupione w markecie, oznaczone jako 3 i 2 (chów klatkowy i ściółkowy) są okupione cierpieniem zwierząt i żaden z tych systemów nie jest dobrym rozwiązaniem. Od tamtej pory staram się kupować jaja od prywatnych gospodarzy, ze sprawdzonych źródeł, co wiąże się jednak z wyższą ceną.

Warto też uważać na “jajka od szczęśliwych kurek”, sprzedawane np. na bazarkach, zwłaszcza jeśli są głównie dwużółtkowe. Takie jaja najczęściej pochodzą z dużych ferm hodowlanych, w których jaja dwużółtkowe traktowane są jako niepożądany odpad i powinny być utylizowane.

Niestety, prawda często pada ofiarą manipulacji, bo wykrzywiony obraz rzeczywistości jest dla wielu ludzi bardziej korzystny. Na przykład jakiś czas temu rzucił mi się w oczy artykuł na jednym z popularnych serwisów internetowych o rzekomych krowach zmodyfikowanych genetycznie. Artykuł zdobiło zdjęcie pięknego byka rasy Belgian Blue. Charakteryzują się one posiadaniem genu hipertrofii mięśniowej, który nadaje im specyficzny, bardzo umięśniony wygląd. Nie ma to nic wspólnego z GMO - rasa ta powstała na skutek pracy hodowlanej, a nie modyfikacji genomu. 

Widząc tego typu artykuły, zastanawiam się, ile jest rzeczy na których się nie znamy i jak łatwo jest nam wmówić wygodną dla piszącego artykuł “prawdę”.


Jak pracuje instruktorka jazdy konnej?

Świat Zwierząt: Wróćmy do koni i jeździectwa. Jak udało Ci się zostać instruktorką jazdy konnej?

Alicja Kwaśniewska:

- Jeśli chodzi o pracę instruktora, to kiedy ja zaczynałam, czyli w roku 2010, należało mieć uprawnienia wydane przez Ministerstwo Sportu, musiałam też przejść kurs instruktora rekreacji ruchowej o specjalności jazda konna. Taki kurs trwał 2 tygodnie i poza samą jazdą uczyliśmy się np. tego, jak bezpiecznie i ciekawie prowadzić zajęcia jeździeckie, jak udzielać pierwszej pomocy, jak organizować czas dzieciom na obozach jeździeckich itd. 

Pracę zaczęłam zaraz po zdaniu kursu, na pierwszym roku studiów. Zaczynałam od pomagania i asystowania przy jazdach u bardziej doświadczonego instruktora, a po pewnym czasie prowadziłam już własne grupy.

W tej chwili zawód instruktora jest “uwolniony”, co oznacza, że nie trzeba mieć żadnych uprawnień do prowadzenia jazd konnych.

koń i skater

Śmiały skater próbował wykonać trik na deskorolce kosztem konia, gorzko tego pożałował

CZYTAJ DALEJ

Świat Zwierząt:  Czy możesz coś opowiedzieć o pracy instruktorki konnej jazdy? Co w niej najbardziej lubisz?

Alicja Kwaśniewska:

- Bycie instruktorem każdego sportu, a w szczególności jeździectwa, to dość trudna praca. W związku z tym, że konie są z żywymi zwierzętami, musimy dbać zarówno o bezpieczeństwo i komfort jeźdźców, czyli naszych klientów, jak też samych koni. 

Praca instruktora wiąże się bardzo często z dodatkowymi obowiązkami, takimi jak kontakt z klientem, organizacja zawodów czy obozów jeździeckich, trening koni, dobór odpowiedniego sprzętu dla koni. Dobry instruktor musi być jednocześnie dobrym szkoleniowcem, psychologiem, jeźdźcem, marketingowcem, musi umieć udzielić pierwszej pomocy, odpowiednio zareagować w sytuacji zagrażającej życiu, musi też być odporny na stres i umieć pracować wielozadaniowo. 

Z drugiej strony, praca instruktora konnej jazdy potrafi być też bardzo satysfakcjonująca. Bardzo lubię moment, kiedy początkujący jeździec odkrywa na nowo swoje ciało i uczy się, jak drobnymi sygnałami może komunikować się z koniem. Często jest zdumiony, jak niewielka zmiana w jego równowadze może wpłynąć na wierzchowca. 

Świat Zwierząt: Komu poleciłabyś pracę jako instruktor lub instruktorka jazdy konnej?

Alicja Kwaśniewska:

- To przede wszystkim praca dla osób lubiących dzielić się wiedzą, które same ciągle się dokształcają, dla osób cierpliwych i wyrozumiałych, odpornych na stres, pozytywnie nastawionych do pracy z ludźmi.

Magiczna Stajnia Ojcowizna

Świat Zwierząt: Pracujesz w Stajni Ojcowizna. To niezwykłe miejsce! Czy możesz opowiedzieć o nim parę słów naszym Czytelnikom? Co oferuje Stajnia, co można tam robić?

Alicja Kwaśniewska:

- Tak, aktualnie pracuję w Stajni Ojcowizna, znajdującej się pod Serockiem, około 50 km od Warszawy. To rzeczywiście magiczne miejsce, łączące wspaniałą, wygodną infrastrukturę z ogromną dbałością o dobrostan koni.

Na miejscu znajduje się kameralna szkółka jeździecka, pensjonat dla koni, restauracja i domki do wynajęcia. Dodatkowo ośrodek często organizuje różne szkolenia związane z końmi, tej jesieni na przykład będzie szkolenie z pierwszej pomocy u koni, a także warsztaty lonżowania koni na 2 lonżach [lonżowanie: prowadzenie konia po obwodzie koła podczas nauki jazdy, wykonywane za pomocą specjalnej linki, czyli lonży - przyp. red.]

Właściciele ośrodka przykładają ogromną wagę do zapewnienia koniom maksymalnie dobrych warunków bytowych, zwierzęta mają stały dostęp do dobrej jakości paszy i świeżej wody, a także zapewnione duże wybiegi, tak żeby mogły spędzać cały dzień poza boksem w stadzie. 

Dodatkowo bogata infrastruktura stajni pozwala na komfortową pracę z końmi. Na terenie ośrodka znajduje się karuzela dla koni, zadaszona ujeżdżalnia, lonżownik, wewnętrzna myjka z ciepłą wodą, solarium dla koni, duża ciepła siodlarnia.

Szkółka, która działa na terenie stajni, jest nastawiona na bezpieczną naukę w miłej atmosferze, dobre przyswojenie podstaw jeździectwa, połączone z nauką zajmowania się końmi – czyszczenia, siodłania, obsługi.

Stajnia ojcowizna to unikalne miejsce - raj dla koniarzy niedaleko Warszawy:

Na czym polega trening koni rekreacyjnych?

Świat Zwierząt: Zajmujesz się w Stajni Ojcowizna treningiem koni rekreacyjnych.  Na czym on polega?

Alicja Kwaśniewska:

- Konie, podobnie jak ludzie, uczą się całe życie, od wszystkich, którzy z nimi pracują. Mogą to być zarówno doświadczeni jeźdźcy, którzy uczą je dobrych reakcji, jak i niedoświadczeni, przy których konie wyrabiają sobie złe nawyki. Trenerzy zajmują się więc uczeniem koni dobrych reakcji i korygowaniem złych.

Kiedy przygotowujemy konie do pracy w szkółce, czyli tzw. rekreacji, trenujemy je tak, aby prawidłowo reagowały na pomoce jeździeckie (dosiad, łydkę, wodze), poruszały się w równowadze i rozluźnieniu, stały spokojnie podczas zabiegów pielęgnacyjnych itd.

Potem koń zaczyna pracę pod naszymi klientami, często początkującymi jeźdźcami, ucząc się tym samym od osób, które nie potrafią jeszcze poprawnie używać pomocy, czy podążać za koniem w równowadze. W ten sposób konie mogą uczyć się złych nawyków, w ich ciele pojawiają się napięcia, które skutkują gorszą pracą podczas jazd. Trening koni rekreacyjnych, poza przyuczaniem nowych, młodych koni do pracy, polega właśnie na korygowaniu tych zwierząt, które już w rekreacji pracują.

W czasie takich treningów korekcyjnych skupiam się w 100% na koniu, czasami szukam przyczyn niepożądanego zachowania, czasami jedynie pozwalam koniowi odszukać na nowo rozluźnienie i równowagę. Takie jazdy pod zaawansowanymi jeźdźcami są kluczowe dla koni pracujących w rekreacji, budują dobre skojarzenia i zaufanie do jeźdźca. Niektóre konie wymagają takich jazd regularnie, inne okazjonalnie, dlatego ważne jest, żeby instruktor prowadzący jazdy i trener koni byli ze sobą w stałym kontakcie, a często zdarza się że jest to jedna i ta sama osoba.

BeFunky-collage - 2021-08-09T103911.994

Złe emocje na Olimpiadzie w Tokio. Wideo ukazuje fatalne zachowanie trenerki koni

CZYTAJ DALEJ

Świat Zwierząt: Co najbardziej podoba Ci się w pracy trenerki koni, a czego w niej nie lubisz?

Alicja Kwaśniewska:

- To praca bardzo satysfakcjonująca, dość szybko widać jej efekty, ale wymaga dużego doświadczenia.

Dla mnie w treningu koni najtrudniejszym elementem jest to, że często problemy, które rozwiązuję, za jakiś czas wracają i trzeba na nowo powtarzać cały proces.

Konie mają swoje humory i trzeba umieć sobie z nimi radzić. Zobaczcie nagranie z Instagrama Alicji:

Jeździectwo coraz popularniejsze w Polsce

Świat Zwierząt: Mówiliśmy już o instruktorach jazdy i trenerach koni. Pomówmy trochę o jeźdźcach. Czy jeździectwo jest popularne w Polsce?

Alicja Kwaśniewska:

- Jeździectwo jest zdecydowanie coraz popularniejsze w naszym kraju. Wydaje mi się, że przyczynia się do tego głównie wzrost zamożności i świadomości społeczeństwa. Coraz więcej ludzi szuka alternatywnych form spędzania wolnego czasu, kontaktu z naturą i zwierzętami. Dodatkowo szkółki jeździeckie przeżyły istny boom podczas pandemii, kiedy ta forma sportu była dość bezpiecznym rozwiązaniem (mały kontakt z innymi ludźmi, aktywność na świeżym powietrzu).

Zainteresowanie społeczeństwa jeździectwem ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony, przy rosnącym zainteresowaniu powstaje więcej szkółek jeździeckich o wątpliwych metodach nauczania i złych warunkach bytowych koni, bo ich właściciele nastawieni są głównie na zysk i wykorzystanie koniunktury. Z drugiej strony jednak rośnie świadomość klientów, którzy zwracają uwagę na takie rzeczy, jak dobrostan koni, czy zwierzęta nie są za chude, czy nie mają problemów zdrowotnych, czy stajnia jest czysta. Większa konkurencja sprawia, że właściciele szkółek jeździeckich muszą na takie skargi reagować.

Świat Zwierząt: Jacy właściwie ludzie interesują się w Polsce jeździectwem?

Alicja Kwaśniewska:

- Z mojego doświadczenia wynika, że na jazdy konne zapisuje się głównie płeć piękna. Dziewczynki często interesują się zwierzętami, od małego chcą jeździć i przebywać wśród koni. Z kolei dorosłe kobiety (najczęściej w wieku 25-50 lat) realizują marzenia z dzieciństwa, kiedy to chciałby spróbować jeździectwa, ale nie miały takiej możliwości. Co ciekawe, w wysokim sporcie jeździeckim, nastawionym na rywalizację w czasie zawodów, przeważają jednak mężczyźni.

W związku z bardzo wysokimi kosztami utrzymania koni, jeździectwo to sport raczej drogi, dlatego najczęściej jeżdżą osoby zamożne. W wielu szkółkach istnieje jednak tzw. “wolontariat”, czyli możliwość jazdy w zamian za pomoc w stajni, co jest dobrą opcją dla osób szukających oszczędności. Jako nastolatka jeździłam właściwie tylko na takich zasadach.

BeFunky-collage - 2021-09-11T161510.419

Koniec wykorzystywania koni w Krakowie? Trwa zbieranie podpisów pod projektem uchwały

CZYTAJ DALEJ

Świat Zwierząt: Czy każdy może od tak kupić konia? Czy trzeba mieć jakieś pozwolenie na jazdę konną?

Alicja Kwaśniewska:

- Nie są potrzebne żadne zezwolenia, do potwierdzenia praw jako właściciela wystarczy umowa kupna-sprzedaży.

Kosztowna przyjemność

Świat Zwierząt: Mówiłaś, że utrzymanie konia jest drogie. Z jakimi mniej więcej kosztami musi się liczyć osoba, która chce nabyć i utrzymać własnego rumaka, a potem jeździć na nim lub startować w zawodach?

Alicja Kwaśniewska:

- Trzeba w tej kwestii zacząć od początku, czyli od zakupu konia. To dość duży koszt, ale jednorazowy. W tym momencie konie są drogie, oczywiście możemy znaleźć konia za 5 tys. zł, ale będzie to raczej zwierzę starsze, po kontuzji, kucyk albo źrebak. Jeśli chcemy zakupić użytkowego, zdrowego konia, musimy się liczyć z wydatkiem zaczynającym się mniej więcej od 20 tys. zł, górna granica praktycznie nie istnieje (najdroższy koń świata został sprzedany za 64 miliony dolarów).

Samo kupno konia to jednak kropla w morzu wydatków. Koszt posiadania konia zależy od sposobu utrzymywania go, na jaki się zdecydujemy. Na pewno najtaniej wychodzi chów koni w stajni przydomowej, ale tutaj musimy się liczyć z tym, że konie w takiej stajni muszą być przynajmniej dwa, a nakład pracy przy ich utrzymywaniu jest bardzo duży. 

Ja z mojej perspektywy mogę opowiedzieć jedynie o kosztach utrzymania konia w tzw. “pensjonacie”, czyli w stajni prowadzonej przez fachowców dla wielu klientów. W takiej stajni zwykle w cenie jest boks dla konia, ściółka, siano, owies, wyprowadzanie konia na padok, korzystanie z infrastruktury. Ceny takich pensjonatów są bardzo różne, zaczynają się od 500 zł w małych stajniach, bez infrastruktury, w dużej odległości od większego miasta, a dochodzą do kilku tysięcy w nowoczesnych obiektach sportowych.

Świat Zwierząt: A co z wyżywieniem i opieką weterynaryjną?

Alicja Kwaśniewska:

- No właśnie. Aby utrzymać konia w dobrym zdrowiu, musimy dbać o niego też pod innymi względami, co generuje dodatkowe wydatki. Takim wydatkiem będzie pasza - koń poza paszą objętościową (np. siano) dostaje też paszę treściwą (np. owies, pasze pełnoporcjowe), która zapewnia mu energię. Na rynku jest ogromny wybór różnych pasz i suplementów, dobieranych w zależności od potrzeb koni - dla koni sportowych, dla koni o słabych kopytach, dla koni ze skłonnością do tycia, dla źrebnych klaczy itd. Odpowiednie żywienie może kosztować kilkaset zł miesięcznie.

Koń regularnie musi mieć werkowane (tj. korygowane) kopyta, dlatego co 4-8 tygodni musimy się liczyć z wizytą kowala. Dwa razy w ciągu roku zwierzę powinno być także odrobaczone i zaszczepione.

Jeśli koń pracuje pod siodłem, warto pokusić się o regularne wizyty fizjoterapeuty, który sprawdza kondycję konia pod względem mięśniowym, masuje go, a jeśli jest taka potrzeba, wdraża też inne zabiegi. Takie wizyty pozwalają na uniknięcie poważniejszych problemów zdrowotnych w przyszłości.

Jeździec nie może też zapominać o własnych treningach i podnoszeniu swoich umiejętności, dlatego doliczyć trzeba też koszt trenera/instruktora.

Opieka nad koniem bywa skomplikowana. Alicja przeżyła z myjką niejedną przygodę:


Świat Zwierząt: Żeby jeździć konno, potrzeba też chyba sporo sprzętu, który pewnie też tani nie jest?

Alicja Kwaśniewska:

- Jeśli chodzi o sprzęt, to tutaj też rynek jest ogromny. Ciężko wymienić potrzebne rzeczy, bo każda sytuacja i każdy koń są różne, ale na podstawową “wyprawkę” dla konia trzeba liczyć kilka tysięcy zł. A i to zakładając, że w wyprawce będzie już zawarty podstawowy sprzęt do samej jazdy (np. siodło). Ciekawskim polecam otworzyć dowolną stronę internetową sklepu jeździeckiego - różnorodność oferowanych sprzętów może być zaskakująca dla laika :)

Jednym słowem - koszty posiadania własnego konia są duże. I są to koszty podstawowe, które ponosić trzeba regularnie. O ile takie koszty możemy przewidzieć, to problem zaczyna się w momencie, gdy koń zaczyna chorować. W sytuacji kryzysowej, kiedy koń dostanie np. kolki (ból brzucha prowadzący do skrętu jelit) i musi przejść operację ratującą życie w klinice, jednorazowy koszt takiego przedsięwzięcia może wynieść nawet 20 tys. zł. Dlatego, w moim odczuciu, każdy odpowiedzialny właściciel konia powinien mieć odłożoną sporą sumę “na czarną godzinę”.

Końska wyprawka to też nie jest prosta sprawa:

BeFunky-collage - 2021-08-23T120537.195

Trwa protest przeciw wykorzystywaniu koni. Dorożkarzom puściły nerwy

CZYTAJ DALEJ

Czy z koni można żyć?

Świat Zwierząt: Czy z koni i jeździectwa da się dziś w Polsce żyć? Jak może wyglądać ścieżka kariery w pracy z końmi?

Alicja Kwaśniewska.

- Praca instruktora w szkółce jeździeckiej zwykle nie jest pracą świetnie opłacaną. W związku z tym, że nie są potrzebne żadne uprawnienia, uczyć może każdy, dlatego konkurencja jest bardzo duża. Dodatkowo, na jazdy przychodzą osoby, które nie mają dużej wiedzy dotyczącej jeździectwa, dlatego nie są w stanie rozpoznać dobrego trenera, co również pozwala na zatrudnianie w rekreacji najtańszych pracowników. Oczywiście są też szkółki na wysokim poziomie, z dobrze opłacanymi, profesjonalnymi trenerami, ale jednak jest ich mniejszość i zajęcia w takich miejscach są też odpowiednio droższe.

Innym tematem jest kariera zawodnika, jednak tę drogę życiową najczęściej albo zaczyna się już jako dziecko, albo wręcz kultywuje się jako tradycję rodzinną. Zawodnicy, którzy spełnili się już w sporcie, czasami decydują się na karierę trenera, ponieważ z własnymi osiągnięciami sportowymi łatwiej jest znaleźć bazę klientów.

- Jednak praca w przemyśle jeździeckim to nie tylko praca w szkółce, jako zawodnik, czy trener. W tym momencie na rynku brakuje różnego rodzaju specjalistów np. fizjoterapeutów, kowali, saddlefitterów (osób dopasowujących siodła) itd. Często jest tak, że aby umówić się np. na wizytę z polecanym fizjoterapuetą, trzeba czekać kilka miesięcy. To daje obraz tego, jak potrzebni i rozchwytywani są ci ludzie.

Nie mogę się wypowiedzieć na temat opłacalności prowadzenia hodowli, pensjonatu, sklepu jeździeckiego itd. Podejrzewam, że w tym temacie jest jak ze wszystkim - trzeba mieć żyłkę do biznesu, spory kapitał początkowy i trochę szczęścia.

Podsumowując, uważam, że żeby aby dobrze prosperować w branży jeździeckiej, przede wszystkim trzeba mieć na siebie pomysł i specjalizować się w konkretnej rzeczy.

Świat Zwierząt: Jakich porad udzieliłabyś osobom, które chciałyby zacząć zajmować się końmi zawodowo lub hobbystycznie? Jak i od czego zacząć karierę związaną z tymi zwierzętami?

Alicja Kwaśniewska:

- Myślę, że osobie “z zewnątrz” bardzo ciężko będzie się przebić z usługą, czy produktem, nie znając końskiego światka od podszewki. 

Koniarze to specyficzni ludzie, tworzący dość zamknięte grono. Dlatego należałoby zacząć właśnie od wejścia w koński świat, najlepiej jako jeździec - hobbystycznie. Można zapisać się do dobrej szkółki jeździeckiej w okolicy miejsca zamieszkania, wybrać się na obóz jeździecki (takie są organizowane również dla dorosłych), albo do agroturystyki oferującej jazdy konne i zobaczyć, czy to aktywność dla Was. Z czasem zobaczycie, jaki styl jeździecki, jakie zagadnienia i tematy najbardziej Was interesują. Zorientujecie się, czy będziecie chcieli spróbować swoich sił w sporcie jeździeckim, np. skokach, ujeżdżeniu, czy poszukacie stajni w stylu west, czy może wolicie pracę z koniem z ziemi, albo zagadnienia dotyczące fizjologii, biomechaniki czy żywienia koni.

W każdym kierunku można się z powodzeniem kształcić i poszerzać swoje horyzonty. Wiedzy dotyczącej koni, którą można zdobyć, jest wielki ogrom. Na każdy interesujący Was temat znajdziecie szkolenia, kursy, artykuły, czy webinary.

"Zwierzęta powinny być obecne w przestrzeni publicznej"


Świat Zwierząt: Jak Twoim zdaniem wygląda w Polsce prawna ochrona koni? Co sądzisz o turystycznych atrakcjach, wykorzystujących pracę koni, np. dorożkach w Krakowie czy Zakopanem?

Alicja Kwaśniewska:

- Mam mieszane uczucia w tym temacie. W idealnym świecie życzyłabym sobie, żeby konie przy Morskim Oku czy w Krakowie nie pracowały więcej niż 2-3 godziny dziennie, żeby ciężar dorożki był dostosowany do ich możliwości, żeby miały obok miejsca pracy stajnie z małym wybiegiem, gdzie będą mogły odpocząć pomiędzy kursami w stadzie, żeby miał stały dostęp do dobrej jakości paszy i wody, żeby regularnie widywały kowala i weterynarza, a kiedy nie będą mogły pracować ze względu na starość czy kontuzje, żeby miały zapewnioną godziwą “emeryturę” na łąkach. Tyle, że takie warunki spowodowałyby kilkukrotny wzrost ceny za “przejażdżkę” i konsumenci powinni być na to gotowi. 

Dorożka

„Pędzą konie po betonie". Dorożką bez woźnicy mknęła centrum Krakowa, aktywiści żądają wyjaśnień

CZYTAJ DALEJ

- Uważam, że jeśli właściciele koni nie potrafią sami zadbać o dobrostan swoich zwierząt, powinno być to regulowane prawnie, z ogromnymi karami finansowymi za najmniejsze uchybienia względem koni, włącznie z zakazem posiadania zwierząt.

Jeśli ustawodawca nie jest w stanie prawnie zapewnić pracującym koniom godnego życia, to rzeczywiście mniejszym złem jest całkowity zakaz użytkowania koni w takich miejscach, jak Morskie Oko czy krakowski Rynek Główny. Trzeba jednak wziąć pod uwagę i to, że w takim scenariuszu, tzn. po całkowitym zakazie wykorzystywania koni do pracy, te zwierzęta, które aktualnie pracują, przestaną być potrzebne i prawdopodobnie stracą życie. Chyba że fundacje i aktywiści zapewnią olbrzymie środki, aby je wykupić.

Osobiście nie uważam, żeby należało konie zupełnie wyeliminować z atrakcji turystycznych. Zwierzęta w przestrzeni publicznej, w harmonii i współpracy z ludźmi, to według mnie coś pożądanego, uwrażliwiającego nas na los innych istot, uczącego empatii.

Wszystkie osoby zajmujące się zawodowo końmi wiedzą, że jeśli tylko zapewnimy tym zwierzętom odpowiednie warunki, zadbamy o ich potrzeby, weźmiemy pod uwagę ich realne możliwości fizyczne i psychiczne, to one same chętnie szukają kontaktu z człowiekiem i nie dzieje się im krzywda. Niestety, te warunki nie są spełniane np. nad Morskim Okiem i mnie, jako osobie związanej blisko z końmi, bardzo trudno oglądać wrzucane do Sieci nagrania i słuchać doniesień z takich miejsc.

BeFunky-collage - 2021-09-01T185930.985

Tylko u nas: Monika Kohut w rozmowie nt. walki o prawa i godność zwierząt

CZYTAJ DALEJ

Świat Zwierząt: Bardzo dziękujemy za rozmowę!

Alicję i jej końskich podopiecznych można śledzić na Instagramie: @alicja_kwasniewska_

Jeśli zainteresowało Was jeździectwo i chcielibyście zacząć przygodę z końmi, polecamy Stajnię Ojcowizna, którą znajdziecie na Facebooku i pod adresem stajniaojcowizna.pl.

Ile wiesz o największych zwierzętach na świecie?

Pytanie 1 z 8

Największy gatunek pingwinów to:

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Emil HoffAutor

Miłośnik historii ludzi i zwierząt, autor książek, artykułów i poradników (w prasie i Sieci). Redaktor portalu swiatzwierzat.pl. Team koty.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@swiatzwierzat.pl

Podobne artykuły

Inne zwierzęta

Uwaga na jeże w ogrodach i parkach. Liściaste kopce mogą być ich schronieniem

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Koniec wykorzystywania koni w Krakowie? Trwa zbieranie podpisów pod projektem uchwały

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Test osobowości: Co twoje ulubione zwierzę domowe mówi o twoim charakterze?

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Lasy Państwowe ostrzegają: Rośnie śmiertelność zwierząt na drogach w Polsce

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Baby boom w polskich lasach. Małe rysie z mamą uchwycone na filmie

Czytaj więcej >

Inne zwierzęta

Tylko u nas: Monika Kohut w rozmowie nt. walki o prawa i godność zwierząt

Czytaj więcej >