Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > "Serce pęka na ten widok". Pies leży przy stacji benzynowej czekając na opiekuna, który nie wróci
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 14.03.2023 14:15

"Serce pęka na ten widok". Pies leży przy stacji benzynowej czekając na opiekuna, który nie wróci

Porzucony pies
facebook/Stowarzyszenie Psi-jaciel Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrześni

Media społecznościowe obiegła wieść o psie czatującym przed stacją benzynową w Gizałkach. Zdaniem pracowników, zwierzę najprawdopodobniej zostało porzucone. Suczka w typie owczarka karelskiego z nadzieją czekała na swego opiekuna, jednak pomimo upływu godzin ten niestety po nią nie wrócił.

Bezdomne psy są bardzo częstym widokiem na ulicach Grecji, Rumunii, Gruzji czy Ukrainy, ale również w Polsce wciąż jeszcze można napotkać bezpańskie czworonogi. Niedawno o jednym z nich rozpisywali się przedstawiciele Stowarzyszenia Psi-jaciel i Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrześni.

Suczka porzucona przez stacją benzynową.

Przed kilkoma dniami wolontariuszka, udzielająca się w jednym ze schronisk na terenie województwa wielkopolskiego, mijała stację benzynową, gdzie dostrzegła psa leżącego na betonie. Nigdzie nie dostrzegła jego opiekuna, dlatego postanowiła zatrzymać pojazd i udzielić mu pomocy.

- Ze stacji benzynowej w Gizałkach zabrałam psa, którego prawdopodobnie ktoś wyrzucił (tak twierdzą panie ze stacji). Pies od piątku, 3 marca spał na stacji i wbiegał pod samochody. Jest to suczka w typie owczarka karelskiego - opisała sytuację w mediach społecznościowych.

Ratują zwierzęta z rąk oprawców. Proszą o Twoje 1,5%

"Od piątku śpi na stacji i wbiega pod samochody"

Zwierzę trzęsło się z zimna, a jego zaniedbany wygląd świadczył o tym, iż żadna z osób przewijających się przez stację benzynową nawet nie wysiliła się, by zgłosić znalezienie psa odpowiednim służbom. Na szczęście wolontariuszka podjęła decyzję o zaopiekowaniu się porzuconą istotą.

Istnieje duże prawdopodobieństwo na to, że suczka miała wcześniej właścicieli, którzy nauczyli ją podstawowych zasad panujących w domu. Świadczy o tym chociażby fakt, że zachowuje czystość oraz potrafi chodzić na smyczy. W dodatku jazda samochodem to dla niej żaden kłopot.

Suczka poszukuje nowego domu

Wolontariuszka poinformowała, że sunia odbyła wizytę u weterynarza, a ponadto skierowała prośbę do internautów o znalezienie dla niej nowego domu, najlepiej z ogrodem, gdyż przedstawiciele rasy karelski pies na niedźwiedzie mają dużą potrzebę zachowania własnej przestrzeni. 

Mile widziany doświadczeni przewodnicy, którzy nie dadzą sobie wejść na głowę. Jeśli właściciel będzie zgadzał się na wszystkie zachcianki swojego podopiecznego, zwierzę w mgnieniu oka przejmie dominującą rolę w domostwie. Wszystkich zainteresowanych adopcją prosimy o bezpośredni kontakt pod numerem telefonu: 785 979 412.

Źródło: facebook/Stowarzyszenie Psi-jaciel Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrześni

Powiązane
wieloryb
Quiz o głębinowych "potworach". Ile wiesz o stworzeniach mórz i oceanów?
Psi trener wyróżnił 3 najwierniejsze rasy psów. Zawsze staną w obronie właściciela i jego bliskich
Will Atherton to behawiorysta i trener psów z Wielkiej Brytanii, który swoimi doświadczeniami z czworonogami i wiedzą, jaką udało mu się zgromadzić przez lata, chętnie dzieli się z internautami za pośrednictwem swojego TikToka. Tym razem ekspert zdradził, jakie rasy psów uważa za najwierniejsze. Te zwierzaki dla swoich opiekunów byłyby w stanie zrobić niemal wszystko.Znany psi trener Will Atherton postanowił pomóc przyszłym właścicielom czworonogów. W krótkim materiale na TikToku wyjawił, na jakie rasy należy zwrócić szczególną uwagę, jeśli chcemy zyskać wiernego i lojalnego stróża rodziny.
Czytaj dalej
Czarny kociak urodził się z "gorączką". Wraz z wiekiem kolor jego futra zaczął się zmieniać
Pewna Amerykanka przygarnęła z ulicy małego kota o czarnym umaszczeniu. Wtedy była przekonana, że urocza kulka wyrośnie na pięknego mruczka z nieco dłuższym futerkiem, jednak po upływie kilku tygodni z jej podopiecznym zaczęło dziać się coś dziwnego. W życiu by się nie spodziewała, że pyszczek zwierzęcia zmieni się nie do poznania.Kobieta o imieniu Erin przygarnęła swojego pupila, kiedy miał zaledwie osiem tygodni. Mruczek wyszedł z krzaków nieopodal domu jej byłego chłopaka, a ona od razu wiedziała, że to nie przypadek. Tak między nią a zwierzakiem narodziła się miłość od pierwszego wejrzenia.
Czytaj dalej