wypadek z udziałem łosia
Źródło: KSRG OSP Silnica

Łoś wbiegł prosto pod rozpędzone auto. Skutki okazały się tragiczne

22 Grudnia 2020

Łoś wtargnął na drogę relacji Mała Wieś-Żytno około godziny 16:45 w poniedziałek 21 grudnia. Kierowca nie miał szans wyhamować przed ważącym kilkaset kilogramów zwierzęciem. Kierowca i pasażer samochodu doznali urazów, dzikie stworzenie nie przeżyło zderzenia.

Łoś miał wskoczyć prosto pod koła nadjeżdżającego samochodu, nie pozostawiając kierowcy ani chwili na reakcję. Zderzenia ze zwierzętami tej wielkości są szczególnie niebezpieczne. Szczególnie po zmroku łatwo nie zauważyć stojącej na poboczu lub w przydrożnych krzakach łosia, sarny, lub dzika, które w każdej chwili mogą spróbować przebiec przez jezdnię.

Łoś wpadł pod koła samochodu

Policja apeluje o to, by zwracać uwagę na znaki, ostrzegające przed możliwością wtargnięcia na jezdnię zwierzyny oraz stosowanie się do obowiązujących ograniczeń prędkości. Jednak nawet przestrzegając przepisów i zachowując szczególną ostrożność, kierowcy narażeni są na takie sytuacje.

Dorosły łoś może ważyć nawet do 700 kilogramów i osiągać wysokość ponad dwóch metrów. Zderzenie z nim możemy porównać do kolizji z innym pojazdem. Nic więc dziwnego, że po uderzeniu kierowca opla stracił panowanie nad pojazdem.

Samochód zjechał do rowu. Na szczęście udało mu się uniknąć kolejnej kolizji z drzewem lub znakiem. Zdjęcia zniszczonego auta oraz ciała łosia wystającego spod przedniego zderzaka pojazdu robią piorunujące wrażenie.

Na miejscu szybko pojawiła się straż pożarna i karetka. Niestety łoś zginął na miejscu. Mężczyznom podróżującym samochodem udzielono na miejscu pierwszej pomocy.

Kierujący oplem mężczyzna był w momencie wypadku trzeźwy. 38-letni kierowca oraz 55-letni pasażer trafili do szpitala. W wyniku wypadku doznali obrażeń rąk i głowy, jednak jeszcze tego samego dnia mogli wrócić do domu.

Kupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałKupiła domek z piernika i prawie dostała zawału. Ktoś już w nim mieszkałCzytaj dalej

Policja apeluje o ostrożność

Szczególnie zimą, gdy zmierzch zapada dość wcześnie, a trasy potrafią być śliskie, dochodzi do zderzeń z dzikimi zwierzętami, migrującymi w poszukiwaniu jedzenia. Policjanci apelują o wzmożoną ostrożność i zdjęcie nogi z gazu.

- Tylko w ciągu jednego dnia policjanci odnotowali dwa zdarzenia, których powodem były dzikie zwierzęta na drodze. Warunki drogowe, pozostające błoto pośniegowe na niektórych drogach, nie dają wielkich możliwości na podjęcie manewrów obronnych w takich przypadkach. Jedyną radą jest zmniejszenie prędkość, które w sytuacji zagrożenia pozwoli na zahamowanie lub podjęcie szybkiego manewru omijania - czytamy na stronie policji.

W wypadkach podobnych do opisywanego wyżej zderzenia z łosiem giną nie tylko zwierzęta, ale także kierujący samochodami ludzie. Potrącony osobnik często upada na maskę lub na przednią szybę pojazdu.

Zobacz zdjęcie:

Wypadek z udziałem łosia

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: se.pl

Następny artykuł