Smutny tygrys patrzy w obiektyw
Źródło: Facebook/Zoo Poznań Official

Odszedł tygrys uratowany z nielegalnej hodowli. Polskie zoo pogrążyło się w żałobie

27 Kwietnia 2020

Zoo w Poznaniu przekazało smutne wieści. Po dwóch latach odszedł tygrys o imieniu Gideon. Mimo wysiłków weterynarzy nie udało się uratować zwierzęcia.

Historia Gideona i jego brata Sokki zaczyna się tragicznie. Zwierzęta trafiły z przemytu do nielegalnej hodowli, gdzie były przetrzymywane w strasznych warunkach. Kiedy dwa lata temu pracownikom poznańskiego zoo udało się uratować pręgowane rodzeństwo, byli przekonani, że ich nowi podopieczni będą żyć długo i szczęśliwie. Jendak w przypdaku Gideona stało się inaczej - mimo, ze ostatnie miesiące życia spędził radosny i otoczony opieką, ciężko zachorował, co doprowadziło do tragicznego finału.

Pseudohodowcy doprowadzili do przedwczesnej śmierci zwierzaka

Tygrysy przetrzymywane w nielegalnych hodowlach nie dość, że najprawdopodobniej zabierane są matce, to jeszcze później spotyka je mnóstwo niewyobrażalnych cierpień. Są brutalnie tresowane, przetrzymywane w skandalicznych warunkach, a pseudohodowcy nie zapewniają im podstawowej opieki. W większości przypadków, kiedy udaje się uratować zwierzę z tego okrutnego procederu, jego stan zdrowia jest opłakany. Tak było w przypadku Gideona - zmarł z powodu poważnych uszkodzeń nerek. Nie miałoby to miejsca, gdyby zwierzę było wcześniej otoczone odpowiednią opieką, nie mówiąc już o tym.

Pracownicy poznańskiego zoo bardzo przywiązali się do tygrysa. Zwierzę było przyjaźnie nastawione, jego opiekunowie nazywali go nawet "miziakiem". W zoo mógł cieszyć się dużym, zalesionym wybiegiem i z radością korzystał ze swobody. Uwielbiał się bawić, biegać i polować. Kochali go wszyscy - zarówno pracownicy ogrodu, jak i zwiedzający. We wzruszającym pożegnaniu zamieszczonym na Facebooku, opiekunowie Gideona podzielili się filmikiem, na którym uwiecznili swawole tygrysa. Widać, że zwierzak wrócił do formy po latach zniewolenia i okrutnego traktowania. Szkoda, że nie mógł cieszyć się swoim nowym, dobrym życiem o wiele, wiele dłużej.

Pracownicy zoo w Ponaniu opłakują swojego pupila i martwią się o losy jego brata. Nie wiadomo, czy Sokka nie podzieli losu brata. Na razie samotny tygrys został sam na opustoszałym wybiegu...

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Kiedy tygrys trafił do poznańskiego zoo nie mógł się nadziwić, ile ma przestrzeniKiedy tygrys trafił do poznańskiego zoo nie mógł się nadziwić, ile ma przestrzeni
Facebook/Zoo Poznań Official Site

Zwierzę uwielbiało wspólne zabawy z bratemZwierzę uwielbiało wspólne zabawy z bratem
Facebook/Zoo Poznań Official Site

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Właściciel zmarł z powodu koronawirusa. Chihuahua szuka nowego domu, jest w schronisku za granicą
  2. Uratowali lisa z hodowli na futra. Teraz zwierzę zachowuje się jak pies
  3. Znalazła porzucone szczeniaki pod autem. Rodzeństwo było w ciężkim stanie
  4. Pożegnali go jak bohatera i przyjaciela rodziny. Owczarek niemiecki odszedł na policyjną emeryturę
  5. Najcięższe rasy psów. Które czworonogi ważą nawet 100 kilogramów?
  6. Adoptowały głuchego psa ze schroniska. Siostry nauczyły psa języka migowego, niesamowite

Źródło: se.pl; wtv.pl

Następny artykuł