ziomek i pies
Źródło: instagram/kalebbenham

Czarny niedźwiedź zaatakował pitbulla. Właściciel ruszył do obrony, niewiarygodne, co zrobił, aby ratować przyjaciela

8 Grudnia 2020

Niecałe dwa tygodnie temu w Kalifornii doszło do okrutnego zdarzenia. Pitbull został zaatakowany na posesji swojego właściciela przez ogromnego, czarnego niedźwiedzia. Pies o mały włos uniknął śmierci, na ratunek przybył mu zdesperowany właściciel.

Do zdarzenia doszło w Grass Valley, w Kalifornii niecałe dwa tygodnie temu, 26 listopada. Pies Buddy bawił się na podwórku, gdy nagle jego właściciel usłyszał z domu warczenie. Zaniepokojony tymi dźwiękami Kaleb Benham wyjrzał na zewnątrz i to, co zobaczył, zmroziło mu krew w żyłach.

Ruszyła akcja Ruszyła akcja "Nakarm Psa z OLX". Jednym kliknięciem możesz pomócCzytaj dalej

Zaatakowany pitbull

Właściciel pitbulla nie spodziewał się takiego widoku - potężny, ważący około 160 kg czarny niedźwiedź złapał paszczą za głowę psa! Biedny pitbull nie był w stanie się uwolnić z przerażającego potrzasku, jakim były szczęki niedźwiedzia, uzbrojone w potężne, ostre kły.

Zobacz także: Na plaży znalazł coś, czego nie widział nikt inny. Teraz zostanie milionerem

Czarny niedźwiedź, baribal, ciągnął psa przez posesję na swoje terytorium, by tam dokończyć dzieła i posilić się upolowanym obiadem. Właściciel psa, Kaleb Benham, był wstrząśnięty tym widokiem. To nie mogło się tak skończyć, ruszył na ratunek.

Zobacz także:Sklepy jednak zostaną zamknięte? Mateusz Morawiecki zabrał głos, pilna wiadomość

Zdesperowany Benham podbiegł do niedźwiedzia próbującego zabić jego ukochanego psa. Jedyną myślą, która tkwiła mu wtedy w głowie było "muszę uratować moje dziecko", relacjonował później Benham.

Kaleb, gdy dobiegł do niedźwiedzia, złapał go za gardło, a drugą ręką z całej siły bił w oczy i w nos zwierzaka tak długo, póki ten nie wypuścił ze śmiercionośnego uścisku szczęk jego psa. Brawurowa akcja zakończyła się powodzeniem. Baribal w końcu puścił psa, po czym uciekł.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Walka o życie psa

Szczęśliwie właścicielowi udało się przegnać niedźwiedzia i odzyskać ukochanego psa. Jednak to nie był koniec walki o życie pitbulla - miał on poważne obrażenia i jeśli Benham nie zdołałby go szybko przewieźć do weterynarza, cały wysiłek mógł pójść na marne.

Pitbull Buddy miał poważne obrażenia na całej głowie, głębokie ślady po kłach były śmiertelnie niebezpieczne. Rozpoczęła się walka z czasem. Była ona jeszcze dodatkowo utrudniona, ponieważ ze względu na pandemię najbliższa lecznica była nieczynna.

Kalebowi udało się po dłuższej chwili znaleźć gabinet weterynarza, który przyjął do siebie psiaka poszkodowanego w wyniku ataku niedźwiedzia. Pies musiał pilnie przejść operację, która trwała dobre 3 i pół godziny.

Szczęśliwie, mimo poważnych ran zadanych przez niedźwiedzia, psa udało się uratować. Kolejnego dnia, w Święto Dziękczynienia Benham odpoczywał razem ze swoim czworonożnym przyjacielem Buddym w domu. Oboje byli wykończeni po tym, co się wydarzyło dnia poprzedniego. Niedźwiedzie nie zawsze stanowią takie zagrożenie. Czasem jednak zdarzy się, że przyzwyczajają się do ludzi i robią się wtedy zbyt zuchwałe - tak jak tutaj.

Akcja ratunkowa kosztowała majątek. Po wszystkim siostra Kaleba założyła zbiórkę, dzięki której udało im się zebrać 2278 dolarów na leczenie psa. Kaleb jest bardzo wdzięczny ludziom, którzy pomogli mu finansowo wesprzeć walkę o życie jego ukochanego przyjaciela pitbulla Buddy'ego.

Zobacz zdjęcie:

Dramat w USA. Mężczyzna zabrał dziecko i dwa psy do lasu, po chwili stała się tragediaDramat w USA. Mężczyzna zabrał dziecko i dwa psy do lasu, po chwili stała się tragediaCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródło: dailymail.co.uk

Następny artykuł