pies w domu
Źródło: pixabay/Skica911

Setki psów jest porzucanych przez właścicieli. Adoptowali je podczas pandemii

7 Stycznia 2021

Osoby, które adoptowały psy podczas pandemii, próbują się ich teraz pozbyć! Nawet nie ukrywają, że opieka nad zwierzęciem ich przerosła. "Ze względu na zobowiązania zawodowe, nie jestem już w stanie zaoferować psu miłości", czytamy w jednym z ogłoszeń.

Pandemia koronawirusa uwięziła miliony osób w swoich domach. Z początku należało ograniczyć kontakty towarzyskie przez tydzień, później miesiąc, a już wkrótce minie rok od rozprzestrzenienia się wirusa po świecie. Kiedy domy zamieniły się w biura, a wyjścia na dwór w niektórych państwach były mocno ograniczone, wiele osób decydowało się na adopcję pupila. Kot, pies czy inne stworzenie wspierało w trudnych momentach samotności. Z psem można było również wyjść na spacer, aby pooddychać świeżym powietrzem.

Psy zbędnym dodatkiem

Schroniska zaczęły pustoszeć, a ceny niektórych ras szczeniaków mocno poszybowały w górę. Pracownicy przytulisk pokazywali puste boksy, a nowi właściciele chwalili się zdjęciami z pupilami. Fotka ze słodkim pieskiem, a już szczególnie adoptowanym podczas pandemii, rozczulała innych internautów i zbierała mnóstwo polubień w mediach społecznościowych. Właściciele nie tylko zyskiwali nowego przyjaciela, ale mogli poczuć się lepiej. W końcu inni im zazdrościli możliwości spędzenia czasu ze zwierzęciem. Nie od dziś również wiadomo, że użytkownicy chętnie oglądają zwierzęta w sieci, więc publikacje z nimi cieszą się sporą popularnością.

Ale jak czytamy na mirror.co.uk, setki psów zakupionych/adoptowanych podczas lockdownu szuka nowych domów. Organizacje prozwierzęce czy strony internetowe powoli zalewa fala zwrotów piesków. Do wielu właścicieli dotarło, że walka z koronawirusem potrwa jeszcze trochę czasu. Pies stał się problemem.

Rok temu ceny niektórych szczeniąt mocno poszybowały w górę. Za niektóre rasy należało zapłacić nawet 3 tys. funtów, czyli 15 tysięcy złotych! Ludzie zostawiali mnóstwo pieniędzy u hodowców, jednak teraz nie ma to dla nich żadnego znaczenia.

Organizacja "Dog Trust" odebrała 1800 telefonów w ciągu 3 miesięcy, dotyczących zwrotów psów, które mają mniej niż rok.

Ktoś porzucił owczarka w środku lasu. Sama skóra i kości, musiał tam spędzić kilka dniKtoś porzucił owczarka w środku lasu. Sama skóra i kości, musiał tam spędzić kilka dniCzytaj dalej

Czy można zwrócić psa?

Jak wygląda sprawa zwrócenia adoptowanego psa do schroniska? W przypadku tej opcji, niestety właściciel może oddać go bez podania powodu. Każde schronisko ma obowiązek przyjąć z powrotem dawnego pupila. Nie ma co ukrywać, że dla psów to wielka trauma.

W przypadku kupna psa obecni opiekunowie decydują się na sprzedaże zwierząt lub próbują oddać je organizacjom prozwierzęcym. Strony takie jak Pets4you i Preloved zauważyły masę nowych ogłoszeń dotyczących sprzedaży piesków. Właściciele czasem nawet nie ukrywają, dlaczego pozbywają się zwierząt. Piszą, że "nie mają czasu na zajmowanie się nimi".

Jakie oferty trafią do sieci? Na jednej ze stron dostępne było ogłoszenie sprzedaży za 2 tys. funtów - 7-miesięcnego spaniela. Właściciele tłumaczyli, że "pies wymaga od nich więcej, niż oni są w stanie mu zaoferować". Inny opiekun zwierzęcia pozbywający się półrocznego collie-spaniela dodał, że ze względu na zobowiązania zawodowe, nie jest już w stanie zaoferować psu miłości i opieki. Brzmi absurdalnie? A jednak w sieci masę jest takich ogłoszeń!

Organizacje zwierzęce martwią się liczbą rodzin, która próbuje pozbyć się swoich pupili. Zwierzęta przyzwyczaiły się już do ludzi i do ich ciągłej obecności w domu. Zmiana miejsca zamieszkania może być dla nich wielką traumą.

Zobacz zdjęcie:

Sylwester z psem

Następny artykuł