Swiatzwierzat.pl > Psy > Owczarek przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Interwencja przeszła najśmielsze wyobrażenia inspektorów
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 27.10.2022 10:47

Owczarek przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Interwencja przeszła najśmielsze wyobrażenia inspektorów

Owczarek w piwnicy
facebook/KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami dokonali odkrycia, które przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Po zejściu do piwnicy ich oczom ukazał się owczarek w fatalnym stanie. "Dziś pękło nam serce i rozpadło się na milion kawałków" - czytamy na facebookowym profilu.

Z uwagi na charakter swojej pracy, inspektorzy działający w szeregach KTOZ myśleli, że mieli już do czynienia z najgorszymi możliwymi przypadkami znęcania się nad zwierzętami. Niestety, warunki, w jakich przetrzymywany był pies w typie owczarka niemieckiego, dogłębnie ich zszokowały. Relację z tej interwencji opublikowali na facebookowym profilu Towarzystwa. Reakcja internautów mogła być tylko jedna.

Znaleziono owczarka przetrzymywanego w piwnicy

Z relacji Joanny i Filipa – inspektorów Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami wynika, że z takim okrucieństwem w stosunku do zwierzęcia nie spotkali się przez kilkanaście lat pełnienia tej funkcji. Jadąc na interwencję na Podhale spodziewali się, że czekają ich trudne warunki, lecz niedługo później przekonali się, że wyobrażenia nie mają nic wspólnego z faktycznym stanem rzeczy.

W zgłoszeniu poinformowano o psie w typie owczarka niemieckiego, który miał być przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Na załączonym zdjęciu zwierzę było w opłakanym stanie. Pomimo panującej ciemności, mocno wychudzone i pozbawione sierści ciało było wyraźnie widoczne.

- Po dotarciu pod wskazany adres wyszedł do nas właściciel zwierzęcia. Poprosiliśmy o pokazanie nam psa. Pan zaprowadził nas do piwnicy – relacjonują inspektorzy.

Zwierzę było w tragicznym stanie

W piwnicy panował całkowity mrok i bez latarki inspektorzy nie byli w stanie nic dojrzeć. Jednak po jej użyciu, z ciemności wyłonił się przerażający widok.

- Na brudnych, śmierdzących kołdrach, leżało upodlone do granic możliwości zwierzę. Sunia Elza nie miała nawet siły, aby stanąć na łapach. Zwinęła się tylko w rulonik, jakby już nie liczyła na zmianę swego losu – czytamy na profilu KTOZ.

Joanna i Filip dojrzeli także poprzerastane pazury do tego stopnia, że zawijały się już wokół psich łap. Właściciel psa zapytany, czemu pies przebywa w tym miejscu oznajmił, że sam wybrał sobie to miejsce. Zapewniał również, że od sześciu lat leczy go weterynaryjnie oraz starymi domowymi sposobami, lecz nie przynoszą one zamierzonych efektów.

Mężczyzna nie stawiał oporu i zrzekł się psa na rzecz Towarzystwa. Suczkę Elzę przewieziono do schroniska, gdzie od razu przemyto jej poranione łapy, z których sączyła się krew. Zwierzę poddano również szeregowi badań, które dadzą wyraźniejszy obraz stanu jego zdrowia. Dzięki temu będzie można zastosować odpowiednie leczenie.

- Po obcięciu pazurów, od razu dało się zauważyć, że poruszanie stało się jakby łatwiejsze –opowiedzieli funkcjonariusze.

Bestialstwo ludzi wobec zwierząt nie przestaje zaskakiwać. Jednakże głęboko wierzymy, że Elza wróci do zdrowia, a następnie znajdzie kochający dom.

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na [email protected]. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

źródło: facebook/KOTZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Tagi: Owczarek Pies