Za oszczędności życia kupiła wymarzony dom. To, co odkryła w ścianach, przyprawia o ciarki, nie była sama

42-letnia Amber Hall długo i ciężko pracowała, by spełnić jedno ze swoich największych marzeń - kupno własnego, wymarzonego domu. Na nieszczęście Amerykanki nie cieszyła się długo z zakupu, gdyż niebawem odkryła, że nie jest jedyną lokatorką. Okazało się, że dom skrywa wiele tajemnic.
Kobieta z Kolorado była przeszczęśliwa, gdy pod koniec kwietnia nadszedł czas, aby przeprowadzić się do nowego domu. Niestety radość zakłóciło nietypowe znalezisko, którego dokonała w trakcie rozpakowywania.
Kupiła dom swoich marzeń. W ścianach dokonała nietypowego znaleziska
Po kilku tygodniach poszukiwań domu spełniającego wszystkie wymogi, Amber Hall zdecydowała się na zakup posiadającej cztery sypialnie i dwie łazienki nieruchomości w miejscowości Centennial w stanie Kolorado. Przeprowadziła się tam wraz z dwójką dzieci oraz dwoma czworonożnymi członkami rodziny.
Już w pierwszych dniach uwagę kobiety zwróciło nietypowe zachowanie jednego z psów, który zdawał się być żywo zainteresowany tym, co znajdowało się za tylną ścianą garażu. Zwierzę nieustannie węszyło i spoglądało na właścicielkę wyczekująco.
Pies z opuchniętym pyskiem grzebał w śmieciach. Gdy spojrzała na jego szyję, ogarnęło ją przerażenieWęże weszły przez dziury i wślizgnęły się do wnętrza ścian
Hall niebawem zdała sobie sprawę, iż w budynku zagnieździli się dzicy lokatorzy. Początkowo sądziła, że to najprawdopodobniej gryzonie czy inne niewielkie stworzenia, które chętnie szukają kryjówki wewnątrz domów, ale finalnie okazało się, że w ścianach, suficie oraz pod podłogą żyją węże.
- Myślałam, że zauważył pająka albo coś takiego. Ale zamiast tego dostrzegłam dwie dziury w ścianie i pełzającego wewnątrz niej węża - powiedziała Hall, cytowana przez “New York Post”.
Kobieta postanowiła przyłożyć rękę do powierzchni w domu, by potwierdzić swoje obawy.
- Poczułam ciepło. Uznałam, że w domu jest jeszcze więcej węży. Wpadłam w panikę - relacjonuje 42 latka.
Wyłapano blisko tuzin gadów
W przeciągu 10 dni Hall znalazła aż 10 węży i podejrzewała, że na terenie posesji może gniazdować ich więcej. Właścicielka domu była do tego stopnia przerażona, iż bała się skorzystać z łazienki czy rozpakować resztę swoich rzeczy. Martwiła się także o bezpieczeństwo swoich dzieci oraz psów, dlatego wezwała na miejsce profesjonalnego łapacza węży, który za opłatą ponad tysiąca dolarów pomógł gadom w wyprowadzce.
W sumie złapano ponad 10 osobników kryjących się w różnych zakamarkach domu. W ocenie specjalisty, zwierzęta sklasyfikowano jako pończoszniki, jednak przyznał on, iż dawno nie widział tak dużych okazów. Część z nich mogła mieszkać na posesji od przeszło dwóch lat. Prawdopodobnie gniazdo znajdowało się w jamie ukrytej pod domem.
Rzecznik firmy, który pośredniczył w kupnie domu, zaznacza, iż nie miał pojęcia o obecności węży na terenie posesji i zapewnia, że jego klientka zostałaby o nich poinformowana, gdyby dotarła do nich taka informacja. To ponoć pierwszy przypadek inwazji węży w którejkolwiek z oferowanych nieruchomości.
Choć mało kto chciałby znaleźć się na miejscu Amerykanki, trudno powstrzymać się od żartobliwych komentarzy w zaistniałej sytuacji. Odwołując się do kultowego filmu o przygodach Harry'ego Pottera, mamy nadzieję, że komnata tajemnic została raz na zawsze zamknięta.
Źródło: TVN24, naukawpolsce













