Kot pije mleko
Źródło: pixabay.com/ChristopherPluta

Czy kot może pić mleko? Ekspert zdradził nam prawdę, wielu właścicieli jej nie zna

18 Grudnia 2020

Utarło się, że koty kochają mleko i nie mogą się mu oprzeć. Z tego powodu wielu właścicieli podaje mruczkom ten napój, jednak czy aby na pewno jest on zdrowy dla kotów? Rozwiewamy wasze wątpliwości w wywiadzie z dr hab. inż. Tomaszem Niemcem z Pracowni Żywienia Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Stereotypy związane z karmieniem kotów mlekiem są niezwykle mocno zakorzenione, a każdy, kto miał koty, wie, że jego babka, prababka czy praprababka podawała im mleko i tak było od zawsze. Dzisiaj jednak jesteśmy świadomi tego, że nie jest to zbyt dobry nawyk żywieniowy dla tych zwierząt. Odpowiedzi na pytania związane z tym tematem udzielił w wywiadzie z Ewą Nalepą dr hab. inż. Tomasz Niemiec z Pracowni Żywienia Zwierząt SGGW w Warszawie.

Czy kot może pić mleko?

Jak to w końcu jest z tymi kotami? Ogólnie rzecz ujmując, nie powinno się podawać im mleka?

- Nie do końca tak jest. Mleko po prostu nie powinno być istotnym elementem żywienia ani głównym dostarczycielem składników odżywczych. Wiadomo, że u zwierząt jest duża zmienność osobnicza, także jeśli chodzi o możliwości trawienia laktozy, która jest zawarta w mleku. Generalnie dla bezpieczeństwa i zdrowia kota powinno się raczej unikać takich produktów, natomiast nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy każdy kot będzie się z tego tytułu źle czuł.

Czy opłaca się zatem próbować podawać kotu mleko?

- Najważniejsza w żywieniu kota jest zbilansowana dieta i przyswajalność składników odżywczych. Nie ma absolutnie potrzeby obciążania kociego układu pokarmowego w coś, czego trawienie jest utrudnione. Mam tu na myśli zwłaszcza koty dorosłe. Kocięta w okresie laktacji jeszcze mają enzym, laktazę, który umożliwia im trawienie laktozy z mleka. W tym czasie z mleka „płynie” najwięcej korzyści dla zwierzęcia. Po przejściu na pokarm stały aktywność tego enzymu w jelitach kota maleje.

Czy są jeszcze jakieś wyjątki od tej reguły?

- Wyjątek dotyczy też kotek z kociętami, co związane jest z ich stanem fizjologicznym w okresie laktacji. Gdy kotka opiekuje się kociętami, to dbając o czystość miejsca ich przebywania, zjada ich odchody. A w nich właśnie zawarty jest ten enzym, który po zjedzeniu umożliwia im trawienie laktozy. Kotka może wtedy potencjalnie skorzystać z dobrodziejstw mleka. W czasie karmienia młodych można nieco wzbogacić dietę kotki o mleko, ale to jedyny moment w życiu dorosłego kota, kiedy można to zrobić w miarę bezpieczny sposób.

Czyli na dobrą sprawę dorosłym kotom nie powinno się podawać mleka. Czy w formie przysmaku, tak sporadycznie, też nie można?

- To akurat jest kwestia obserwacji. Na zasadzie przysmaku, jeśli raz na jakiś czas podamy kotu mleko i nie wywoła to u niego żadnych problemów trawiennych, w konsekwencji biegunek bądź nie pogorszy w inny sposób zdrowia kota, to oczywiście, trochę mleka można zwierzęciu podać. Najważniejsza jest obserwacja i konsultowanie swoich decyzji z lekarzem weterynarii, który zna stan zdrowia oraz indywidualne ograniczenia zwierzęcia. Nie jestem zwolennikiem sztywnych ograniczeń w praktyce żywieniowej. Jeśli mamy wiedzę, i doświadczenie oraz potrafimy wyciągnąć właściwe wnioski z obserwacji swojego pupila, raz na jakiś czas podanie kotu mleka nie powinno zaszkodzić.

Światowa gwiazda zaadoptowała sowę. Od lat ratuje zwierzęta, miała ich ponad 50Światowa gwiazda zaadoptowała sowę. Od lat ratuje zwierzęta, miała ich ponad 50Czytaj dalej

Jak to jest z tym trawieniem mleka?

Ostatnio do moich uszu dotarła pewna historia mówiąca, że koty zaadoptowały się do obecności człowieka analogicznie jak psy. Gdy psy podążały za człowiekiem, w toku ewolucji (czy może raczej selekcji) musiały przystosować się do trawienia skrobi ze zbóż. Czy podobnie jest u kotów, które podążając za ludźmi i wypasanym przez nich bydłem, dostosowały się do trawienia laktozy?

- W przypadku psów faktycznie tak było, że te rasy, które żyły wśród ludzi uprawiających zboże, przystosowały się z czasem do lepszego trawienia skrobi. Większość ras psów ma zwiększoną ekspresję enzymu amylazy, który umożliwia lepsze wykorzystanie węglowodanów zawartych w karmie. Są jednak wyjątki. Weźmy np. psy pochodzące z północy, takie jak husky. One od wieków żyły z myśliwymi i żywiły się wyłącznie mięsem, więc trawienie skrobi w ich przypadku będzie ograniczone.

Czyli to, czy zwierzę dobrze strawi tę skrobię, zależy od rasy? Czy podobnie jest też z laktozą?

- Problem trawienia skrobi jest związany z uwarunkowaniami fizjologicznymi zwierząt mięsożernych oraz toku ewolucji psów żyjących przy boku człowieka. Nietolerancja na laktozę dotyczyć może wszystkich ssaków, ich stanu fizjologicznego i etapu życia na którym się znajdują więc nie są to przykłady analogiczne.

Ostatecznie, to czy kot może pić mleko, czy nie, zależy od samego kota?

- Zdolność trawienia laktozy przez koty bez konsekwencji zdrowotnych została już dawno określona i jest to około 1g cukru na 1 kg masy ciała zwierzęcia. Dlatego w ilościach niewielkich i sporadycznie kot mleko pić może, o ile zwierzę nie jest ograniczone innymi przypadłościami. Podkreślam rolę lekarza weterynarii i intuicji bacznie obserwującego właściciela który zdecyduje się podać mleko jako tzw. smakołyk.

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł