Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Psy > Nie wiedziała, że mąż ma alergię na psy. Zdziwił się, kiedy zobaczył, kogo "odda w dobre ręce"
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 22.03.2023 15:50

Nie wiedziała, że mąż ma alergię na psy. Zdziwił się, kiedy zobaczył, kogo "odda w dobre ręce"

Nie wiedziała, że mąż ma alergię na psy. Zdziwił się, kiedy zobaczył, kogo "odda w dobre ręce"
unsplash/Zachary Kadolph, Brittany Colette

Adopcja czworonoga powinna być przemyślaną, dojrzałą decyzją, jednak tak nie stało się w tym przypadku. Chcąc zrobić mężowi niespodziankę, kobieta kupiła szczenię owczarka niemieckiego. Pech chciał, że u mężczyzny zdiagnozowano silną alergię. Kiedy doszło do niej, że mężczyzna nie przestanie kichać, uświadomiła sobie, że musi oddać go w dobre ręce. Męża, nie psa.

Wydawałoby się, że niemal każdy lubi niespodzianki, dlatego kobieta o imieniu Sonali zdecydowała, że zaskoczy swojego męża i pewnego dnia wróci do domu ze szczeniakiem. Maleńki owczarek niemiecki był przeuroczym stworzeniem, jednak nie wszystko poszło zgodnie z jej planem. Okazało się, że jej ukochany jest uczulony psy.

Kupiła szczeniaka owczarka. Nie wiedziała, że jej mąż ma alergię na psy

Mieszkanka Indii była przekonana, że przygotowała dla swojego męża najlepszy z możliwych prezentów. Niestety jego nieustannie łzawiące oczy i podrażniony od smarkania nos świadczyły o odmiennym stanie rzeczy. 

Choć prezent okazał się zupełnie nietrafiony, a mężczyzna ledwo funkcjonował, walcząc z objawami alergii, Sonali nie chciała żegnać się z maluchem. Całkowicie straciła głowę dla czworonożnego członka rodziny. Stało się jasne, że mężczyzna i pies pod jednym dachem to niemożliwa kombinacja. Kobieta wpadła jednak na pewien pomysł.

Pies albo mąż - jeden z nich musiał się wynieść

Po niedługim czasie w sieci ukazało się ogłoszenie. Z jego treści wynikało, że Leo to dwumiesięczny owczarek niemiecki. Znajduje się w nim również historia o alergii mężczyzny, która uniemożliwiła dalsze życie małżeństwa pod jednym dachem z psem. Osoby zainteresowane jego adopcją były proszone o skontaktowanie się z autorką wpisu pod wskazanym numerem.

Jednak w dalszej części ogłoszenie pojawia się treść, której mało kto mógłby się spodziewać:

- Jakby ktoś był zainteresowany, Gaurav ma 29 lat, jeździ samochodem, umie gotować i jest w miarę przystojny - czytamy.

Okazuje się, że druga część oferty dotyczyła także męża Sonali. Choć zdecydowanie ogłoszenie to należy traktować z przymrużeniem oka, trzeba przyznać, że może wydawać się całkiem zabawne.

Humorystyczne ogłoszenie stało się hitem w sieci

Jak można się było spodziewać, ogłoszenie o psie i mężu do adopcji szybko stało się hitem w sieci. Okazuje się, że niektórzy internauci, pewnie w równie żartobliwym klimacie, pisali, że zastanawiają się nad skorzystaniem z drugiej opcji - czyli przygarnięcia mężczyzny.

- Czy Gaurav może prowadzić samochód? Mój kierowca wziął wolne na wakacje. W takim razie mógłbym go rozważyć - pisze jeden z użytkowników sieci.

- Proszę o adres - dodaje inny.

- Gaurav właśnie opuścił konwersację - żartuje kolejny.

Choć nie wiadomo, jak finalnie potoczyły się losy Sonali, Leo i Gaurava, jesteśmy przekonani, że nikomu nie stała się krzywda.

źródło: lastampa.it

Tagi: Pies Świat