gołębie w worku
Źródło: facebook.com/Straż Miejska Miasta Krakowa

Kraków. Otworzyli worek na śmieci i zamarli. Zadzwonili po pomoc, straszne

27 Lipca 2020

Worek znajdujący się pod jedną z krakowskich kamienic przykuł uwagę mieszkańców. W środku coś się poruszało i co jakiś czas dochodziło do nich stłumione popiskiwanie. Zdecydowali się zadzwonić po straż miejską. Gdy patrol dotarł na miejsce zdarzenia i go otworzył, funkcjonariusze nie mieli pojęcia, co zrobić ze znaleziskiem. Na miejsce wezwano policję.

Worek znajdował się w rzędzie kilkunastu podobnych do niego. Mieszkańcy budynku otworzyli ten, z którego dochodziły najgłośniejsze piski, obawiając się, że ktoś mógł zamknąć tam kota lub szczeniaka psa. Okazało się, że w środku znajdują się odpady oraz dwa żywe, małe gołębie. Wezwali straż miejską, której funkcjonariusz przeszkoleni są do radzenia sobie z zamieszkującymi metropolię zwierzętami.

Toruń. Schronisko apeluje o pomoc. Toruń. Schronisko apeluje o pomoc. "Nie mamy ani jednej puszki karmy dla kotów"Czytaj dalej

Worek był pełen odchodów i odpadów. Na jego dnie znajdowały się pisklęta

Straż miejska przeszukała wszystkie 18 worków znajdujących się przed posesją. Gołębie znaleziono w dwóch z nich. Strażnik, który otworzył jedno z nich dostrzegł w środku dwa pisklęta gołębia. Ptaki przykryte były stertą odpadów ze zniszczonych gniazd i odchodów. Przeszukanie reszty toreb ujawniło dwa kolejne zwierzaki. Mundurowi byli w szoku. Od mieszkańców dowiedzieli się, że niedawno odbyło się sprzątanie strychu budynku. Skontaktowali się z administracją a następnie z firmą odpowiedzialną za czyszczenie poddasza. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa wezwali na pomoc funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczyli dowody mające pomóc ustalić kto odpowiada za znęcanie się nad zwierzętami.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Najpierw uderzyła choroba, później śmierć. Tragedia córki Pazury i jego całej rodziny boli do dzisiaj
2. 5 łatwych komend, których możesz nauczyć psa. Co pies powinien umieć robić?
3. Myślała, że uratowała kota bez ogona. Dopiero po kilku dniach poznała porażającą prawdę

Gołębie trafiły do krakowskiego TOZu

Ptaki od funkcjonariuszy przejęło Krakowskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt. Jego pracownicy mieli zawieźć je do weterynarza, by ustalić, czy zamknięte w worku ptaki nie ucierpiały. Opinia lekarza zostanie dołączona do materiału dowodowego w postępowaniu policji. Potem gołębie trafią do jednego ze schronisk lub bezpośrednio do adopcji. Choć wiele osób uważa zamieszkujące miasto latające zwierzęta za szkodniki, zanieczyszczające gzymsy i parapety, wielu entuzjastów tych ptaków zajmuje się ich hodowlą.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Łukasz Szumowski przyłapany na wakacjach. Co on robi? Nie wiedział, że robią mu zdjęcia
  2. Trudno powstrzymać uśmiech na widok psiaka Gomy. Wygląda jak miniaturowa owca
  3. 17-latek ożenił się z 51-latką. Jak wyglądają i jak im się wiedzie 18 lat później?
  4. Mocne słowa jednej z polskich fundacji. Ma dość. Po fali krytyki nie chce pomagać już zwierzętom
  5. Fotograf siedział sześć dni w lesie, żeby zrobić zdjęcia lampartom. Opłacało się, efekt jest powalający
  6. Pokazała zdjęcie syna z pierwszego i ostatniego dnia szkoły. Lata minęły, a przyjaciel pozostał
  7. Trwa ewakuacja 80 tys. mieszkańców. Rząd wydał rozporządzenie. Sytuacja na świecie jest niepokojąca

Źródło: o2.pl

Następny artykuł