Znana weterzynarz
Źródło: Jan BIELECKI/East News

Znana weterynarz porównuje hodowle zwierząt do targów. "To rasizm w czystej postaci"

23 Listopada 2020

Weterynarz z wieloletnim doświadczeniem, autorka wielu książek na temat psów, Dorota Sumińska zajęła jasne stanowisko w sprawie kupowania zwierząt z hodowli. W wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarzy Gazety Wyborczej podzieliła się szczerymi wyznaniami.

Weterynarze do lat zbiegali o to, by, zamiast kupować zwierzę od hodowcy przygarnąć czworonoga ze schroniska. Lekarze na własne oczy widzą, jakie problemy tworzy rynek handlu psami. Dorota Sumińska porównuje to zjawisko do targu niewolników, uznaje je za niemoralne. Na poparcie tej tezy podaje wiele przykładów z własnego życia. Niestety większość osób wciąż pozostaje nieświadoma tego, jak wyglądają jego realia.

Owczarek niemiecki zorientował się, że zgubił pana. Nagranie obejrzano już 25 milionów razyOwczarek niemiecki zorientował się, że zgubił pana. Nagranie obejrzano już 25 milionów razyCzytaj dalej

Weterynarze od lat krytykują handel zwierzętami

Decydując się na sprowadzenie do domu zwierzaka, zwykle rozważamy jakiej rasy powinien być pupil, jakiego koloru ma mieć sierść, czy jakiej być wielkości. Nie zastanawiamy się nad tym, czy zwierzak nas potrzebuje, czy nasz ryb życia odpowiada jego potrzebom, a już z pewnością nie myślimy nad tym, jakie warunki panowały w miejscu, z którego do nas trafił.

Ludzie udomowili psy dziesiątki tysięcy lat temu. Z biegiem czasu te zwierzęta stały się od człowieka praktycznie w 100% zależne. Na dodatek w wyniku świadomych działań stworzono rasy, które borykają się z wieloma problemami zdrowotnymi. Zaburzając naturalny tor ewolucji, wyhodowano czworonogi, których zadaniem było przypodobanie się człowiekowi.

Za przykład mogą posłużyć tutaj mopsy. Ludziom podobały się psy o spłaszczonych pyszczkach i dużych oczach. Hodowcy zaczęli więc kojarzyć ze sobą osobniki o takich cechach, by jeszcze mocniej je uwypuklić. Weterynarze borykają się obecnie ze skutkami takich decyzji. Kształt ich czaszek utrudnia im oddychanie, pieski nie mogą podejmować nadmiernego wysiłku, w niektórych wypadkach oczy dosłownie wypadają im z orbit.

- To my, ludzie, decydujemy o każdej sekundzie życia naszych zwierząt, często też o ich śmierci. Skoro już mamy niewolnika, zrezygnujmy z targu. A czymś takim są hodowle. To rasizm. A kupowanie zwierząt jest po prostu niemoralne - powiedziała Dorota Sumińska, lekarka weterynarii w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Choć słowa lekarki mogą szokować, tak wygląda smutna prawda o rynku psów rasowych. Często słyszy się o przypadkach patologii, do jakich dochodziło z winy niektórych osób zaangażowanych w "produkcję" rasowych szczeniąt. Warto pamiętać, że za taki stan rzeczy odpowiadają nie tylko pseudohodowcy, ale też licencjonowane podmioty i być może przede wszystkim, konsumenci.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Adrian i Ilona z "Rolnik szuka żony" już wybrali imię dla zwierzęcej pociechy. Musiało spełnić jeden warunek, jest piękne
2. Polka ma 57 lat i 2 lata temu została fotomodelką. Sylwetki może pozazdrościć jej niejedna nastolatka
3. Czy można krzyczeć na psa? Eksperyment badaczy wyjawił całą prawdę, już nigdy na niego nie będziesz chciał podnieść głosu

Weterynarz apeluje: "przygarniajmy zwierzęta, nie kupujmy"

Sumińska przyznaje, że kiedyś sama miała dwa psy rasowe, pochodzące z hodowli. Wszystko zmieniło się, gdy jej mąż zaczął pracę w schronisku Na Paluchu. Wiedząc o tym, jak wygląda życie niechcianego czworonoga, weterynarz nie mogła wspierać biznesu, który na masową skalę wydaje na świat kolejne szczeniaki.

Obecnie opiekuje się samymi adoptowanymi czworonogami. By zwierzak trafił do jej domu, musi jednak spełniać pewne kryteria. Dorota Sumińska adoptuje jedynie psy, którymi nikt inny nie chciałby się zająć, a więc takie, które posiadają pewne "defekty". Muszą mieć więc minimum 10 lat, posiadać jakąś chorobę i od dłuższego czasu szukać domu.

- Jeśli chcemy adoptować, porozmawiajmy najpierw z wolontariuszem. Opowiedzmy o swoim trybie życia, o swoich marzeniach. Nie chodźmy między klatkami, nie wybierajmy. Pozwólmy, żeby to wolontariusz wybrał dla nas zwierzę, które najbardziej do nas pasuje i najbardziej akurat potrzebuje opuścić mury schroniska - apelowała weterynarz w wywiadzie udzielonym "GW".

Warto pamiętać, że przygarnięcie psa jest formą niesienia mu pomocy, ma na celu zapewnienie mu opieki. Nie powinniśmy robić tego, by nasz pupil imponował znajomym, albo ze względu na prośby dziecka, które zwierzaka traktują odrobinę jak przytulankę. Nasza redakcja z pełnym zaangażowaniem przyłącza się do apelu Doroty Sumińskiej "przygarniajmy zwierzęta, nie kupujmy"!

Uparty szczeniak bez przerwy prosił, by wpuszczono go na kanapę. W końcu puściły mu nerwyUparty szczeniak bez przerwy prosił, by wpuszczono go na kanapę. W końcu puściły mu nerwyCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

    1. Właśnie padła wiadomość dot. tegorocznej kolędy. Wielu wiernych jest oszołomionych decyzjami
    2. Skąpy strój byłej gwiazdy TVP przykuł wzrok fanów. Pracuje w egzotycznym miejscu, idealnym, gdy do Polski idzie zima
    3. Porzucono 10 szczeniaczków. Dzięki urzędnikom i proboszczowi prawie wszystkie znalazły już nowe domy
    4. Kamera nagrała, co robi pies w pokoju małego dziecka. Rodzicom opadły szczęki
    5. Babcia myślała, że przygarnęła stadko bezdomnych kotów. Dopiero wnuczek zdradził jej prawdę
    6. Suczka urodziła się jako mieszanka golden retrievera i jamnika. Najsłodsza rzecz, jaką dziś zobaczycie
    7. NASA: sonda Juno przeleciała nad Jowiszem. Naukowców aż zatkało, wszystko się nagrało

źródło: wyborcza.pl

Następny artykuł