Świeczka
Źródło: Pixaby/ScorpionD

Smutne wiadomości z rana. Nie żyje lwica z zoo, która dopiero co została mamą

21 Grudnia 2020

W Zoo w Mongo doszło do niewyobrażalnej tragedii. Zdrowa, silna lwica Zuri była w ciąży, miała urodzić cztery lwiątka w grudniu. W czasie porodu doszło jednak do nieoczekiwanych komplikacji, które doprowadziły do śmierci lwiej rodziny. Nikt się tego nie spodziewał.

To nie tak miało wyglądać. Wszyscy byli pewni, że będzie dobrze i lwica urodzi cztery urocze lwiątka. Tak się jednak nie stało, zupełnie nikt się nie spodziewał, że tragedia wydarzy się dosłownie w połowie porodu. Było za późno na ratunek, a obrażenia lwicy zbyt wielkie, by mogła sobie z nimi poradzić.

Nie żyje lwica i jej lwiątka

Zoo w Mongo w Australii przygotowywało się w grudniu na poród lwicy Zuri. Wszystkim z pracowników placówki zdawało się, że przyjście maluchów na świat odbędzie się bez problemów. Lwica była zdrowa i silna, a badanie USG ujawniło w listopadzie, że będzie mamą czterech pięknych lwiątek. Opiekunowie z Zoo byli zachwyceni, nie mogąc się doczekać przyjścia na świat małych lwów.

W tamtej chwili wszystko wydawało się zmierzać w dobrą stronę. Lwica pomyślnie urodziła dwa pierwsze młode. Później jednak nastąpił tragiczny, nieoczekiwany zwrot akcji. Trzecie młode urodziło się martwe.

Ten fakt wzbudził przerażenie wśród pracowników ZOO. Co gorsza, wkrótce odkryto, że lwica nie jest w stanie urodzić czwartego lwiątka. Mały lew był martwy już w brzuchu swojej mamy.

Kupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałKupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałCzytaj dalej

Weterynarz szybko podjął się interwencji i wykonał cesarskie cięcie, by uratować lwicę Zuri. Lwia mama miała jednak niezwykle poważne obrażenia wewnętrzne, które wynikły z faktu, że ostatni lew był zbyt duży, by go urodzić i znajdował się w niewłaściwej pozycji.

Po wykonaniu cięcia lwica poszła odpocząć do swojej kryjówki. Mimo operacji i obrażeń starała się dzielnie dojść do siebie, nie dawała za wygraną. Opiekunowie i lekarze opiekowali się nią przez trzy doby, jednak na próżno. Obrażenia okazały się zbyt wielkie, lwica nie przeżyła.

Zarząd i pracownicy ZOO w żałobie

Fakt, że lwica nie żyje, zaskoczył wszystkich. ZOO opublikowało na Facebooku wpis dotyczący lwiej mamy. Zaznaczono, że dotąd zawsze była bardzo silna i dawała wyraźne oznaki, że sobie poradzi i wyzdrowieje. Niestety, stało się inaczej. Opiekunowie z Zoo w Mongo bardzo tęsknią za lwicą Zuri.

Pod postem na Facebooku, w którym Zoo poinformowało o tragedii, pojawiły się niezliczone komentarze z kondolencjami. Internauci łączyli się w bólu razem z pracownikami prywatnego ogrodu zoologicznego.

- Jesteśmy tak wdzięczni Zoo w Mongo za całą miłość i poświęcenie dla tych pięknych, wyjątkowych zwierząt. Pozostajemy przy was myślami i łączymy się w żałobie, kiedy opiekujecie się bezcennymi młodymi tak wyjątkowych gatunków - napisała jedna z komentujących smutny post.

Lwica, zanim odeszła, okazała się być nadzwyczaj kochającą matką. Od razu zaopiekowała się dwoma pozostającymi przy życiu lwiątkami, które niestety, przez zrządzenie losu zostały osierocone. Teraz zapewne przejdą pod opiekę pracowników Zoo w Mongo. Miejmy nadzieję, że kiedy dorosną, będą takie, jak ich matka - silne, zdrowe i odważne.

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: dailymail.co.uk

Następny artykuł