Źródło: swiatzwierzat.pl materiały własne

Burmilla – azjatycki przybysz

1 Grudnia 2020

Cieniowany, a nawet srebrzysty kot azjatycki, czyli po prostu burmilla. Kolejny arystokratyczny ulubieniec, z romantyczną historią, która zasługuje na hollywoodzką adaptację. Miejmy nadzieję, że ten piękny kot w końcu się jej doczeka.

Legenda mówi, że początek historii rodu burmilli rozpoczyna się w latach 80. XX wieku. Przepiękna kotka rasy burmskiej, o imieniu Faberge, uciekła z domu baronowej von Kirsberg. Na swojej drodze spotkała uroczego kocura rasy perskiej o imieniu Sanquist. Miłość rozwinęła się niezwykle szybko, gdyż wkrótce na świecie pojawił się pierwszy koci miot noszący nazwę Burmilla.

Historia kota rasy burmilla

Końcówki włosów kotów tej rasy są ciemniejsze na 1/8 ich długości, co sprawia wrażenie, jakby koty te otaczała aureola. Wyglądają dostojnie, pięknie – niczym bóstwa! Choć legenda brzmi ciekawie, to tak naprawdę nie do końca wiadomo, jak dokładnie powstała rasa. Wiemy na pewno, że jest to krzyżówka kota perskiego o szynszylowym umaszczeniu z kotem burmskim.

To małe koty ważące do 6 kg. Mają szeroką klatkę piersiową, szczupłe nogi zwieńczone drobnymi łapkami. Mimo tego burmilla ma dość muskularną sylwetkę i porusza się z wielką gracją dzięki swoim nieco dłuższym tylnym łapkom.

Głowa jest zaokrąglona z szeroko rozstawionymi uszami i skośnymi oczami. Uroczego wyglądu dopełnia krótka, lecz gęsta sierść. I to właśnie ona sprawia, że od tego kota nie możemy oderwać wzroku. Futro jest połyskujące, ze specyficznym makijażem wokół nosa, oczu i samego pyszczka. Najpopularniejszym odcieniem sierści jest biały w odmianie muszlowej lub cieniowanej, choć dopuszczalne jest również niebieskie, czarne, czekoladowe, rude a nawet szylkretowe.

Burmilla może mieć dwa rodzaje sierści – krótką lub półdługą. W tym drugim przypadku kota określa się mianem Tiffanie. Ta dość rzadka, półdługa sierść to spadek po perskim przodku. Warto wspomnieć również o niezwykłych oczach – najczęściej występują one w odcieniu zielonym, choć zdarzają się także złote.

Jak pielęgnować burmillę?

Zacznijmy od sierści – zarówno koty z krótką, jak i półdługą sierścią należy regularnie szczotkować. Te z dłuższym umaszczeniem powinniśmy też od czasu do czasu trymować, aby włosy nie zasłaniały pola widzenia. To bardzo delikatne koty, dlatego należy stosować odpowiednie przyrządy, najlepiej specjalne rękawice.

Podczas czesania będziemy mieli sposobność do zaobserwowania objawów ewentualnej alergii. Burmilla niestety dość często zapada na alergie – zarówno na roztocza, pyłki czy pleśń, dlatego należy obserwować, czy nie pojawiają się gdzieś miejsca, z których wypada sierść lub czy nie występują charakterystyczne liszaje.

Niestety w przypadku burmilli koniecznie musimy zwrócić uwagę na dietę. Rasa ta narażona jest także na alergie pokarmowe. Ważne by podawać kotu wysokiej jakości karmę, a każde podejrzenie nietolerancji pokarmowej konsultować z lekarzem weterynarii w celu wykluczenia danego składnika z diety.

Należy również pamiętać o regularnych wizytach u weterynarza. Kot powinien przejść kompleksowe badania minimum raz w roku, co pozwoli na wczesne wykrycie chorób i wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Dla kogo kot burmilla?

Burmilla to bardzo towarzyskie koty, pozytywnie nastawione do człowieka, którego obdarzają bezgraniczną miłością. Posiadają dużą potrzebę bliskości i ciągle się jej domagają – mruczeniem, ocieraniem, a czasem nawet pazurkami.

Nie oznacza to, że nie mają swojego zdania. Lubią od czasu do czasu zabawić się po kociemu – samotnie lub w towarzystwie opiekuna. Sprawdzą się do tego wędki, maty węchowe, a także kartony, w których będą mogły odpocząć i odciąć się od zewnętrznych bodźców.

Burmille są również dość żywiołowe i energiczne, z tego też powodu chętnie spędzają czas na wysokościach– półkach, drapakach czy regałach. Będą dobrymi towarzyszami zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i dla osób starszych, którym okażą wielką miłość.

Przygarniając kota tej rasy, należy zabezpieczyć balkon oraz okna – to niezwykle ciekawskie mruczki, które w pogoni za czymś nieznanym lub intrygującym są gotowe wyskoczyć nawet z najwyższego piętra. Nie są też wielkimi łakomczuchami; porcje żywieniowe najlepiej dostosowywać do ilości ruchu, jaki mają w ciągu dnia.

Następny artykuł