świeca
Źródło: pixabay.com

Jeden zwyczaj na spacerze z psami pozbawił ją życia. Zwierzęta były przerażone śmiercią pani

5 Grudnia 2020

Śmierć 47-letniej kobiety z północnej Walii była ogromnym wstrząsem. 47-letnia Deborah Mary Roberts została znaleziona na łące, z psimi smyczami ciasno owiniętymi wokół szyi. Udzielona pomoc przyszła za późno, kobieta zmarła.

Zabił ją jeden nawyk, który praktykowała podczas spacerów z psami. Jej dwa ukochane staffordshire bull terriery były przerażone tym, co przytrafiło się ich pani. Rodzina potwierdziła, że kobieta mogła zginąć przez swój nietypowy i niezbyt roztropny zwyczaj - wieszanie smyczy na szyi.

Mieszaniec pudelka po prostu oszalał na widok dzieci. Dwa maluchy wywołały niesamowitą reakcjęMieszaniec pudelka po prostu oszalał na widok dzieci. Dwa maluchy wywołały niesamowitą reakcjęCzytaj dalej

Tragiczna śmierć na spacerze z psem

47-latka i matka czwórki dzieci zginęła w wyniku niewiarygodnie nieszczęśliwego wypadku. Choć sytuacja miała miejsce w lipcu, dopiero kilka dni temu ustalono przyczyny zgonu.

Z zeznań osób próbujących ratować kobietę, a także w wyniku sekcji zwłok, ustalono, w jaki sposób zmarła. Ten przypadek jest tak tragiczny i niewiarygodny, że naprawdę nie udałoby się tego zmyślić.

Deborah Mary Roberts miała być na spacerze z dzieckiem, a także jej dwoma ukochanymi psami, Ruby i Tysonem. W pewnym momencie potknęła się i upadła na ziemię.

Zobacz także: Dramat w rodzinie królewskiej przed Bożym Narodzeniem. Śmierć przyszła nagle

Nie wiadomo dlaczego, ale kobieta zawsze nosiła smyczy zawieszone na szyi. Kiedy jej psy zorientowały się, że pani się przewróciła, popędziły jej na pomoc. Jednak biegając w kółko i próbując pomóc jej wstać, nieświadomie pogorszyły sytuację. Smycze zacisnęły się na szyi kobiety, dusząc ją.

Kiedy dziecko będące na spacerze z kobietą zrozumiało, co się dzieje, pobiegło po pomoc. Mimo że kilka osób, w tym przybyli wkrótce na miejsce ratownicy medyczni, próbowało uratować 47-latkę, było już za późno, smycze udusiły ją na śmierć.

Według relacji przyjaciółki kobiety, która była jedną z osób próbujących pomóc, gdy zjawiła się na miejscu, Deborah już nie oddychała. Psy były wyraźnie przerażone i przejęte tym, co stało się ich pani. Miały piszczeć i skomleć, obwąchując ją bez przerwy i trącając nosami.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Okoliczności śmierci 47-latki

Śledczy prowadzący sprawę uznał, że być może to schorzenie kobiety, choroba Huntingtona, mogła wpłynąć na przebieg zdarzeń. Przypadłość charakteryzuje się ograniczoną mobilnością.

Zaznaczył również, że psy nie były w żadnym razie agresywne, przeciwnie, opisał je jako słodkie i oddane.

Rodzina i przyjaciele wyrazili ogromny żal i tęsknotę za zmarłą kobietą, która była bardzo pozytywnie nastawioną do życia osobą, a swoje psy kochała jak własne dzieci.

13-letni chłopiec wyszedł tylko na spacer z psem. Interweniowała policja13-letni chłopiec wyszedł tylko na spacer z psem. Interweniowała policjaCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródło: dailypost.co.uk

Następny artykuł