W zatoce Puckiej pływają ławice chorych zwierząt
Źródło: pixabay/gosiak1980

Niekończący się dramat nad polskim morzem. Setki zwierząt cierpi, eksperci biją na alarm

28 Września 2020

Zwierzęta żyjące w zatoce Puckiej w dalszym ciągu masowo padają. Organizacje na rzecz ochrony zwierząt od lat biją na alarm, lecz ich ostrzeżenia były stale ignorowane. Dzisiaj sprawa wygląda coraz poważniej. Tragiczne konsekwencje odczuwają ludzie. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki, czeka nas katastrofa ekologiczna.

Zwierzęta zamieszkujące przybrzeżną strefę morza Bałtyckiego, a dokładniej zatokę Pucką, od lat cierpią wskutek szkodliwej działalności człowieka. Eksperci widzą przyczynę masowej zachorowalności bałtyckich ryb w tzw. górnictwie solnym. W pokładach soli w Kosakowie drążone są magazyny gazu, zaś solanka trafia wprost do Bałtyku. Skutki przeraziły rybaków, którzy notorycznie znajdują w swoich sieciach zwierzęta w fatalnym stanie zdrowia, które napawają strachem. Część z nich może trafiać na stoły Polaków.

Porażające doniesienia z dolnośląskiego. Wyrzucili kociątko z samochodu i odjechali z piskiem oponPorażające doniesienia z dolnośląskiego. Wyrzucili kociątko z samochodu i odjechali z piskiem oponCzytaj dalej

Ekolodzy badają problem schorowanych zwierząt w Bałtyku

Wychudzone, owrzodzone, z dziurami w ciałach i brakującymi oczami - właśnie takie zwierzęta są wyławiane przez polskich rybakówz Bałtyku. Członkowie stowarzyszenia ekologiczno-kulturowego „Nasza Ziemia” nie mają wątpliwości - to nie są pojedyncze przypadki. Ilość chorych ryb osiąga potężne liczby. Ryby przypominające mutanty napawają przerażeniem i w większości przypadków miały trafić do stacji badawczych, Morskiego Instytutu Rybackiego, Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, inspektoratu weterynaryjnego.

Ekolodzy wywierają presję na naukowcach i nalegają na przyspieszenie badań potencjalnego źródła złego stanu wodnych zwierząt. Rybacy i mieszkańcy nadbałtyckich województw komentują skandal, podając domniemane przyczyny chorób ryb. Wśród najczęściej wygłaszanych opinii pojawiały się chemikalia z czasów drugiej wojny, zrzuty ścieków do Wisły w Warszawie oraz oczywiście szkodliwą działalność Podziemnego Magazynu Gazu w Kosakowie.

- Rzecz jasna mamy swoje domysły - podkreśla Marcin Buchna, przewodniczący stowarzyszenia Nasza Ziemia - Ale nie wiemy skąd bierze się problem. My go sygnalizujemy, nagłaśniamy, podobnie jak wcześniejsze przypadki i chcemy, by to specjaliści w tym zakresie znaleźli odpowiedzi.

DZISIAJ GRZEJE:1.Jakie rasy psów nadają się do życia w bloku? Warto wiedzieć przed adopcją, znamy idealnych kandydatów.
2. Koszmarne sceny w polskim mieście. Pies pogryzł 12-latka, lekarze walczą o życie chłopca
3. Pamiętacie 9-letniego Przemka? Wcześniej rozbił skarbonkę by ratować kotka, teraz powrócił w wielkim stylu

Oficjalne przyczyny wciąż pozostają nieznane

Planowane zakończenie rozbudowy magazynu w Kosakowie zostało wyznaczone na 2022 rok. W podziemnych kawernach będzie można zmagazynować aż 295 mln metrów sześciennych gazu. Inwestycja ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski i umocnienie pozycji kraju na arenie narodowej. Jednakże, to środowisko naturalne cierpi na tym najbardziej. Warto mieć na uwadze, że Zatoka Gdańska to akwen o kluczowym znaczeniu dla polskiej flory i fauny, ponieważ dochodzi w nim do rozmnażania ryb.

- Zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze inne źródła zanieczyszczeń, ale tak naprawdę widzimy, że od pewnego czasu problem się pojawił. Wystąpił on w 2012 roku w łowiskach najbliżej zrzutów kopaliny, która została wprowadzona do wody. Teraz razem z naukowcami staramy się wyjaśnić tę kwestię. Jest to jednak trudne, bo świat nauki milczy, a te badania, które posiadają, są niepełne. Jeśli ktoś kilka razy do roku przeprowadza szczątkowe badania, to proszę wybaczyć, ale w momencie kiedy mamy do czynienia ze złożem niejednorodnym, to trudno jest uchwycić czynnik, który być może negatywnie wpływa na środowisko - mówi Marcin Buchna.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nikt nie wierzył w powodzenie pary karłów. Jak wyglądają teraz ich dzieci?
  2. Wierny pies nie chciał opuścić nieprzytomnego pana na krok. Zdjęcia rozczulają do łez
  3. Niepokojące zdjęcia z Chin obiegły świat. Okropny trend z udziałem zwierząt wciąż rośnie na popularności
  4. Wiewiórka pojawiała się przed domem rodziny przez 8 lat. Nie mogli opanować łez, gdy zrozumieli powód
  5. Kot domowy tylko w domu z człowiekiem? Internauci stawiają sprawę jasno, wszystko przez ostatni atak mruczka na węża
  6. Uwaga, niebawem Polska może wydać ENA. Nie ma ani chwili do stracenia

źródło: puck.naszemiasto.pl, radiomaryja.pl

Następny artykuł