karpie w wodzie
Źródło: Marek BAZAK/East News

Carrefour czeka potężna metamorfoza. Jest decyzja w sprawie sprzedaży żywych karpi

9 Grudnia 2020

Sieć sklepów Carrefour zapowiedziała wycofanie się ze sprzedaży żywych karpi do końca 2021 roku. Tradycja kupowania ryb z basenów z wodą powoli odchodzi w niepamięć, choć wciąż znajdziemy na nie wielu chętnych.

Carrefour podjął tę decyzję po konsultacjach z dostawcami karpi, którzy muszą mieć czas na dostosowanie się do nowych sposobów transportu i konserwacji. Z roku na rok odsetek osób, które decydują się na zakup żywych ryb, spada. Znaczenie mają tu między innymi akcje organizowane przez organizacje walczące o prawa zwierząt, jak i zwykła wygoda.

Zobacz także: 87-letnia pani Irena mieszka w fatalnych warunkach. Jest jednak szansa na zmianę

Carrefour wycofa się ze sprzedaży żywych karpi

Z badania przeprowadzonego przez pracownię sondażową Kantar, wynika, że wciąż 67% konsumentów nie wyobraża sobie wigilii bez tej ryby. Jednak jedynie 40% z tej liczby ma zamiar kupić ją z basenu z wodą stojącego w sklepie.

Ponad połowa stwierdziła, że jeśli nie uda im się kupić karpia w tej formie, zdecyduje się na kupno filetu, tuszki lub przetworów. Liczby te z roku na rok rosną, coraz mniej osób ma ochotę na samodzielne ubijanie ryby.

Zobacz także: Dlaczego koty ugniatają? Strach, błogostan, a może stres? Wiemy co, to oznacza

Rośnie też liczba konsumentów, którzy z przyczyn etycznych sprzeciwiają się transportowi i sprzedaży żywych ryb. Wiąże się to dla nich z ogromnym stresem i cierpieniem. Wiele z nich marnuje się, umierając w trakcie przewożenia do sklepów, lub pływając w zbyt ciasnych, niefiltrowanych basenach.

Dawniej, argumentem za zakupem żywej ryby, a nie porcjowanego mięsa, była jego świeżość. Logistyka i technologia nie pozwalały na dostatecznie szybki transport i przechowywanie go w odpowiednich warunkach.

Obecnie jesteśmy w stanie sprowadzać, zachowujące świeżość łososie i tuńczyki z drugiego końca świata, czemu więc mielibyśmy nie ufać karpiom pochodzącym z rodzimej produkcji rozwożonych w chłodniach.

Carrefour wpisuje się w tendencje obecne na rynku

Choć obecnie wydaje nam się, że wigilia nie może odbyć się bez karpia, pokolenia naszych dziadków nie miałyby z tym problemu. Tradycja jedzenia tej ryby w święta narodziła się w PRL-u.

Była to wtedy najbardziej dostępna ryba zalegająca w chłodniach i basenach hodowców, ponieważ Polacy preferowali mięso gatunków mniej mulistych. Rozpoczęto więc akcję promocyjną "Karp na każdym wigilijnym stole". Wcześniej królowały na nich sandacze, śledzie czy karasie.

Przyjęła się ona na tyle dobrze, że zapoczątkowana kilkadziesiąt lat temu tradycja na stałe wpisała się w świadomość Polaków. Być może dzięki ruchom sieci takich jak Carrefour uda się ograniczyć sprzedaż żywych ryb, jednak same karpie, raczej szybko nie znikną.

Ważny apel do wszystkich Polaków. Każdy może pomóc kotom, wystarczy jeden gestWażny apel do wszystkich Polaków. Każdy może pomóc kotom, wystarczy jeden gestCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródła: dlahandlu.pl

Następny artykuł