Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > Labrador ponoć bał się wszystkiego i wszystkich. Kiedy wypatrzył złodzieja, wnet zapomniał, czym jest strach
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 03.05.2023 12:13

Labrador ponoć bał się wszystkiego i wszystkich. Kiedy wypatrzył złodzieja, wnet zapomniał, czym jest strach

pies i złodziej
facebook/Whitney King Cahoon

Nie od dziś wiadomo, że niektóre psy bacznie pilnują swoich posesji. Tak było również w przypadku tego czarnego labradora, który pogonił, gdzie pieprz rośnie mężczyznę próbującego ukraść paczkę sprzed drzwi domu. Na szczęście wszystko zarejestrował monitoring na budynku, a jego opiekunowie podzielili się tą niesamowitą historią w sieci.

Zero to labrador, który udowodnił, że żaden złodziej nie ma z nim szans. Choć na co dzień jest raczej strachliwy, w obliczu wyzwania jego nastawienie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Nie ma się co dziwić, że nagranie stało się hitem w sieci.

Labrador zachował się jak prawdziwy gospodarz

W pewnej chwili pies zauważył, że ścieżką prowadzącą prosto do drzwi domu, w którym mieszka, biegnie nieznajomy mężczyzna. Po chwili zrozumiał, że wcale nie ma w planach odwiedzić jego opiekunów. Ewidentnie chciał ukraść przesyłkę, która czekała na schodach. Wtedy zrozumiał, że nie może tak po prostu pozwolić mu tego zrobić.

Ile sił w łapkach ruszył w pogoń za nim. Okazało się jednak, że to zorganizowana akcja, a po złodzieja przyjechał samochodem wspólnik. Mężczyzna jednak przestraszył się Zero na tyle, że upuścił pakunek podczas wskakiwania do pojazdu. Czworonóg przez całą drogę głośno szczekał, czym zaalarmował opiekunkę. Kobieta po chwili wyszła z domu, by sprawdzić, co się stało.

"Chwila nieuwagi wystarczy". Tak się kończy uchylanie okien przy kotach, nagranie ku przestrodze

Pies został bohaterem

Kiedy opiekunka Zero zobaczyła, że paczka, na którą czekała, leży na ulicy zrozumiała, co właśnie się stało. Wszelkie wątpliwości rozwiało również nagranie z monitoringu, które obejrzała. W rozmowie z “The Dodo” nie ukrywa, że jest pod wrażeniem zachowania pupila. Labrador bowiem zdecydowanie nie ma w swojej naturze genów stróża.

- Nie spodziewałam się, że będzie ich ścigał, ale jestem z niego dumna, że ich odstraszył - powiedziała.

Gdy akcja ratunkowa paczki dobiegła końca, dumny Zero wrócił spokojnym kłusem pod drzwi domu. Wszystko wskazuje na to, że sam był zadowolony ze swojego zachowania i wiedział, że docenią je również opiekunowie.

Z Zero nie ma masz żaden złodziej

Opiekunka labradora nie ukrywa, że pies zdecydowanie nie wykazuje zachowań agresywnych. Wręcz przeciwnie, jak twierdzi kobieta “boi się prawie wszystkiego”. Swoją bohaterską postawą udowodnił jednak, że w obliczu zagrożenia nie ma z nim żartów.

Zachowanie dzielnego psa nie umknęło również uwadze internautów. Użytkownicy sieci są pełni podziwu, jak poradził sobie z grasującym po okolicy złodziejem.

- Twój pies jest niesamowity;

- Na koniec zaznaczył jeszcze w swój psi sposób, że to jego teren;

- Ale z niego detektyw - piszą.

Nie da się ukryć, że z bohaterskim Zero muszą liczyć się wszyscy złodzieje z okolicy!

 

źródło: wamiz.co.uk

Powiązane
wieloryb
Quiz o głębinowych "potworach". Ile wiesz o stworzeniach mórz i oceanów?
Pijany wujek wyrzucił psa przez balkon, bo szczekał. Zwierzę miało wspierać dziecko z niepełnosprawnością
szczenię
Sąd Rejonowy w Białymstoku rozpoczął proces 48-letniego Andrzeja G., który usłyszał zarzuty za wyrzucenie psa przez balkon z czwartego piętra. Szczeniak należał do jego brata, który wraz z żoną zdecydował się na niego ze względu na niepełnosprawne dziecko. Na szczęście zwierzę przeżyło, jednak z konsekwencjami okropnego potraktowania przez pijanego mężczyznę zmaga się do dziś.Pies trafił do rodziny niedługo po tym jak u dziecka brata oskarżonego zdiagnozowano ADHD. Zwierzę miało wpierać chłopca, aby lepiej się rozwijał. Po upadku z 4. pięta rozpoczęto walkę o jego życie. Dzięki natychmiastowej interwencji udało się go uratować i zapewnić mu lepszą przyszłość.
Czytaj dalej
Szympans był wychowywany jak dziecko. Zwierzę pokiereszowało ją tak dotkliwie, że straciła pół twarzy i ręce
Charla Nash i szympans Travis
Szympans o imieniu Travis niemal od momentu przyjścia na świat był otoczony ludźmi. Nosił swetry, pił wino z kieliszka, a nawet występował w reklamach, co uśpiło czujność jego opiekunów. Gdy osiągnął dojrzałość, przestał być słodką małpką. O nieprzewidywalności dzikiego zwierzęcia na własnej skórze przekonała się 55-letnia Charla Nash. Zmasakrowana przez szympansa kobieta cudem przeżyła. Zapis rozmowy właścicielki Travisa z dyspozytorem medycznym mrozi krew w żyłach.Dramatyczny finał “zabawy w dom” stanowi niezaprzeczalny dowód na to, iż dzikie zwierzęta nie powinny być uczłowieczane. Sprowadzając je do roli przyjaciół czy substytutu dziecka, nie dajemy im przyzwolenia na bycie sobą - a w dzikości kryje się przecież nieprzewidywalność, natura i wolność w jednym. 
Czytaj dalej