Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Pozostałe > Adam Zagalski nie żyje, wolontariusz i twórca bloga "Podróż na cztery łapy". Zginął w wypadku
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 04.05.2023 17:44

Adam Zagalski nie żyje, wolontariusz i twórca bloga "Podróż na cztery łapy". Zginął w wypadku

Nie żyje Adam Zagalski
instagram/podroz_na_cztery_lapy, unsplash/Zoran Kokanovic

Media obiegła smutna wieść. Nie żyje Adam Zagalski, doskonale znany w środowisku ratowników zwierząt jako organizator transportów dla futrzastych podopiecznych oraz twórca bloga "Podróż na cztery łapy". Przez lata prężne działał na rzecz dobrostanu powierzonych mu psów. Zginął w majówkę w tragicznym wypadku.

Od piątku do środy policjanci na polskich drogach odnotowali 306 wypadków, w których zginęło 26 osób, a 353 zostało rannych. Jedną ze śmiertelnych ofiar okazał się Adam Zagalski, autor popularnego bloga poświęconemu ratowaniu naszych braci mniejszych i znajdowaniu domów dla bezpańskich zwierząt.

Nie żyje Adam Zagalski. Tragiczny wypadek podczas majówki

Z informacji potwierdzonych przez policję wynika, iż 1 maja o godzinie 13 w wypadku motocyklowym zginął Adam Zagalski. Do wypadku doszło około godziny 11.50 w miejscowości Katarzynka (woj. łódzkie). Adam Zagalski jechał motocyklem marki Kawasaki drogą wojewódzką numer 485, aż w pewnym momencie uderzył w bok samochodu marki Opel jadącego z naprzeciwka, którego kierowca rozpoczął manewr skrętu w lewo. 

Mężczyzna poruszający się pojazdem jednośladowym zginął na miejscu. Kierujący samochodem osobowym był trzeźwy.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca opla nie udzielił pierwszeństwa przejazdu - przekazuje nadkomisarz Iwona Kaszewska z komendy powiatowej policji w Bełchatowie, cytowana przez TVN24.

Policja wyjaśnia okoliczności wypadku, w działania włączyła się prokuratura. Na miejscu zdarzenia wykonano oględziny, zabezpieczono ślady oraz przesłuchano świadków. Potwier

Tak Polacy spędzają majówkę. Wycieńczone konie ciągną przepełnione bryczki, turystów nie odstrasza nawet cena

Organizator wielu zbiórek i inicjatyw wspierających zwierzęta zginął w wypadku

O śmierci 39-latka powiadomiły również zaprzyjaźnione osoby za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wiadomość była dla wielu wstrząsem, gdyż zaledwie kilka dni przed tragicznym wypadkiem Zagalski wspominał, iż przymierza się do kupna auta, którym w przyszłości będzie mógł transportować zwierzęta. Kolejny wpis obiecał zamieścić po powrocie z urlopu. Niestety, poniedziałkowa trasa była jego ostatnią.

- Z tej podróży już nie wrócisz… - kwituje ze smutkiem jeden z internautów.

- Miał serce na dłoni, każdemu by pomógł. Nie były dla niego przeszkodą setki kilometrów, był zawsze gotowy do działania, zawsze był zaangażowany - opowiada zaprzyjaźniona ratowniczka zwierząt Marta Matuszewska w rozmowie z “TVN24”.

Znajomi postrzegali Zagalskiego jako niepoprawnego optymistę i altruistę, który dla zwierząt był w stanie przenosić góry. W ramach wolontariatu pomógł blisko setce czworonogów oraz wspierał liczne fundacji czy schroniska. Wyciąganie pomocnej dłoni do bezbronnych i słabszych stworzeń było jego pasją i motorem napędzającym do działania. 

"W chwili wypadku pękły serca tysięcy ludzi"

Pod ostatnim wpisem z 27 kwietnia, gdzie Zagalski informował o wznowieniu publikacji wpisów na blogu “Podróż na cztery łapy”, udzielają się wieloletni przyjaciele oraz internauci śledzący jego poczynania w sieci. W sekcji komentarzy na Facebooku nie brakuje wyrazów współczucia i kondolencji:

- Niewiele jest osób z tak dobrym sercem dla zwierząt, prawdziwie im oddanych i zarazem skromnych. Do zobaczenia Adam... Tam, gdzieś, kiedyś.. wśród szczekających przyjaciół.. - brzmi jedna z wiadomości pożegnalnych.

Źródło: TVN24, facebook

"Właścicielka nie widziała potrzeby leczenia". Z ciała suczki zwisał guz wielkości piłki do koszykówki
pies z guzem
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt za pośrednictwem mediów społecznościowych pokazał nowego podopiecznego. Niedawna interwencja ukazała, jak bezduszni potrafią być ludzie w stosunku do zwierząt. Tym razem właścicielka suczki zaniedbała pupilkę do tego stopnia, że z jej brzucha zwisał guz wielkości piłki do koszykówki. Przed zwierzakiem poważna operacja ratująca życie.DIOZ nie po raz pierwszy pokazuje, jak okropnie zaniedbane i cierpiące zwierzęta trafiają pod ich opiekę. Tym razem sunia, która została odebrana podczas interwencji, miała pod skórą ogromną zmianę nowotworową. Niestety, jak się okazało później, nie był to jedyny z problemów zdrowotnych zwierzęcia.
Czytaj dalej
Kot dał popis pod nieobecność właścicieli. Wyniósł sztuki walki na zupełnie nowy poziom
Kot został sam w domu
Posiadanie zwierząt to nie tylko przyjemność, ale również ogromna odpowiedzialność. Dlatego kamera IP do oglądania i do komunikacji z pupilem to coraz częstszy element wyposażenia domów. Ukryta kamera, którą właściciele pozostawili włączoną, nagrała kota podczas nieobecności domowników. Tucker na kilka sekund wzbił się powietrze i zrobił salto. Czyżby duchy? Właściciele kocurka imieniem Tucker byli zaskoczeni “nadprzyrodzonymi” zdolnościami swojego podopiecznego, dlatego nie omieszkali podzielić się nagraniem z monitoringu w mediach społecznościowych.
Czytaj dalej