straż i policja przy oknie
Źródło: facebook.com/Pogotowie dla Zwierząt

Sąsiedzi usłyszeli rozpaczliwe piski psa. Strażacy musieli wybijać szybę w oknie mieszkania

31 Sierpnia 2020

Sąsiedzi usłyszeli dźwięki uderzeń paskiem oraz piski przerażonego zwierzaka. Wezwali na miejsce policję oraz przedstawicieli Pogotowia dla Zwierząt. Gdy służby dotarły na miejsce okazało się, że mężczyzna uciekł ze swojego mieszkania pozostawiając cierpiącego psa w środku. Wspólnie ze strażą pożarną podjęto decyzję o sforsowaniu okna balkonowego, by ratować biednego czworonoga.

Sąsiedzi usłyszeli odgłosy przemocy dochodzące z mieszkania na warszawskiej Woli. Do zdarzenia doszło przy ulicy Żelaznej. Mieszkańcy bloku zaniepokojeni zachowaniem mieszkającego na parterze mężczyzny wezwali policję. Funkcjonariusze powiadomili fundację Pogotowie dla Zwierząt. Gdy wolontariusz i policja dotarli na miejsce, nie zastali nikogo w mieszkaniu, wciąż było jednak słychać popiskiwanie zwierzęcia. Pracownik pogotowia spędził na miejscu 9 godzin, zanim podjęto decyzję o wyłamaniu okna balkonowego i wejściu do mieszkania.

Zatrzymano kłusownika, śledczy znaleźli na jego posesji prawdziwy arsenał. Aż strach pomyśleć, na co polowałZatrzymano kłusownika, śledczy znaleźli na jego posesji prawdziwy arsenał. Aż strach pomyśleć, na co polowałCzytaj dalej

Sąsiedzi wezwali odpowiednie służby

Z relacji mieszkańców bloku wynika, że w lokalu na parterze doszło do mrożących krew w żyłach scen. Na szczęście zareagowali oni na sygnały dotyczące tego, co dzieje się w mieszkaniu. Wolontariusze fundacji pracujących na rzecz poprawy sytuacji zwierząt w Polsce często przyznają, że wielu tragedii dałoby się uniknąć, gdyby więcej osób zgłaszało przypadki zaniedbywania i agresji wobec zwierzaków.

- On tłukł tego psa tak mocno, że myśleliśmy, iż skatuje go na śmierć. Słyszeliśmy bicie psa pasem i piszczenie zwierzęcia. Tego nie da się zapomnieć – tłumaczą świadkowie zdarzenia. Świadków było kilku - wszyscy oświadczyli nam, że chcą zeznawać przez sądem - czytamy w poście na Facebooku Pogotowia.

Pogotowie dla Zwierząt publikuje także zdjęcia z mieszkania sprawcy. W środku panuje bałagan, niektóre sprzęty są uszkodzone. Szafka bez drzwi leży na ziemi, koło skrzynki pełnej butelek po piwie. Wszędzie walają się opakowania po jedzeniu na wynos i śmieci. Nie widać jednak żadnej miski dla psa. "Właściciel" zwierzaka nie zostawił mu nawet wody.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Tysiące tygrysów żyją w Chinach w strasznych warunkach. Powody ich cierpień porażają
2. Myśleli, że ich pies jest chodzącym ideałem. Wszystko zmieniło się, gdy zobaczyli nagranie z ukrytej kamery
3. Suczka była zaniedbywana latami. Po śmierci właściciela trafiła na dobrych ludzi, jej transformacja zwala z nóg

Reakcja sąsiadów pozwolił uratować psa

Mężczyzna, który zamieszkiwał w lokalu uciekł, nim służby zdążyły dotrzeć na miejsce. Prawdopodobnie zrozumiał, że nie uniknie konsekwencji swojego postępowania. Być może chciał wytrzeźwieć przed konfrontacją z policją. Osoby zaangażowane w akcję ratowniczą czekały na jego powrót ponad 9 godzin.

- Skatowany pies leżał pod stołem. Natychmiast został zabrany i przetransportowany do „Pogotowia dla Zwierząt” na diagnostykę. Z uwagi na obrażenia zostaje u nas na obserwacji. W dniu jutrzejszym składamy zawiadomienie w policji o znęcaniu się nad psem. Właściciel powinien odpowiedzieć przed sądem za znęcanie się nad zwierzęciem - dodają wolontariusze w komunikacie.

Na szczęście zwierzakowi nic już nie grozi. Około 6-letni pies w typie owczarka prawdopodobnie trafi do adopcji. Wolontariusze nie dopuszczą do tego, by wrócił pod opiekę znęcającego się nad nim mężczyzny.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Pies, który wygląda jak człowiek, podbija sieć. Te zdjęcia to nie fotomontaż, niebywały zwierzak
    2. Pielęgniarka chciała zmienić coś w swoim wyglądzie. Nie spodziewała się aż takiej metamorfozy
    3. Pies czy kot? Niesamowity zwierzak wygląda jak postać z bajki
    4. Katarzyna Dowbor w wybornym towarzystwie. Odwiedziła ją synowa, ale i niezwykłe zwierzęta
    5. Zrobili kotu specjalne łóżeczko. Niebywałe, co zrobił mruczek
    6. Ponad 16 tysięcy Polaków odciętych od świata. Setki interwencji. Koszmar

Źródło: facebook.com/Pogotowie dla Zwierząt

Następny artykuł