Wyszukaj w serwisie
Psy Koty Inne zwierzęta Nasze ZOO Głosem eksperta Pozostałe quizy
Swiatzwierzat.pl > Inne zwierzęta > Choć jest jeszcze źrebięciem, wydali na niego wyrok śmierci. Ptyś stoi w kolejce do rzeźni, a czas ucieka
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 02.06.2023 12:13

Choć jest jeszcze źrebięciem, wydali na niego wyrok śmierci. Ptyś stoi w kolejce do rzeźni, a czas ucieka

koń Ptyś
Fundacja Koniki Moniki

Ptyś to młody konik polski, na którego natknęła się założycielka Fundacji “Koniki Moniki”. Kiedy zobaczyła go po raz pierwszy, stał w ciemnym boksie u handlarza. Gołym okiem było widać, że nigdy nie poznał, czym jest miłość ze strony człowieka. Wydawać by się mogło, że pogodził się już ze swoim losem, jakim jeśli nic nie zrobi kobieta, jest śmierć.

Koń ma zaledwie kilka lat, przed nim wydawać by się mogło jeszcze wiele czasu, w którym mógłby zrozumieć, że nie wszyscy ludzie są tak bezduszni. Istnieje tylko jedno “ale”, potrzeba pieniędzy, aby wykupić go i zapobiec oddaniu do rzeźni. 

Ptyś potrzebuje pomocy

Z opisu zbiórki, w którym możemy bliżej przyjrzeć się smutnej historii konika, dowiadujemy się, że zwierzę nigdy nie miało łatwego życia. Hodowcy przekazywali go z rąk do rąk, a ostatni z nich zajmował się nim zaledwie przed kilka dni. W końcu zupełnie niewzruszony jego losem zdecydował, że gotówka jest dla niego ważniejszą i sprzedał go handlarzowi.

Jego los został spisany na straty, a wszyscy doskonale wiedzą, że od handlarza do sprzedania do rzeźni droga bywa bardzo krótka. Tam nikt nie patrzy na doświadczenia zwierzaka, jego los, to, co spotkało go w przeszłości, ile ma lat, ani jak bardzo chciałby jeszcze żyć.

Ptyś.jpg
Fundacja “Koniki Moniki”
Pozbyli się psa, “Szukał ich każdego dnia”. Los sprawił mu najpiękniejszą niespodziankę

Trwa zbiórka na wykupienie konia

Nikt nie ma wątpliwości, że sposób, w jaki ludzie dotychczas traktowali Ptysia, skutecznie go do nich zniechęcił. Zresztą zupełnie nie ma się co dziwić. Nikt nie chciałby być przekazywany i czuć się jak piąte koło u wozu, nawet koń.

- Ptyś chce żyć, nie chce umierać jak ty czy ja. Tak samo chce być szczęśliwy, kochany i mieć poczucie bezpieczeństwa. Swój boksik i kantarek - czytamy w opisie zbiórki.

To będzie możliwe jedynie wtedy, gdy dzięki ludziom o dobrych sercach uda się zebrać potrzebną kwotę, aby odkupić konika od handlarza. W ten sposób zwierzę otrzyma szanse nie tylko na ucieczkę od śmierci, ale również ludzie choć trochę będą mogli zrehabilitować się względem niego.

Wyrok został odroczony

Za wykupienie Ptysia handlarz zażyczył sobie 6 400 zł. Póki co, wyraził zgodę na zaliczkę w wysokości 1 500 zł, która odłoży jego wyrok śmierci, choć na chwilę. Jeśli uda się uzbierać całą kwotę konik opuści zagrodę prowadzącą prosto na śmierć i pozna świat oraz ludzi od tej lepszej strony.

- Kochani, wiem, że dla Ptysia są szanse na dobre życie we wspaniałym domu adopcyjnym, jeśli nie znajdzie takiego, może wieść spokojne życie u mnie i o nic nigdy się już nie martwić. Zaopiekujemy się nim i spróbujemy naprawić to, co ludzie zniszczyli - przekonuje założycielka zbiórki.

Wszyscy zainteresowani szczegółami oraz chcący wesprzeć zbiórkę, więcej na temat Ptysia i jego losu mogą dowiedzieć się TUTAJ.

Ptyś (1).jpg
Fundacja “Koniki Moniki”

źródło: konikimoniki.org.pl

Tagi: Koń Polska
Przygarnęli kotkę, która dopiero co została mamą. Zerknęli na łapki kociąt i przetarli oczy ze zdziwienia
kotka z kociętami
Do organizacji zajmującej się ratowaniem bezdomnych i porzuconych zwierząt wpłynęło zgłoszenie od rodziny, która przeżywała trudne chwile i nie była w stanie dłużej zajmować się zwierzętami. Ratownicy wiedzieli, że nie mają na co czekać i szybko ruszyli na pomoc. Kiedy dotarli na miejsce, okazało się, że kotka i jej maluchy są wyjątkowe.Dla ratowników niosącym pomoc zwierzętom nie a nic ważniejszego, jak możliwość ocalenia bezbronnych istnień. Dokładnie tak samo było w przypadku kotki, która później otrzymała imię PolyAnna i jej młodych. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że mają do czynienia z niezwykłymi osobnikami.
Czytaj dalej
Byli pewni, że kupili labradora. Pani weterynarz nie ma wątpliwości, co naprawdę wyrośnie ze szczeniaka
weterynarz i szczeniak
Chcieli przyjaznego, rodzinnego labradora, z którym mogłyby wychowywać się ich dzieci. Sprzedawca w internecie upchnął im zgoła inną rasę. Pani weterynarz od razu wiedziała, że szczeniak, którego ma przed oczami, nie wyrośnie na labradora.W schronisku czekają psy z różnymi historiami życiowymi, szukające domu. Niektórzy jednak decydują się na zakup konkretnej, wymarzonej rasy. Pewna rodzina ze Stanów Zjednoczonych marzyła o labradorze. Ogłoszenie o dostępnym szczeniaku znaleźli w internecie. I jak wiele internetowych zakupów, dostali nie to, co w opisie aukcji. Ze zwrotem może być natomiast ciężko.
Czytaj dalej