Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Pozostałe > Doberman bawił się z dzieckiem, nagle się na nie rzucił. Gdy matka poznała powód, nie mogła się pozbierać
Jakub Pasek
Jakub Pasek 26.08.2020 02:00

Doberman bawił się z dzieckiem, nagle się na nie rzucił. Gdy matka poznała powód, nie mogła się pozbierać

doberman
pixabay.com/Alexas_Fotos

Doberman trafił do swojej nowej rodziny ze schroniska. Zwierzak wiele wcześniej wycierpiał. Khan był głodzony, bity i maltretowany. Miał połamane żebra, był nieufny wobec ludzi. Mimo to, postanowili go przygarnąć. Matka dziewczynki była krytykowana za tą decyzję. Wszyscy wiedzą, jaką reputacją cieszą się te psy. Uważane są za agresywne, przeznaczone raczej do stróżowania i obrony niż życia jako towarzysz rodziny. Te stereotypy są bardzo krzywdzące dla tej rasy, która zazwyczaj mocno przywiązuje się do swoich opiekunów, szczególnie dzieci.

Doberman rzucił się na dziewczynkę

Już 4 dni po adopcji doszło do niewiarygodnego zdarzenia z udziałem psa. Bawił się z dziewczynką w ogrodzie za domem. W pewnym momencie złapał dziecko za pieluchę i zaczął szarpać. Matka Charlotte wpadła w panikę. Jej pociechę zaatakował o wiele większy od niej zwierzak. Kobieta była przerażona, zaczęła wzywać pomoc biegnąc w stronę swojej córki i dobermana. Gdy zbliżyła się do dwójki zamarła. Zobaczyła kształt leżący w wysokiej trawie. Na posesję zakradł się jadowity wąż. Znajdował się parędziesiąt centymetrów od miejsca, w którym przed chwilą siedziało dziecko. Pies nie atakował go, a próbował ratować. Jedyną szansą na pomoc mu było rzucenie go w inną część ogrodu z dala od zagrażającego jej gada. Duże zwierzę zadziałało instynktownie. Nawet gdyby dziewczynka przypłaciła jego akcję ratowniczą kilkoma siniakami, uniknęła dużo gorszych obrażeń.

Doberman trafił do weterynarza

Charlotte nic się nie stało, jej towarzysz drogo zapłacił jednak za swoje bohaterstwo. Okazało się, że wąż, choć nie dosięgnął dziewczynki zdołał ukąsić dobermana w udo. Właścicielka musiała działać szybko, od razu zapakowała psa do samochodu i zawiozła do kliniki weterynaryjnej. Nie mogła pozwolić by zwierzak, który uratował jej dziecko przypłacił swoje bohaterstwo życiem. Nieustraszony czworonóg nie wyglądał najlepiej. Weterynarz podał mu szczepionki oraz surowicę. Na szczęście jad tego gatunku gada nie był bardzo toksyczny. Mimo że sprawił mu wiele bólu, udało się uratować psa. Choć w tym wypadku wszystko skończyło się dobrze, opiekunowie nie powinni zostawiać swoich pociech samych ze zwierzętami. Należy pamiętać, że zarówno półtoraroczne dziecko, jak i pies są nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć.

źródło: wamiz.pl