Swiatzwierzat.pl
ryby nie wymarłego gatunku

unsplash.com/kate

Przykre wieści, wymarł kolejny gatunek. Wszystkiemu winne połowy

16 Grudnia 2020

Autor tekstu:

Jakub Pasek

Gatunek, o którym mowa to wiosłonos chiński, żyjący wyłącznie w chińskiej rzece Jangcy. Była to jedna z największych słodkowodnych ryb świata, jednak niestety zniknęła przez intensywne połowy. Na terenie obecnych Chin żyła od ponad 200 milion&oacut

Zdaniem naukowców do zaniknięcia gatunku doszło już w 2003 roku, jednak dopiero teraz udało się to oficjalnie potwierdzić. Niestety ryby te podzieliły los setek innych zwierząt, które przez działalność człowieka odeszły do historii. Wiosłonosy były masowo odławiane. Ze względu na fakt, że przeciętnie osiągały długość około 3 metrów i wagę 300 kilogramów łowiono je dla mięsa.

Wiosłonos chiński został uznany za gatunek wymarły

Wiosłonosy były jednymi z najstarszych gatunków, które w praktycznie niezmienionej formie żyły w rzece Jangcy od prawie 200 milionów lat. Prawdopodobnie przeżyłyby kolejne tysiąclecia, gdyby nie działalność człowieka.

O losie tych ryb przesądziły trzy czynniki. Pierwszym były wymienione wyżej intensywne połowy, drugim budowa Tamy Trzech Przełomów, trzecim postępujące zanieczyszczenie rzeki oraz regulacja jej biegu.

Duże zapory rzeczne często wiążą się z ograniczeniem populacji zamieszkujących je ryb. Ograniczają one możliwości migracji, jak i stanowią bezpośrednie zagrożenia dla ich zdrowia i życia. W wypadku tak dużego gatunku jak wiosłonosy, przepływy mogły okazać się dla nich zbyt małe.

Ryby nie mogły dotrzeć do obszarów, które wybierały sobie od setek tysięcy lat na tarło, przez co nie rodziły się nowe osobniki. Wiosłonosy żyły dość długo, jednak nie wiadomo, czy jakimś udało się przetrwać do dziś.

W związku z regulacją rzeki i powstaniem tam wiosłonosy chińskie podzieliły się na mniejsze grupy. Jak się okazało, zbyt małe, by utrzymać odpowiednią dzietność i zmienność genetyczną, niezbędną do podtrzymywania populacji.

Czy istnieje szansa na odrodzenie gatunku?

Jeśli zostały jeszcze jakieś żywe osobniki, możliwe byłoby stworzenie im sztucznych warunków do tarła. Trzeba by jednak odłowić dostatecznie dużo ryb żywcem, by w ogóle móc myśleć o próbach ich rozmnażania.

Obecnie różne grupy naukowców przeszukują rzekę Jangcy, próbując odnaleźć choć kilka z nich. Jak dotąd bezskutecznie. Warto jednak pamiętać, że nawet tak dużej rybie, nietrudno jest ukryć się w największej chińskiej rzece.

Ryba była ceniona przez okolicznych mieszkańców, niestety głównie ze względu na jej mięso. Przyrodnicy spekulują obecnie na temat jej roli w ekosystemie rzeki. Możliwe, że brak tak dużego drapieżnika zachwieje równowagą biologiczną całego obszaru.

źródło: o2.pl

Tagi:

Jakub PasekAutor

Redaktor portalu swiatzwierzat.pl

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected]

Podobne artykuły

Europa bez futer, fot. screen z kampanii społecznej organizacji Otwarte Klatki

Pozostałe

Europa bez futer? To możliwe! Rusza zbiórka podpisów pod petycją

Czytaj więcej >

Pozostałe

Zwierzak panicznie boi się burzy i piorunów - jak go uspokoić?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Dlaczego komary latają w pobliżu naszych uszu?

Czytaj więcej >

Pozostałe

Wakacje ze zwierzętami? Internauci podzieleni, padają zaskakujące argumenty

Czytaj więcej >

Pozostałe

Co wabi kleszcze? Jeden przedmiot przyciąga je jak magnes

Czytaj więcej >

Pozostałe

Pierwszy przypadek małpiej ospy w Europie. Czy mamy powody do obaw?

Czytaj więcej >