kot zolty
Źródło: facebook/Sina Kunz-Hermann

Chciało jej się płakać, kiedy zobaczyła ukochanego kota. Kto mu to zrobił?

6 Grudnia 2020

Kobieta była załamana widokiem swojego kota, który wrócił do domu. Od razu było widać, że ktoś znęcał się nad mruczkiem. Mruczek wpadł w kłopoty, a jego oprawca albo oprawcy nie mieli dla niego litości.

Kobieta udostępniła na Facebooku zdjęcia kota ubrudzonego żółtą farbą. Nie trzeba być ekspertem, aby dojść do jasnych wniosków, że ktoś wymazał zwierzę, prawdopodobnie "dla zabawy". Sprawca albo sprawcy złapali kota i ubrudzili jego sierść. Niestety, historia nie zakończyła się szczęśliwie.

Wspaniałe wiadomości. Para homoseksualnych pingwinów adoptowała kolejne jajoWspaniałe wiadomości. Para homoseksualnych pingwinów adoptowała kolejne jajoCzytaj dalej

Kot wymalowany na żółto

Sina Kunz-Hermann opisała historię w mediach społecznościowych rok temu. Ale z uwagi na ostatnie wybryki gwiazd, postanowiliśmy ją przypomnieć.

Zobacz także: ZUS ujawnił banalny sposób na zwiększenie swojej emerytury

Kobieta wypuściła swoją 13-letnią kotkę Miggelę na dwór. Kiedy kicia wróciła do domu była cała umazana w żółtej farbie. Kobieta nie wiedziała, co się stało. Zrobiła fotki, udostępniła je w sieci, liczyła na pomoc ze strony znajomych i internautów.

Być może ktoś widział jak do tego doszło i pomoże złapać sprawcę?

Zobacz także:Nagrało się, co pies robi z kotem, gdy właściciele wychodzą. Nie mogli uwierzyć

Kobieta zabrała kotkę pod prysznic, ale próba usunięcia farby wcale nie była taka prosta. Sina Kunz-Hermann walczyła z żółtym kolorem. W niektórych miejscach usunęła kotu sierść, aby pozbyć się farby! Substancja była bardzo ciężka i szkodliwa dla zwierzęcia. Liczył się czas, jednak tego zabrakło...

Teksty wybrane dla Ciebie:

Nie żyje kotka ubrudzona farbą

Post stał się viralem, internauci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Kilka godzin później kobieta edytowała wpis. Niestety, jej kotka odeszła za Tęczowy Most. Farba bądź sprey dostał się w nieodpowiednie miejsca, nie było ratunku dla mruczka.

- Migella odeszła od nas dzisiaj o 18. Oblanie ją farbą (wiem, że w 100 proc. było to celowe), to było coś czego jej stare, zniszczone ciało i dusza nie wytrzymały. Zasnęła na zawsze spokojnie w domu, nie cierpiała - napisała opiekunka kotki w sieci.

Dodała, że jej serce pękło jej na miliony kawałków.

- Liczę na to, że sprawcy zostaną złapani i osądzeni. Spoczywaj w pokoju moja ukochana Mig, teraz jesteś w lepszym miejscu! - zakończyła.

Pamiętajcie, aby pod żadnym pozorem nie eksperymentować z farbowaniem zwierzaków!

Zobacz zdjęcie:

UPDATE 2: Ich bin überwältigt ob der immensen Reaktionen und persönlichen Nachrichten auf meinen Aufruf hin. Ich danke...

Opublikowany przez Sinę Kunz-Hermann Wtorek, 21 maja 2019

Łódź: Policja wydała pilny komunikat. Znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety w parku, pies był jedynym świadkiemŁódź: Policja wydała pilny komunikat. Znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety w parku, pies był jedynym świadkiemCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródło: webnisuy

Następny artykuł