ważne
Źródło: swiatzwierzat.pl

Tragedia, zginęło ponad 14 tysięcy zwierząt. Milczano przez rok

28 Listopada 2020

O zwierzętach, które zginęły w katastrofie na Morzu Czarnym milczano przez rok. Rumuński statek handlowy, Queen Hind wywrócił się, w wyniku czego zginęło ponad 14 tysięcy owiec. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty, które jak się okazało, zostały wcześniej przemilczane.

Zwierzęta znajdowały się na pokładzie statku, a akcję ratowników, którzy próbowali ocalić owce można było śledzić w mediach. Teraz jednak, jak podaje The Guardian, owiec miało być więcej, niż przewiduje ładowność statku. Ta miała zostać przekroczona aż o 10 procent, przez co mogło dojść do tragedii. Ostatecznie udało się przeżyć tylko 180 owcom.

Dziecko wybucha płaczem, bo nie dostało słodyczy. Wtem husky robi cudowną rzecz, by je pocieszyćDziecko wybucha płaczem, bo nie dostało słodyczy. Wtem husky robi cudowną rzecz, by je pocieszyćCzytaj dalej

Martwe zwierzęta

Sprawą zajęły się organizacje działające na rzecz zwierząt oraz The Guardian. Po roku odkryto, że w raportach na temat wypadku nie wspomniano o wszystkim. Rumunia, która nie komentowała katastrofy nader szeroko została oskarżona o przemilczenie sprawy związanej ze śmiercią tak ogromnej ilości zwierząt.

Kiedy organizacje i pismo The Guardian postanowił zbadać głębiej tę tragedię, rumuńskie ministerstwo transportu poinformowało, że raport z zamkniętej już dawno sprawy, wkrótce powinien pojawić się na ich oficjalnej stronie. Od razu zaznaczono, że skupiono się w nim na kwestiach bezpieczeństwa, nie na zaangażowaniu osób trzecich.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Przyłapała wiewiórkę po kilku głębszych. Zjadła o jedną sfermentowaną gruszkę za dużo

2. Zygmunt Chajzer przeszedł operację. Filip Chajzer na przykładzie ojca zwrócił uwagę na poważną chorobą
3. Julia Wieniawa znów pozuje ze zwierzętami. Najpierw rozgwiazda na pupie, a teraz czas na czułości z żółwiem

Po zbadaniu raportu The Guardian odkrył pewne nieścisłości. Według oficjalnych informacji statek był załadowany prawidłowo, jednak wiele wskazuje, że w istocie był przeładowany o wspomniane 10 procent. To właśnie z tego powodu mogło dojść do przewrócenia, a winne przeciążeniu mogły być właśnie zwierzęta, poukrywane w dodatkowych przedziałach.

Jak podaje pismo, firma zajmująca się sprzątaniem statku po wypadku, miała na miejscu zastać koszmar - poukrywane boksy, w których leżały setki martwych zwierząt, uwiezionych uprzednio na statku. Co ważne, The Guardian podkreśla, że nie ma o nich mowy w oficjalnych raportach ministerstwa transportu. Dlaczego sprawa została zamieciona pod dywan? Gazeta postanowiła spytać o to u źródła, jednak firma zarządzająca statkiem, MGM Marine Shipping, nie była skłonna do udzielenia odpowiedzi. Przedstawiciel powiedział jedynie, że sprawa jest zamknięta i... nie chce o niej rozmawiać.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Pojawiło się ostrzeżenie. Od pierwszego "ataku zimy" dzielą nas godziny, Polacy powinni się przygotować
  2. Znalazł sposób, jak obejść obostrzenia. Wszystko opowiedział. Właściciel hotelu jednak przyjmie gości
  3. Zemsta na myśliwym. Jeleń ukradł mu broń, absurdalne zgłoszenie na policję
  4. Czy koty płaczą? Wszystko, co powinieneś wiedzieć o kocich emocjach
  5. Nastolatek wsadził pieska do piorącej pralki i pochwalił się na Facebooku. Zwierzak jest przerażony
  6. Suczka urodziła się jako mieszanka golden retrievera i jamnika. Najsłodsza rzecz, jaką dziś zobaczycie
  7. Wmawiano nam nieprawdę. Ujawniono ważne informacje o graczach, wyniki badań są jednoznaczne

źródło: o2.pl

Następny artykuł