kotki
Źródło: unsplash.com/Kym Ellis

Myśleli, że ratują małe kotki. Gdy ich stan się pogorszył, weterynarz wytknął im ogromny błąd

1 Listopada 2020

Kotki, które rodzina znalazła w ogrodzie, były naprawdę malutkie. Kiedy tylko zauważyli, że maluszki zostały porzucone na ich podwórku, postanowili działać. Niestety, nie zdawali sobie sprawy z jednego, ogromnego błędu, jaki popełnili. Poinformował ich o nim dopiero weterynarz.

Kotki były zupełnie same. Gdy rodzina z miasteczka Wiesloch w Niemczech zauważyła podrzutki, od razu postanowili zadziałać i wzięli maleństwa do domu. Tam postanowili się nimi zaopiekować najlepiej, jak mogą. Niestety, wiele osób popełnia bardzo podobny błąd, co oni. O pomyłce rodzina dowiedziała się dopiero od weterynarza.

Zgubili ukochanego psa na stacji. Po kilka dniach poszukiwań doznali wstrząsuZgubili ukochanego psa na stacji. Po kilka dniach poszukiwań doznali wstrząsuCzytaj dalej

Kotki w ogrodzie

Wiele osób na szczęście wie już, że kiedy widzi porzucone lub chore zwierzę, należy zareagować. Niestety, czasami mimo dobrych intencji możemy popełniać fatalne w skutkach błędy. Tak było i w tej historii, która niestety nie kończy się happy endem.

Pewna rodzina z Wiesloch w Niemczech uznała, że maleńkie, nowo narodzone kotki znalezione na ich podwórku potrzebują pomocy. Bez wahania wzięli je więc na ręce i zanieśli do ciepłego domu, gdzie postanowili je przechować, a trochę podrosną.

Kocięta od razu zostały potraktowane z ogromną troską i miłością. Rodzina zapewniła im ciepło, mnóstwo czułości, a także ciepłe mleko. Niestety, szybko zauważyli, że z maluchami jest coś nie tak.

Wyglądało na to, że kotki z dnia na dzień czują się coraz gorzej. Choć miały zapewnione najlepsze warunki, jakie mogli im zagwarantować ludzie, ich stan nie polepszał się. Przestraszona rodzina postanowiła więc odwiedzić weterynarza. Po badaniu usłyszeli niestety bardzo przykre wiadomości.

DZISIAJ GRZEJE 1. Dziewczynka trzyma w ramionach umierającego kotka. Nagrano, jak żegna go we wzruszający sposób, aż łza kręci się w oku
Apolonia z "Rolnik szuka żony" się wygadała. Powiedziała, co stało się z Ewą po programie
3. Nie będzie "Piątki dla zwierząt"? Wiceminister wszystko potwierdził

Weterynarz zdradził smutną prawdę

Choć oczywiście wszyscy mieli najlepsze intencje, okazało się, że to właśnie działania rodziny sprawiły, że koty są osłabione i chore. Z przerażeniem wysłuchali tego, co miał im do powiedzenia weterynarz, żałując, że nie zgłosili się do niego od razu.

Mężczyzna bowiem wyjaśnił im, że popełnili kilka fatalnych w skutkach błędów. Pierwszym z nich był nieodpowiedni dobór diety. Tak małe kocięta potrzebują specjalnego mleka, jeżeli nie mają zapewnionego mleka matki. Powinno się je karmić co kilka godzin, również w środku nocy - nie wystarczy podanie im jedzenia tylko 2-3 razy dziennie. Drugą kwestią była nieodpowiednia do przetrwania temperatura. Maleństwa naturalnie powinny być ogrzewane przez matkę, jeśli jednak kotka jest nieobecna, należy je dogrzewać.

Po kilku dniach niestety okazało się, że te błędy małe kotki przypłaciły życiem. Nie udało się ich ocalić. Choć rodzina chciała dobrze, ich działania doprowadziły do najczarniejszego scenariusza. Nie trzeba chyba dodawać, że wszyscy byli z tego powodu zrozpaczeni.

Co zrobić, gdy znajdziemy zwierzę?

Nasz instynkt niestety często nie wystarcza, jeśli chodzi o opiekę nad zwierzętami, zwłaszcza tak małymi. Historia rodziny z Niemiec to przestroga dla wszystkich, którzy kiedyś znajdą się w podobnej sytuacji.

Co zrobić, by uniknąć podobnych błędów? Warto pamiętać, że kiedy znajdujemy bezpańskie zwierzęta, powinniśmy trzymać się kilku zasad. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, opieka nad bezdomnymi zwierzakami należy do obowiązków urzędu gminy. Jeśli widzimy więc błąkającego się psa, zadzwońmy do lecznicy, schroniska lub po straż pożarną. Specjaliści będą wiedzieli, co robić.

Co jeśli znajdziemy ranne lub chore zwierzę? Możliwości jest kilka, jednak najrozsądniej będzie samodzielnie przewieźć zwierzę do najbliższej lecznicy lub schroniska.

Pies Dżok z Krakowa był wierny panu nawet po jego śmierci. Upamiętniono go pomnikiemPies Dżok z Krakowa był wierny panu nawet po jego śmierci. Upamiętniono go pomnikiemCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ukryta kamera zarejestrowała, co pies robi z kotem, gdy właściciele wychodzą z domu. Nie mogli uwierzyć
  2. Mateusz Morawiecki właśnie ogłosił swoje decyzje. Pilna wiadomość do wszystkich Polaków
  3. Nie żyje 99-letnia pani Maria z Bielan. Całe życie poświęciła pomocy kotom
  4. Kot przeszkodził w zajęciach online. Nauczycielka rzuciła nim, wszystko się nagrało
  5. Qczaj był tak zajęty treningiem, że nie zauważył, co robi jego kot. Grażynka wymiata
  6. Agnieszkę Fatygę wspomina mąż artystki, Wojciech Olszański. Padły słowa, których po prostu nie da się zapomnieć
  7. Polacy masowo popełniają kilka błędów w przygotowaniu ciasta na pierogi. Szkoda, bo tak łatwo ich uniknąć

źródło: wamiz.pl

Następny artykuł