Kosz na śmieci i kosz na psie odchody
Źródło: Pixaby/AndrzejRembowski

Warszawiacy nie sprzątają po swoich psach? „Mąż zwrócił uwagę, usłyszał, że to jego problem”

22 Grudnia 2020

Chyba każdy spotkał się kiedyś z niemiłą sytuacją, gdy przez przypadek wdepnął butem na psie odchody. Co jednak zaskakujące, w Warszawie zdaje się to na porządku dziennym. Wydawać by się mogło, że mieszkańcy stolicy są ludźmi bardziej świadomymi, a jednak nie zawsze tak jest. A przecież sprzątanie po psie to taki sam obowiązek jak jego nakarmienie. Co więcej, za takie zanieczyszczanie miasta można dostać nawet mandat!

Warszawa, stolica Polski. Dumne, wspaniałe miasto, z piętrzącymi się wieżowcami, cudownymi parkami i ogrodami, klimatyczną starówką oraz... psimi odchodami na chodnikach? Ten ostatni element brzmi absurdalnie i zupełnie nie pasuje do opisu tego miasta, ale niestety, to prawda. Być może trochę generalizujemy, ale przykrym faktem jest, że wielu właścicieli psów mieszkających w Warszawie za nic ma sprzątanie po swoich czworonożnych przyjaciołach.

Sprzątaj po swoim psie

Tabliczki z napisami przypominającymi, by sprzątać psie odchody, gdy zwierzak zostawi je na trawniku (bądź, co gorsza, na chodniku!), są praktycznie wszędzie. Niestety, niektórzy najwyraźniej mają problem z ich zrozumieniem i zostawiają prezenty po swoich pupilach. Czasem nawet robiąc to w bezczelny sposób, o czym dowiadujemy się dzięki pewnej kobiecie, która nagłośniła całą sytuację.

- Kochani Sąsiedzi, a konkretnie właściciele piesków, zwracam się z prośbą o sprzątanie po swoich psiakach. Moje dziecko, i nie tylko prawie codziennie wraca z wymazanymi w gównie butami. Proszę brać odpowiedzialność i sprzątać po czworonogach [pisownia oryginalna - przyp.red.] - napisała pani Monika na grupie Osiedle "Mała Praga" w Warszawie na Facebooku.

Właściciele zwierzaków niestety zapominają, że sprzątanie po psach to ich obowiązek. Dać jeść psu - to zrobi każdy, z tym nie ma problemu. Tylko późniejsze posprzątanie po tym, co pies wydalił po zjedzeniu karmy, jakimś sposobem nie jest traktowane poważnie.

- Wczoraj mąż zwrócił jednej Pani uwagę, żeby posprzątała po psie, jak czyścił buty z gówna i usłyszał, że to jego problem. Super. Mieszkamy na jednym osiedlu. Proszę dbajmy o wspólne dobro i czystość na osiedlu. Dziękuję i pozdrawiam - dodała p. Monika.

Zaczęło się już dziś. Schronisko w Słupsku wstrzymało adopcję psów i kotów na świętaZaczęło się już dziś. Schronisko w Słupsku wstrzymało adopcję psów i kotów na świętaCzytaj dalej

Sprzątanie po czworonogu nie jest wymagające. Wystarczy tylko kupić woreczki na psie odchody, które nie kosztują majątku, nikt przecież nie robi ich ze złota. Zapas woreczków starcza na długo, a samo sprzątnięcie po psie wymaga jednorazowego schylenia się do trawnika i później wyrzucenie woreczka z odchodami do kosza. Czy to naprawdę aż takie trudne?

Nie posprzątasz? Mandat!

Zapewne, nie wszyscy właściciele czworonogów są świadomi tego, że nie sprzątanie po własnym psie to nie tylko kwestia czystości i estetyki okolicy. Wiadomym jest przecież, że podziwianie stert psich odchodów z okna własnego domu nie należy do przyjemności. Warto też jednak wiedzieć, że za nieposprzątanie po psie grozi mandat.

Nasze prawo jasno określiło tę sprawę już 24 lata temu. Zgodnie z art. 4 ustawy z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, każda osoba wyprowadzająca zwierzę domowe na spacer jest zobowiązana do ochrony terenów przeznaczonych do wspólnego użytku przed zanieczyszczeniami, na przykład psimi odchodami. Nieprzestrzeganie przepisu grozi otrzymaniem mandatu w wysokości do 500 złotych.

Przepis o sprzątaniu psich odchodów istnieje już niemal ćwierć wieku, a niektórzy właściciele psów nadal mają go w poważaniu. Jedyne, na co warto tylko zwrócić uwagę, to fakt, że osoby niepełnosprawne poruszające się z psami przewodnikami nie mają takiego obowiązku. Są to uzasadnione przypadki.

Po psie zawsze należy posprzątać, pamiętajmy o tym. Warto też mieć na uwadze, gdzie wyprowadza się psy. Oprócz tego, że za niesprzątanie po nich na terenie publicznym grozi mandat, to można łatwo zrobić drugiemu człowiekowi krzywdę. Mamy tutaj na myśli np. place zabaw - jeśli tam właśnie stanie się "coś niemiłego" z udziałem psa, może to mieć nawet poważne konsekwencje zdrowotne dla bawiących się tam dzieci.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródła: prawo.pl, Facebook/Osiedle "Mała Praga" w Warszawie, swiatzwierzat.pl

Następny artykuł