Przyjaciele czekają pod wejściem do szpitala
Źródło: Facebook/Animal Pedia

Bezdomny trafił do szpitala, ale nie był sam. Personel nie mógł uwierzyć

5 Grudnia 2020

Bezdomny mężczyzna o imieniu César trafił do Szpitala Regionalnego Alto Vale w Brazylii. Pracownicy służby zdrowia po pewnym czasie zorientowali się, że nie przyszedł do szpitala sam - przed wejściem do placówki czekali na niego przyjaciele. Ta scena na długo zapadnie w ich pamięci.

Sytuacja miała miejsce, kiedy to César trafił do szpitala ze względu na trapiący go problem zdrowotny. Pilnie potrzebował leczenia i właściwych leków. Zwykle bezdomny uczęszczał do innej placówki, teraz jednak nie miał wyboru. Tutaj nikt go nie znał, dlatego to, co się stało zwróciło uwagę personelu medycznego.

Jeśli twój zwierzak przybiera podobną pozycję natychmiast reaguj. Możesz uratować mu życieJeśli twój zwierzak przybiera podobną pozycję natychmiast reaguj. Możesz uratować mu życieCzytaj dalej

Niezastąpieni przyjaciele

Wszyscy byli pod wrażeniem tego, co ujrzeli. Razem z Césarem do szpitala przyszli jego... czworonożni kumple. Zatroskane psy grzecznie czekały przed wejściem do szpitala, aż ich pan szczęśliwie powróci. Pracownicy nie mogli oprzeć się pokusie, by dowiedzieć się czegoś więcej na ich temat.

- Powiedział mi, że nie ma domu, ale wziął pod swoją opiekę te samotne psy - mówi Cris Mamprim, jedna z pracowniczek personelu medycznego w rozmowie z The Dodo - Przyznał, że często sam rezygnuje z posiłku, aby czworonogi miały co zjeść. To prawda, bo wszystkie te zwierzaki są bardzo zadbane i widać, że dobrze jedzą.

Mimo tego, że César nie miał dachu nad głową ani pieniędzy, posiadał coś o wiele cenniejszego - prawdziwych, zaufanych przyjaciół. Zawsze mu towarzyszyli i nie odstępowali go ani na krok, zwłaszcza kiedy działo się coś złego.

Psy bezdomnego człowieka były do niego bardzo przywiązane. Nie wyobrażały sobie życia bez niego. Nikt nie wie, jaka historia przydarzyła się każdemu z osobna, ale pewnym jest to, że w tym momencie cała piątka dzieliła podobny los. I to było coś, co mocno spoiło ich przyjaźń.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Miłość bez granic

Historia ta jest dogłębnie poruszająca. Internauci nie mogą się nadziwić, kiedy widzą, że gdzieś na świecie dzieją się takie rzeczy. A najbardziej poruszeni całym wydarzeniem są sami pracownicy szpitala, którzy wszystko widzieli na własne oczy. To był dowód najprawdziwszej miłości i przyjaźni, jaka łączyła tego człowieka i jego psy!

Psiaki grzecznie czekały pod samym wejściem do szpitala na spotkanie ze swoim panem, próbując się dopatrzeć, co dzieje się w szpitalu. Personel zlitował się i postanowił zaprosić czworonogi do środka.

Pracownicy przyznali, że nie chcieli rozdzielać bliskich sobie przyjaciół. Co więcej, i bezdomny, i psiaki dostali posiłek, by móc zregenerować swoje siły po tym trudnym przeżyciu.

- Patrzyłam, jak César odchodzi wczesnym porankiem wraz z gromadką psiaków, które szczęśliwie merdały ogonami. Ten człowiek ma przy sobie najlepszych i najwierniejszych towarzyszy - relacjonuje Cris Mamprim. - Nie wiem, jak wygląda jego życie oraz dlaczego mieszka na ulicy, ale podziwiam sposób, w jaki traktuje swoje zwierzęta.

To wyjątkowa historia, którą warto zachować w swoim sercu. Bezdomny mężczyzna ma wspaniałych przyjaciół, podobnie jak inny mężczyzna w potrzebie, który nade wszystko kochał swoją suczkę - więcej na ten temat tutaj.

Jeden zwyczaj na spacerze z psami pozbawił ją życia. Zwierzęta były przerażone śmiercią paniJeden zwyczaj na spacerze z psami pozbawił ją życia. Zwierzęta były przerażone śmiercią paniCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródło: kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł