Parwowiroza: tyfus psów
Źródło: Pixabay.com

Parwowiroza: tyfus psów

1 Grudnia 2020

Parwowiroza to groźna choroba, atakująca młode psy, ale też koty – jako panleukopenia. Wymaga szybkiego rozpoznania i leczenia. Po czym poznać, że pupila zaatakowała parwowiroza? Jak się leczy tę chorobę i co zrobić, by parwowiroza nie zaatakowała Twoich zwierząt? Odpowiedzi znajdziesz poniżej.

Parwowiroza – co to za choroba?


Parwowiroza to zakaźna choroba o podłożu wirusowym. Atakuje domowe psy i koty, ale też niektóre dziko żyjące zwierzęta, np. lisy. Zazwyczaj w przypadku psów mówi się o psiej parwowirozie, a u kotów – o kociej panleukopenii. Obie choroby są w 98% identyczne, ich źródłem są parwowirusy, mają podobne objawy i przebieg, leczy się je w podobny sposób. Dlatego poniższe uwagi, dotyczące psiej parwowirozy, można odnieść także do kociej panleukopenii.


Szczególnie narażone na parwowirozę są młode zwierzęta - szczeniaki i kocięta mniej więcej do szóstego miesiąca życia. To dlatego, że parwowirus (CVP typu 1 lub 2) atakuje szczególnie chętnie intensywnie dzielące się komórki, jak np. kardiomiocyty w sercu rosnącego psa. Dorosłe psy przechodzą dziś parwowirozę niemal bezobjawowo, ale dla szczeniąt jest bardzo niebezpieczna. Parwowiroza jest też groźna dla starszych psów, powyżej ósmego roku życia.


Nawet przy szybkim rozpoczęciu leczenia śmiertelność wśród szczeniąt i kociąt zakażonych parwowirusem jest stosunkowo duża – ok. 40%. Nieleczona, parwowiroza zabija ok. 75% zwierząt i aż 91% zwierząt nieszczepionych.

Parwowiroza rozprzestrzeniła się na przełomie lat 70. i 80. XX w. z USA. Choroba atakowała szczenięta od Stanów Zjednoczonych, przez Europę, aż po Australię. Początkowo parwowiroza atakowała głównie serca psów, dziś jednak choroba ma postać przede wszystkim jelitową, gdzie niszczy dzielące się enterocyty.


Parwowiroza - objawy

Parwowiroza w postaci sercowej niemal nie dawała objawów – szczenięta padały nagle i bez ostrzeżenia, czasem tylko wykazywały problemy z oddychaniem.

Postać jelitowa parwowirozy powoduje najpierw ospałość i brak apetytu (po około trzech dniach od zakażenia), potem silne biegunki (kał często zawiera krew), wymioty, ból brzucha i gorączkę. Zanieczyszczenie jelit krwią prowadzi do anemii i endoteksemii. Zawartość leukocytów we krwi ulega gwałtownemu zmniejszeniu. Wymioty i biegunka szybko odwadniają szczeniaka, co bardzo go osłabia i dodatkowo naraża na inne choroby i infekcje. Wszystkie te objawy i czynniki mogą wywołać szok i śmierć. W późnym stadium choroby pies wydziela także charakterystyczny zapach.


Parwowiroza - leczenie

Pies musi zostać obejrzany przez weterynarza jak najszybciej po wystąpieniu pierwszych objawów choroby. Chorobę rozpoznaje się poprzez badanie krwi, aby nie pomylić jej np. z bakteryjnym zapaleniem jelit czy nosówką. Czasem parwowiroza daje objawy podobne do silnego zarobaczenia. Test paskowy daje wyniki już po kwadransie. Po postawieniu diagnozy, leczenie musi zacząć się natychmiast. Jego powodzenie zależy od wielu czynników, takich jak wiek psa i intensywność podjętej terapii.

Parwowirozę leczy się u psów za pomocą wlewów kroplowych (czyli kroplówek), zawierających roztwór płynów wieloelektrolitowych i glukozy. Jednocześnie stosuje się antybiotykoterapię, by uniknąć zakażenia bakteryjnego, podaje się psu surowicę specjalnie przeciw parwowirusowi, a także różnego rodzaju preparaty wzmacniające, witaminy, czasem też środki przeciwwymiotne. Po każdym ataku wymiotów lub biegunki szczeniak powinien dostawać odpowiednią ilość płynów, by nie dopuścić do odwodnienia organizmu. Czasem stosuje się także transfuzję krwi od psów, które już przeszły parwowirozę i wykształciły ciała odpornościowe.


Kiedy badania wykażą ustąpienie wirusa, pies stopniowo zaczyna otrzymywać lekkie pokarmy stałe. Najlepiej podawać mu lekkostrawną mokrą karmę, bogatą w pełnowartościowe białko - w małych ilościach, za to często. Istnieją specjalne karmy (rodzaju gastro intestinal) dla psów, które właśnie przeszły choroby jelitowe, w tym parwowirozę. Stopniowo należy wracać do zwykłej diety psa, przejście powinno jednak potrwać przynajmniej kilka tygodni, tak by jelita zwierzaka zregenerowały się w pełni. Powrót do zdrowia poznać można po tym, że pies wydala normalnie wyglądający kał, bez śladów krwi czy innych zanieczyszczeń.

Jeśli szczeniak ma szczęście, chorobę rozpoznano wcześnie i szybko podjęto leczenie, szczeniak może wrócić do domu już po dwóch lub trzech dniach terapii. Pechowe szczenięta mogą walczyć z parwowirozą nawet dwa tygodnie. Nigdy nie ma gwarancji, że zwierzę uda się wyleczyć.

Koszt leczenia parwowirozy u szczeniaka wynosi zazwyczaj kilkaset złotych.

Parwowiroza – zapobieganie

Najlepszym sposobem zapobiegania parwowirozie u psów jest ich zaszczepienie. Zaszczepiona suka przekaże ciała odpornościowe młodym, które nie będą narażone na chorobę. Zaszczepiony szczeniak nie będzie musiał przechodzić parwowirozy. Szczeniaka szczepi się zazwyczaj w ósmym tygodniu życia, a potem ponownie w jedenastym lub dwunastym tygodniu. Potem szczepienie powtarza się po roku, a następne co trzy lata.

Parwowiroza przenosi się przede wszystkim w wyniku bezpośredniego kontaktu z zanieczyszczoną materią, najczęściej kałem chorego psa. Wirusa mogą też roznosić pchły i wszy. Dlatego zachowanie higieny w gnieździe i otoczeniu szczeniąt jest bardzo ważne. Nie należy też dopuszczać w ich pobliże obcych psów, bo dorosłe mogą być nosicielami parwowirusa nawet bez objawów choroby.

Parwowirus jest odporny na czynniki środowiskowe i wiele środków dezynfekujących. Może przetrwać w temperaturze pokojowej nawet rok. Dlatego legowiska, budy, kuwety, miski i wybiegi chorych zwierząt spala się, a pomieszczenia domowe odkaża za pomocą roztworu ługu, formaliny i podchloryny sodu. Coraz częściej stosuje się także ozonowanie, dostępny jest też preparat odkażający Virkon. Niektóre domowe środki czyszczące – np. Domestos – zawierają niszczący parwowirusa podchloryn sodu, ale ich działanie jest słabe i wymaga długiego czasu oddziaływania na zakażoną powierzchnię.

Przynajmniej przez pół roku nie należy wprowadzać innego psa do domu, w którym szczeniak chorował na parwowirozą.

Następny artykuł