Kot duży i mały - jak je pogodzić
Źródło: pixabay.com/AdinaVoicu/CC0

Dorosły kot może zrobić krzywdę małemu. Jak tego uniknąć?

11 Lutego 2021

Planujesz powiększenie swojej kociej rodziny? Lepiej uważaj. Dorosły kot może zrobić krzywdę maluszkowi, który pojawi się w Twoim domu. Jak uniknąć potencjalnych konfliktów?

Nowy kot w domu może spowodować grymas na pyszczku starego mruczka. Jak unikać konfliktów w przypadku dokacania? Najlepiej pozwolić, by zwierzęta samemu ustaliły reguły. W końcu osiągną porozumienie. Pamiętajmy jednak by nie rzucać na głęboką wodę naszych podopiecznych i dać im przestrzeń.

Często zdarza się, że gdy do naszego domu wprowadza się młody kotek, nasz dorosły już pupil zaczyna syczeć, stroszyć się, a nawet atakować młodego. Czy małemu może stać się krzywda?

Kot potrzebuje czasu

Dorosły kot potrzebuje czasu, aby zapoznać się z nowym domownikiem i oswoić się z sytuacją, że nie jest już "jedynakiem". Niestety, nie zawsze upływające momenty wystarczą. Są takie zwierzęta, które nigdy nie polubią innego kota. To tak jak z ludźmi, przecież nie każdego darzymy taką samą sympatią.

Na początek warto koty od siebie odizolować. Nie jest dobrym pomysłem, byśmy małego wrzucali od razu do tego samego pomieszczenia, w którym przebywa nasza już dorosła kocia pociecha.

O ile to możliwe, sprawmy by przez jakiś czas koty przebywały w innych pokojach, jednak w taki sposób, by mogły poznać swoje zapachy - na przykład przez szparkę pod drzwiami. Obserwujmy zachowania dorosłego kota. Jeżeli wyrazi on zainteresowanie nowym lokatorem, będzie często przebywał w okolicach drzwi od pokoju, gdzie jest maluch, wówczas można postawić następny krok.

Gdy koty wyrażą wzajemne zainteresowanie sobą, można pozwolić na ich spotkanie "twarzą w twarz". Nie zostawiajmy podczas pierwszych spotkań kotów samych. Bądźmy przy nich i w razie zapotrzebowania interweniujmy. Prychanie jest naturalne podczas pierwszych spotkań nie obawiajmy się tego. Jednak, jeżeli dorosły kot będzie zachowywał się zbyt agresywnie w stosunku do nowego lokatora, przerwijmy ich integrację.

Pamiętać należy, że pierwsze spotkanie i wspólna zabawa to nie koniec izolacji między kotami. Stopniowo wydłużajmy czas, jaki zwierzęta spędzają razem nic całkowicie zrezygnujemy z zamykania ich w osobnych pokojach.

Dramat kundelków wciąż trwa. Minusowe temperatury nie przekonują właścicieli do zabrania zwierząt do domówDramat kundelków wciąż trwa. Minusowe temperatury nie przekonują właścicieli do zabrania zwierząt do domówCzytaj dalej

Wszystko zależy od kota

Proces oswajania się kotów w nowej sytuacji zależy od ich charakterów. O ile młodszy kot nie powinien mieć problemu z adaptacją w nowym miejscu i szybko pojmie zasady panujące w domu, o tyle starszy kociak może mieć pewne problemy.

Wszystko zależy od tego, kiedy nasz starszy kot został zabrany od miotu. Jeżeli miał mniej niż 12 tygodni, wówczas należy przygotować się na trudności, bowiem taki kociak najprawdopodobniej nie rozwinął do końca swoich kocich umiejętności społecznych.

Pozwól kotom na osiągnięcie porozumienia. Owszem, mogą na siebie prychać, a nawet starszy kot może podnosić łapkę na młodszego i go "bić", robi to, aby pokazać swoją pozycję. Ważne jest, aby nie tracić nerwów i nie krzyczeć na koty, nasz nastój bowiem udziela im się.

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł