Sonia u weterynarza
Źródło: youtube.com/ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Nie chcieli leczyć suczki, bo miała iść do uśpienia. Argumenty właścicieli są oburzające, jak mogli?

26 Sierpnia 2020

Właściciele tragicznie zaniedbanej i głodzonej suczki odmawiali posłania jej na leczenie. Stan psa zwrócił uwagę pracowników firmy, której siedziba znajdowała się blisko posesji, na której go trzymano. Sonia przychodziła do nich prosząc o jakikolwiek pokarm. W domu nikt o nią nie dbał. Widać jej było wszystkie żebra. Pracownicy poinformowali Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Podjęto decyzję o interwencji.

Właściciele traktowali psa jak rzecz. Stwierdzili, że skoro nie jest człowiekiem, lepiej ją uśpić niż leczyć. Setki psów cierpią dlatego, że ich właściciele nie chcą wydawać pieniędzy na ich leczenie lub nie mają na nie pieniędzy. O ile w drugim wypadku, możemy zrozumieć taką postawę, choć decydując się na przygarnięcie zwierzaka powinniśmy upewnić się, że mamy warunki i możliwości finansowe pozwalające na zapewnienie mu właściwej opieki, to skąpstwo, skutkujące cierpieniem zwierząt, zasługuje na potępienie.

Właściciele chcieli ją uśpić zamiast leczyć

Film nagrany w czasie interwencji, jaką podjęli inspektorzy DIOZu poraża. Właściciele nie przejmują się losem zwierzaka. Kobieta twierdzi, że pies jest karmiony, jednak nie ma apetytu, co ma wyjaśniać jego zatrważający stan. Wolontariusz pyta, wskazując na widoczne na jego łapach rany i otarcia, co się mu stało, jednak nie udaje mu się uzyskać odpowiedzi. Mężczyzna, siedzący na krześle stwierdza, że nie opłaca im się jej leczyć, jego zdaniem suczka ma już około 15 lat, więc i tak nie pożyje za długo. Niezależnie od tego, czy ma on rację, zwierzę zasługuje na to, by swoje ostatnie dni lub lata spędzić w godnych warunkach, których mu nie zapewnia. Stan zdrowia zwierzaka jest wynikiem zaniedbania, nie skomplikowanych w leczeniu chorób. Gdyby jedynie zapewniano mu adekwatną opiekę, nie trzeba by go leczyć.

Inspektorzy odebrali psa właścicielom

Wolontariusz podjął jedyną możliwą w tej sytuacji decyzję - zwierzę zostało odebrane ludziom, którzy narazili je na tak wiele bólu i problemów. Trafiło pod opiekę inspektorów, którzy od razu zabrali je na leczenie. Sytuację relacjonują na bieżąco w kolejnych postach na profilu Inspektoratu na Facebooku.

- Przed nami długa noc. Walczymy o życie odebranej z Jeleniej Góry Soni. Jej stan jest krytyczny - skrajna kacheksja, zanik tkanki tłuszczowej i mięśniowej, zapadnięte gałki oczne, silny ból brzucha . Jesteśmy w trakcie diagnostyki - rokowania są ostrożne, ale zrobimy wszystko, by uratować psiego seniora. Według właścicieli sunia była stara i nie opłacało się jej leczyć - czytamy w jednym z nich.

Większość wymienionych przez nich schorzeń wynika ze skrajnego niedożywienia. Na nagraniu kobieta rzuca przed psa parę granulek suchej karmy. Możliwe, że to dzienna porcja otrzymywanego przez nią pożywienia. Porażający jest fakt, że widok żeber i odsłoniętej skóry zwierzaka nie skłonił ich do żadnej refleksji. Mamy nadzieje, że los Sonii poprawi się znacznie i otrzyma odpowiednią opiekę.

ZOBACZ FILM:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie mieści się w głowie, jak potraktowali Szarika po śmierci. Porażające fakty
  2. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia
  3. Dlaczego kot atakuje dziecko? Agresja nie bierze się znikąd
  4. Warszawa. Znalazła na podjeździe małego pieska. Chwilę później okazało się, że bardzo się myliła
  5. Husky ma guza na całym pyszczku. Wciąż jest piękny, ale wiele osób się go boi
  6. Pilne ostrzeżenie GIS dla wszystkich Polaków, nie żyje już 11 osób. Nie chodzi o koronawirusa

źródło: facebook.com/DIOZ

Następny artykuł