karpie w sklepie
Źródło: MAREK KUDELSKI/AGENCJA SE/East News

Jak reagować na widok żywych karpi cierpiących w sklepie? Krótka instrukcja

22 Grudnia 2020

Karpie, które trafiają na stoły Polaków w wigilijny wieczór, często niepotrzebnie cierpią, gdy sprzedawcy przetrzymują je w ciasnych, pozbawionych filtrów zbiornikach. Wiele osób próbuje w takich sytuacjach interweniować. Stowarzyszenie Otwarte Klatki radzi, jak robić to skutecznie.

Sprzedaż żywych karpi nie stanowi w Polsce przestępstwa. Sprzedawcy muszą jednak spełniać określone warunki, by móc robić to legalnie. Przetrzymywanie ryb w zbyt ciasnych zbiornikach, czy foliowych torebkach uznawane jest za znęcanie się nad zwierzętami. Osoby, którym los tych zwierząt nie jest obojętny, mogą zgłaszać takie sytuacje policji. Nie wszyscy wiedzą jednak, jak skutecznie interweniować.

Karpie sprzedawane są w złych warunkach

Warunki, w jakich karpie mogą być przetrzymywane i sprzedawane, określane są między innymi w wytycznych publikowanych przez Głównego Lekarza Weterynarii. W dokumencie znalazły się wymagania odnośnie zbiorników oraz zagęszczenia ryb.

Baseny, w których trzymane są karpie, muszą mieć gładkie ściany oraz krawędzie. Wodę należy w nich wymieniać co najmniej raz na 48 godzin. Sprzedawcy mają obowiązek zadbania o odpowiedni poziom natlenienia wody. Jej temperatura nie może przekraczać 10 stopni Celsjusza.

Ciecz nie może być za ciepła, przy niskich temperaturach karpie wchodzą w stan przypominający hibernację - ich potrzeby ruchowe oraz pokarmowe mocno spadają. Taki stan sprawia, że mogą przeżyć w niewielkich basenach. Określono także maksymalne zagęszczenie ryb, wynoszące 1 kilogram na metr sześcienny wody. Zakazana jest sprzedaż zwierząt chorych, posiadających rany lub inne defekty. Takie karpie powinny być uśmiercane natychmiast na terenie sklepu.

- W razie sprzedaży żywych ryb, sposób ich pakowania musi uwzględniać dobrostan zwierząt oraz wykluczać narażanie ich na niepotrzebne cierpienie - czytamy w wytycznych GLW.

Niestety zapis dotyczący metody pakowania żywych ryb jest dość nieprecyzyjny. Wymieniono dwie dopuszczalne metody transportu - pierwsze, bez wody, warunkiem jest tutaj niezakrywanie całej powierzchni ciała karpia folią lub papierem i stosowanie opakowań z "ożebrowaniem" i drugie, czyli w wodzie, w tym wypadku ryba powinna móc przyjąć naturalną pozycję, a masa wody powinna być dwukrotnie większa niż ryby.

Kupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałKupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałCzytaj dalej

Jak skutecznie interweniować w sprawie karpi?

Jeśli dostrzeżemy uchybienie w którejkolwiek z tych kwestii, powinniśmy niezwłocznie chwycić za telefon. Przed zadzwonieniem na policję lub numer alarmowy, warto jednak udokumentować sytuację na zdjęciach lub nagraniach.

W rozmowie z policjantami warto powołać się na ustawę o ochronie zwierząt. Nie musisz jednak znać konkretnych ustępów aktu prawnego. Po wykonaniu połączenia zaczekaj na przyjazd policji, upewnij się, że zostaną przeprowadzone odpowiednie czynności, zanotuj dane interweniujących funkcjonariuszy i umów się na składanie zeznań.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki oferuje pomoc w tego typu sprawach, dlatego po zakończeniu czynności warto się z nim skontaktować. Warto zgłaszać tego typu przypadki, nawet jeśli sklepy nie zaprzestaną sprzedaży żywych karpi, być może zadbają o poprawę warunków, lub zmienią ich dostawcę. Każda presja w tej sprawie to krok w stronę lepszego traktowania tych ryb.

Zobacz grafikę:

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: Facebook.com/Otwarte Klatki

Następny artykuł