Zdenerwowany kot
Źródło: Pixaby/Fang_Y_M

6 rzeczy, które doprowadzają twojego kota do szału. Codziennie go denerwujesz

9 Grudnia 2020

Gdy mieszka się razem z kotem, czasami trzeba pójść na wzajemne kompromisy. Należy ustalić zasady panujące w domu. Człowiek nie powinien wchodzić kotu w drogę i odwrotnie, aby nie dochodziło do sprzeczek. Jak dobrze wiemy, nad kotem ciężko jest zapanować i nauczyć go zasad, ale okazuje się, że człowiek też może denerwować mruczka! W jaki sposób?

Gdy właściciel mieszka z kotem pod jednym dachem, zawsze ustalają ze sobą kod porozumiewawczy i pewne sygnały są jasne dla obu z nich. Przy czym, o ile kot jest w stanie w miarę szybko nauczyć się rozumieć, o co człowiekowi chodzi, o tyle w drugą stronę czasami bywa różnie - a przecież umiejętność odczytywania kocich intencji bywa nieoceniona! Gdy tego nie potrafimy, może dochodzić do nieciekawych spięć. Poniżej dajemy kilka wskazówek, jakich rzeczy najlepiej kotu nie robić, żeby nie doprowadzić go do szału.

Kota można zdenerwować łatwiej niż myślisz

Choć z pozoru wydaje się nam, że to koty są dla nas uciążliwe - bo np. niszczą meble, tłuką naczynia, miauczą głośno o 5 rano, czy nawet załatwiają się po kątach - to my ludzie również bywamy niesamowicie uciążliwi dla kotów. Gdyby koty mogły mówić, pewnie by na nas okropnie marudziły i nie mielibyśmy co do tego wątpliwości. One jednak wysyłają inne, mniej zauważalne sygnały.

Koty to sprytne zwierzęta i będą skrzętnie ukrywać swoje zdenerwowanie. Nie należy jednak z tym przeginać - gdy dojdzie do eskalacji emocji, kot może zrobić się agresywny, a tego raczej nikt nie chce. Nagła zmiana miejsca przebywania, nowa karma, która kotu nie smakuje, czy urocze wdzianka, które tak lubimy zakładać kotom na święta - to tylko kilka przykładów tego, czy możemy rozwścieczyć nasze mruczki. Poniżej opisujemy 6 rzeczy, które koty denerwują najbardziej.

Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z kotem, wie, że nie ma co próbować głaskać kota po brzuchu. Chyba że ktoś jest masochistą, ale to się raczej nie zdarza. Dla kota brzuch jest najbardziej wrażliwym miejscem na ciele i strasznie tego nie lubią. Kot, jako ssak, po prostu będzie próbował bronić swojego brzucha za wszelką cenę. Jak chcemy sprawić kotu przyjemność, lepiej pogłaskać go za uchem.

Podobnie jest z resztą z kocim ogonem. Ten także jest silnie unerwiony, i choć często bardzo piękny i kuszący swą puszystością, powinien jednak być zostawiony w spokoju.

Głośne, a najlepiej piskliwe dźwięki - to dla kocich uszu prawdziwa... tortura. Dawniej, dzicy przodkowie kotów domowych, musieli posiadać nadzwyczaj wyostrzony słuch, żeby wychwycić z otoczenia dźwięki cichutko poruszających się ofiar. Teraz doskonały słuch jest kocią zgubą. Często lubimy np. słuchać głośnej muzyki, albo - jeszcze gorzej - mamy w domu hałaśliwe dzieci. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak głośne i ostre są to dla kotów ich dźwięki - to tak, jakby ktoś w kocim uchu rysował ogromnymi szpilkami po szkle!

Sposobów jest jeszcze wiele

Sposobów, jak skutecznie zdenerwować mruczka jest naprawdę wiele. Kolejna rzecz, której nie cierpią koty, jest podnoszenie je bez ich zgody. Oczywiście sam kot nie powie nam bezpośrednio, czy się na to zgadza, ale poznamy to po tym, że do nas przyjdzie. Gdy chce być głaskany, wtedy możemy go podnieść i będzie szczęśliwy. W innym wypadku będzie zirytowany, że ktoś przeszkadzał mu w jakiejś jemu tylko znanej, bardzo ważnej czynności.

Pewnie nikt nie potrafił oprzeć się pokusie, by popatrzeć prosto w piękne, wielkie, kocie oczy. Dla kota to jest jak wyzwanie do pojedynku. W naturze mruczki, zanim stoczą walkę o dominację na kły i pazury, długo przypatrują się sobie głęboko w oczy - po to, żeby odstraszyć konkurenta i dać w ten sposób pokaz siły. My lepiej nie róbmy tego w domu.

Ostatnia z sześciu najbardziej denerwujących rzeczy to zapachy. Koci nos jest dużo wrażliwszy niż nasz i odbiera on bodźce zapachowe w inny sposób. Odświeżacze powietrza stosowane w pomieszczeniach mogą bardzo denerwować kota, bo z jego punktu widzenia wygląda to tak, jakby zniknęła cała mapa zapachowa danego otoczenia. Kot po prostu się przez to gubi i czuje nieswojo. Już nie mówiąc o zapachu cytrusów - koty po prostu go nie znoszą!

Podsumowując, pamiętajmy, że każdy kot jest wyjątkowy i nie każdego będą dotyczyć te reguły. Co jeden kot nienawidzi, drugi uwielbia. Dlatego bardzo ważnym jest zwracanie uwagi na kocie sygnały i reakcje, by poznać lepiej naszego mruczka i lepiej go w przyszłości rozumieć.

Schronisko w Gdańsku wstrzymuje adopcje w okresie świątecznym. Schronisko w Gdańsku wstrzymuje adopcje w okresie świątecznym. "Ulegamy emocjom, później dochodzi do rozczarowań"Czytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

źródło: wamiz.co.uk

Następny artykuł