Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Kot dał znać właścicielowi o wyjątkowym gościu na balkonie. Ssak z antypodów był wystraszony i zmarznięty
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 04.05.2023 14:29

Kot dał znać właścicielowi o wyjątkowym gościu na balkonie. Ssak z antypodów był wystraszony i zmarznięty

Kot przy oknie
pixabay/Daga_Roszkowska

Koty są bardzo spostrzegawcze, a co ważniejsze, rutyna ma znakomity wpływ na jakość kociego życia. Wszelkie odstępstwa od normy nie umkną ich uwadze, o czym świadczy niedawna interwencja na warszawskiej Białołęce. Mruczek zachowywał się w dziwny sposób, dając właścicielowi do zrozumienia, że na balkonie znajduje się intruz. Okazała się nim osłabiona i wystraszona łotopałanka - zwierzę naturalnie występujące w Australii i Nowej Zelandii.

Skąd łotopałanka znalazła się na jednym ze stołecznym balkonów i do kogo należy? Na to pytanie odpowiedzi szukają funkcjonariusze ekopatrolu straży miejskiej.

Zachowanie kota zwróciła uwagę właściciela. Chciał mu przekazać ważne wieści

Każdy, kto opiekuje się kotem, zapewne ma świadomość, że wszelkie zmiany w planie dnia, domowym otoczeniu czy codziennych rytuałach wywołują u mruczków natychmiastową reakcję, obok której ciężko przejść obojętnie. Miauczenie to tylko jedna z metod komunikacji, zaś oznak niezadowolenia czy zainteresowania warto szukać w nieco subtelniejszych gestach oraz mowie ciała, chociażby uporczywym wpatrywaniu się w jeden punkt.

Nie inaczej było w przypadku kota należącego do mieszkańca Warszawy, a dokładniej dzielnicy Białołęka. Mruczek próbował dać znać swojemu panu o obcym zwierzaku, który, w jego mniemaniu, okupował ich wspólną przestrzeń. Mężczyzna, zainteresowany nieodgadnioną postawą domowego pupila, postanowił zajrzeć na balkon, a tam jego oczom ukazała się wystraszona i drżąca ze strachu oraz zimna łotopałanka, zwana też latającą wiewiórką. 

Tak Polacy spędzają majówkę. Wycieńczone konie ciągną przepełnione bryczki, turystów nie odstrasza nawet cena

"Latający wiewiór" wywinął się właścicielowi?

Najmniejszy ssak z rodziny pałanek, który należą do rodziny torbaczy sprowadzanych z Australii, Papui Nowej Gwinei i wschodniej Indonezji, przesiadywał na balkonie i wpatrywał się przenikliwymi oczami w obcego człowieka. Cechą szczególną tego ssaka jest długi ogon oraz fałdy skórne umożliwiające lot ślizgowy, a także bardzo milutka w dotyku sierść, która występuje w wielu odmianach barwnych. Łotopałanki żyją w stadach, prowadząc nadrzewny tryb życia i żywią się głównie owadami.

Aby uchronić stworzenie przed potencjalnym atakiem ze strony kota, przerażony zwierzak trafił do transportera, a do mieszkania wezwano Ekopatrol. Chociaż początkowo przybysz z antypodów zachowywał rezerwę w stosunku do strażników miejskich, w ciepłym pomieszczeniu odzyskał wigor. 

2023_05_lotopalanka_01.jpg
Straż Miejska

Właściciel zwierzątka poszukiwany

Łotopałanka trafiła do kliniki weterynaryjnej przy ulicy Potockiej, gdzie otoczono ją kompleksową opieką medyczną. Trudność stanowi jednak przekazanie zwierzęcia w ręce jego właściciela, bowiem po zamieszczeniu informacji w mediach społecznościowych po australijskiego ssaka zgłosiło się kilka osób. Najwidoczniej torbacz o uroczym usposobieniu stanowi łakomy kąsek wśród miłośników egzotycznych zwierząt. 

2023_05_lotopalanka_03.jpg
Straż Miejska

Strażnicy miejscy proszą prawowitego właściciela lotopałanki o kontakt w celu przekazania zaginionego podopiecznego. Aby uniknąć nieporozumienia, zalecają przedstawienie dokumentacji poświadczającej posiadanie egzotycznego zwierzęcia. 

- To może być książeczka weterynaryjna uzupełniana podczas wizyt lekarskich. Dla nas to dowód, że ktoś jest właścicielem zwierzaka i można mu je oddać - przypomina jeden ze strażników biorących udział w interwencji.

2023_05_lotopalanka_02.jpg
Straż Miejska

Źródło: Straż Miejska

Powiązane
wieloryb
Quiz o głębinowych "potworach". Ile wiesz o stworzeniach mórz i oceanów?
"Właścicielka nie widziała potrzeby leczenia". Z ciała suczki zwisał guz wielkości piłki do koszykówki
pies z guzem
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt za pośrednictwem mediów społecznościowych pokazał nowego podopiecznego. Niedawna interwencja ukazała, jak bezduszni potrafią być ludzie w stosunku do zwierząt. Tym razem właścicielka suczki zaniedbała pupilkę do tego stopnia, że z jej brzucha zwisał guz wielkości piłki do koszykówki. Przed zwierzakiem poważna operacja ratująca życie.DIOZ nie po raz pierwszy pokazuje, jak okropnie zaniedbane i cierpiące zwierzęta trafiają pod ich opiekę. Tym razem sunia, która została odebrana podczas interwencji, miała pod skórą ogromną zmianę nowotworową. Niestety, jak się okazało później, nie był to jedyny z problemów zdrowotnych zwierzęcia.
Czytaj dalej
Kot dał popis pod nieobecność właścicieli. Wyniósł sztuki walki na zupełnie nowy poziom
Kot został sam w domu
Posiadanie zwierząt to nie tylko przyjemność, ale również ogromna odpowiedzialność. Dlatego kamera IP do oglądania i do komunikacji z pupilem to coraz częstszy element wyposażenia domów. Ukryta kamera, którą właściciele pozostawili włączoną, nagrała kota podczas nieobecności domowników. Tucker na kilka sekund wzbił się powietrze i zrobił salto. Czyżby duchy? Właściciele kocurka imieniem Tucker byli zaskoczeni “nadprzyrodzonymi” zdolnościami swojego podopiecznego, dlatego nie omieszkali podzielić się nagraniem z monitoringu w mediach społecznościowych.
Czytaj dalej