Joe Biden
Źródło: ROBERTO SCHMIDT/AFP/East News

Nie tylko psy. Z nową parą prezydencką do Białego Domu wprowadzi się jeszcze jeden zwierzak

29 Listopada 2020

"Pierwsze" zwierzaki w Białym Domu mają długą, bo ponad stuletnią tradycję, która została gwałtownie przerwana w 2017 roku. W trakcie czteroletniej kadencji Donalda Trumpa w oficjalnej rezydencji i miejscu pracy prezydentów USA nie stanęła ani jedna zwierzęca łapka. Jednakże już niedługo sytuacja wróci do normy. Oprócz dwóch psów Bidenowie sprowadzą do Białego Domu także kota.

Zwycięzca niedawnych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w trakcie kampanii apelował do rodaków, że chce przywrócić psy do Białego Domu. Demokrata znany jest z ogromnej miłości do zwierząt, którą dzieli wraz ze swoją małżonką. Para prezydencka jest aktywnie zaangażowana nie tylko w życie społeczneAmerykanów, ale także potrzebujących zwierząt.

Kotek wniebogłosy płakał o pomoc. Maluszek zgubił mamę i utknął w kanałachKotek wniebogłosy płakał o pomoc. Maluszek zgubił mamę i utknął w kanałachCzytaj dalej

Bidenowie wprowadzą się do Białego Domu nie tylko z psami

Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden oraz jego żona mają słabość do owczarków niemieckich. Bidenowie są właścicielami dwóch niezwykle eleganckich przedstawicieli tej rasy - Championa i Majora. Champ znalazł się pod opieką demokraty w 2008 roku. Znajomy hodowca psów sprezentował szczeniaka rodzinie w ramach podziękowania.

Po dziesięciu latach Bidenowie zdecydowali się powiększyć rodzinę. Ponad 12-letni Champion zyskał przyrodniego brata Majora. W 2018 roku, na długo przed rozpoczęciem kampanii, prezydencki elekt skontaktował się z fundacją Delaware Humane Association w sprawie szczeniaka uratowanego ze śmietnika. Dzięki wspaniałomyślnej decyzji w domu Bidenów zawitał kolejny owczarek.

Na przestrzeni lat amerykańskim prezydentom prawie zawsze towarzyszyły psiaki. Wszystko zmieniło się, gdy w 2017 roku urząd objął Donald Trump znany z przesadnego zamiłowania do czystości. Obecny prezydent nie wyraził zgody na to, aby w Białym Domu zamieszkał jakikolwiek zwierzak.

- W tej chwili mamy do czynienia z sytuacją taką, że po raz pierwszy od ponad stu lat w Białym Domu nie ma psa i to widać - pisali z przekąsem członkowie internetowej grupy o nazwie "Dog Lovers For Joe" ("Miłośnicy psów dla Joe Bidena").

Poprzedni prezydenci Stanów Zjednoczonych również darzyli najlepszych przyjaciół człowieka wielką sympatią. Barack Obama wprowadził się do Białego Domu w towarzystwie Bo, portugalskiego psa dowodnego (pełna oficjalna nazwa rasy to cão de água português), natomiast George W. Bush zameldował tam teriera szkockiego o imieniu Barney. W przypadku Billa Clinton nie było inaczej. Za czasów jego kadencji po terenie rezydencji w Waszyngtonie dumnie kroczył czekoladowy labrador Buddy.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Mężczyzna podbiegł pomóc swojemu rannemu psu. Nagle wjechał w niego samochód
2. Pamiętacie serial “Tulipan”? Córka Jerzego Kalibabki, na którego historii był oparty, robi dzisiaj karierę i zachwyca urodą
3. Chciała ukraść zwierzęta i wywieźć je na mięso. Wstrząsająca relacja aktywistów

Do futrzaków z Waszyngtonu dołączy kot?

Przeprowadzka Bidenów razem ze zwierzakami do Białego Domu jest wydarzeniem szczególnym, gdyż po raz pierwszy w historii tego państwa zamieszka tam zwierzę niepochodzące z hodowli. To jednak nie koniec zaskakujących wieści. Jak donosi redaktor naczelny portalu Onet.pl Bartosz Węglarczyk, do waszyngtońskiej rezydencji wprowadzi się jeszcze jeden zwierzak.

Już niedługo do najważniejszej siedziby w Waszyngtonie prawdopodobnie wprowadzi się nie dwóch, a trzech czworonożnych lokatorów. Amerykańskie media huczą od plotek na temat adopcji kolejnego zwierzaka przez parę prezydencką. Wszystko za sprawą niedawno wypowiedzianych słów żony Joe Bidena podczas programu FOX 5. W rozmowie z Angie Goff Jill Biden przyznała, że marzy o adopcji mruczącego przyjaciela.

- Uwielbiam domy pełne zwierzaków - przyznała podczas programu.

Mamy nadzieję, że powyższe pogłoski okażą się prawdą i już niedługo z Białego Domu będzie można usłyszeć nie tylko radosne szczeknięcia, ale także odprężające mruczenie.

Chihuahua została porzucona na progu schroniska. Była zbyt słaba, by samodzielnie staćChihuahua została porzucona na progu schroniska. Była zbyt słaba, by samodzielnie staćCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Na obrazku ukrywa się kot. 95% osób nie potrafi go znaleźć, zadanie dla wyjątkowo bystrych
  2. Spojrzała w niebo i nie mogła uwierzyć. Chwyciła za aparat, teraz o zdjęciu mówią wszyscy
  3. Ktoś zakłada pułapki na zwierzęta. Zginął ukochany owczarek niemiecki, musiał cierpieć wiele godzin
  4. Szczeniaczek po raz pierwszy dostaje czkawki. Poradził sobie z nią w najsłodszy sposób
  5. Znaleźli porzuconego buldoga. Gdy wydali mu komendę, zadziwiająca prawda wyszła na jaw
  6. Microsoft w końcu udzieliło odpowiedzi. Chodzi o poważne problemy z Xbox Series X
  7. Nie żyje odtwórca roli legendarnego Dartha Vadera. David Prowse miał 85 lat

źródło: twitter, dw.com.pl

Następny artykuł