Swiatzwierzat.pl
stevethegraysquirrel

IG/stevethegraysquirrel

Kobieta znalazła na chodniku małe zwierzątko. Uratowała mu życie

24 Kwietnia 2021

Autor tekstu:

Monika Krupska

Udostępnij:

W lutym 2019 roku Jessica Adams znalazła na drodze małe zwierzątko. Było zimno i ponuro, a bezbronny maluszek leżał na chodniku i trząsł się z zimna. Ponieważ kobieta nie zobaczyła przy nim matki, a i zwierzak miał tylko pół ogona, postanowiła zabrać go do domu. Chciała jedynie go ogrzać, nakarmić i otulić. Jessica nie spodziewała się, że zostaną przyjaciółmi na długie lata.

- Dzień kiedy znaleźliśmy Steve’a – 25 luty 2019 roku. Myślałam, że nie uda mu się przeżyć. Chciałam jedynie go ogrzać i przytulić – napisała Jessica na Instagramie.

Mała wiewiórka

Zwierzak otrzymał na imię Steve. W momencie znalezienia ważył ponad 35 gramów. Musiał wypaść ze swojego gniazda, albo zostać strąconym przez drapieżnika. Kobieta i jej rodzina otoczyła zwierzątko opieką. Okazało się, że była to wiewiórka.

- Na początku nie byliśmy w 100 procentach pewni, że jest to wiewiórka. Moje dzieci były podekscytowane widokiem małego stworzenia. Mój mąż myślał, że zwariowałam, ale wiedział też, że jestem miłośnikiem zwierząt i nie poddam się – powiedziała Jessica dla TheDodo.

Kobieta skontaktowała się z organizacją pro zwierzęcą, jednak okazało się, że nie ma w niej miejsca dla małej wiewiórki. Z kolei weterynarz powiedział, że jeśli odda mu zwierzę, nie będzie miał wyjścia i je uśpi. Kobieta nie zgodziła się na taki los dla Stev’a. Zdecydowała się go uratować za wszelką cenę.

Jessica karmiła wiewiórkę co 2 godziny, nawet w nocy. Zdecydowała się zabierać ją do swojej pracy w pudełku po butach! W ten sposób miała na nią cały czas oko, mogła się nią opiekować. Steve szybko nauczył się reagować na swoje imię. Lubił się bawić, przytulać i drzemać. Uwielbiał dzieci kobiety, ale nie tolerował jej męża.

pies maślane oczy

Nie uwierzysz, co pies próbował powiedzieć. Nagranie ma miliony wyświetleń

CZYTAJ DALEJ

Częsty gość

Kiedy Steve podrósł zaczął interesować się światem.
Jessica wiedziała, że nie może trzymać go zamkniętego w klatce, zdecydowała się postawić mu domek na zewnątrz. Na początku ubierała wiewiórkę w szelki i małymi
kroczkami pokazywała jej świat i naturę. Kiedy Steve poczuł się pewnie, chodził sam po drzewach, a nawet przestał wracać na noce!

- Myślę, że jest szczęśliwy, on ma rodzinę. Ciągle spogląda na mnie z ciekawością i mnie pamięta, ale już nie wspina się po mnie. To dobrze, ponieważ zdrowy strach przed ludźmi utrzyma go przy życiu. Nie wszyscy są przecież życzliwi – mówi Jessica.

Steve często odwiedza Jessicę. Dzięki kobiecie wiewiórka może cieszyć się życiem. Brawo!

Zobacz zdjęcie:

Dołącz do nas

Jeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@swiatzwierzat.pl. Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!

Podobne artykuły

Facebook/Obywatelska Gmina Łubianka

Inne zwierzęta

Smutny widok przed domem jednego z sołtysów. Zdjęcia martwej sarny błyskawicznie obiegły internet

Czytaj więcej >
FACEBOOK/WILDBASE

Inne zwierzęta

Sówka pierwszy raz została wykąpana. Jej zdjęcia robią furorę w sieci

Czytaj więcej >
unsplash/Svetozar Cenisev

Inne zwierzęta

Inwazja szczurów w Toruniu. Miasto rozpoczęło deratyzację, trzeba zachować ostrożność

Czytaj więcej >
polskiwilk.org.pl/

Inne zwierzęta

Śmierć młodego wilka w lesie. Zwierzę konało kilka dni

Czytaj więcej >
twitter/CPW_SE

Inne zwierzęta

Przerażony niedźwiedź utknął na drzewie. Podano mu środek uspokajający, by spadł na ziemię

Czytaj więcej >
pixabay/bparker73

Inne zwierzęta

Na świat przyszedł niezwykle rzadki cielak z dwoma głowami. To przypadek jeden na 100 tys. (WIDEO)

Czytaj więcej >