Właściciel został zabrany do szpitala
Źródło: facebook/Anderson Fechner Bahi

Właściciel psa został zabrany przez pogotowie. Ratownicy zdębieli, gdy zobaczyli reakcję wiernego pupila, wzruszające nagranie

24 Października 2020

Właściciel psa stracił przytomność podczas spaceru. Na miejsce natychmiast został wezwany ambulans, który miał go przetransportować do szpitala. Ratownicy już zamknęli drzwi pojazdu i mieli odjeżdżać, gdy zauważyli coś w tylnym lusterku. Kiedy zdali sobie sprawę, że wierny pies należący do nieprzytomnego mężczyzny nie ma zamiaru opuścić swojego pana, stopniały im serca. Oto historia niesamowitej przyjaźni.

Właściciel małego, czarnego pieska spacerowała wieczorową porą po okolicy, kiedy nagle gorzej się poczuł. W ciągu kilku sekund przed oczami zrobiło mu się ciemno, a po chwili niespodziewanie stracił przytomność. Świadkowie wypadku byli bardzo zaniepokojeni, dlatego od razu zadzwonili po pogotowie. Ambulans wkrótce przyjechał pod wskazany adres. Ratownicy, którzy brali udział w akcji ratunkowej, nigdy nie zapomną tego dnia. Na ich oczach rozegrała się scena wyciskająca łzy z oczu.

4-latka wysłała list do psa w niebie z pytaniem, czy jest tam szczęśliwy. Mamie odjęło mowę, gdy po 3 dniach przyszła odpowiedź4-latka wysłała list do psa w niebie z pytaniem, czy jest tam szczęśliwy. Mamie odjęło mowę, gdy po 3 dniach przyszła odpowiedźCzytaj dalej

Właściciel suczki zemdlał na ulicy

Nieprzytomny mężczyzna został przetransportowany do karetki pogotowia i wkrótce miał znaleźć się w szpitalu. Wymagał natychmiastowej diagnozy medycznej. Od szybkiej reakcji ratowników zależało jego życie i zdrowie, dlatego pracownicy szpitala robili wszystko, co mogli, aby możliwie jak najszybciej zakończyć przygotowania do jazdy.

Jednakże niektórzy świadkowie wypadku widzieli, że nieprzytomny mężczyzna nie był sam podczas spaceru. Towarzyszyła mu suczka niewielkich rozmiarów, która miała na sobie charakterystyczny czerwony kubraczek. Ratownikom umknął ten fakt, dlatego czym prędzej zamknęli drzwi pojazdu i chcieli ruszyć na sygnale w stronę szpitala. Wtem wydarzyła się zaskakująca sytuacja.

W ostatniej chwili jeden z ratowników zauważył ruch tuż za drzwiami pojazdu. Po krótkim momencie słyszał także niepokojące skomlenie i piski, które nie cichły. Miał przeczucie, że warto sprawdzić, co się dzieje, aby zapobiec przykremu nieporozumieniu. Instynkt go nie zawiódł.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Turysta głęboko spał, gdy niedźwiedź zbliżył się do jego namiotu. Po chwili stało się niemożliwe, aż włosy stają dęba na głowie
2. GIS wydał pilne ostrzeżenie. Groźne bakterie w popularnym produkcie, ogromne niebezpieczeństwo dla starszych osób
3. Nagrał reakcję psa na weterynarza. Chihuahua nie była zachwycona, dalej było tylko gorzej

Niepodważalna miłość psa do swojego pana

Okazało się, że zaniepokojona suczka nie chciała opuszczać swojego właściciela w tak ciężkich chwilach, dlatego ze wszystkich sił próbowała towarzyszyć mu w drodze do szpitala. Z początku ustawiła się tuż obok samochodu, lecz nikt jej nie zauważył. Do tego stopnia zamartwiała się o swojego pana, że posunęła się do szalonego pomysłu. Niespodziewanie wskoczyła na karetkę!

Mężczyzna, który akurat zaparkował po drugiej stronie ulicy, na własne oczy obserwował desperackie próby czworonoga. Od razu chwycił za telefon i nagrał wzruszające zdarzenie, które stało się później hitem w Internecie.

Pies chciał jechać karetką ze swoim właścicielem, a zamiast tego nie dopuszczono go do niego” – napisał na swojej stronie na Facebooku, na której zamieścił nagrania tej sytuacji z końca sierpnia.

- Przejeżdżałem obok moim samochodem, kiedy zobaczyłem karetkę zatrzymującą się po drugiej stronie ulicy – powiedział Anderson Fechner Bahi w rozmowie z The Dodo.

Ratownicy zastanawiali się, co zrobić z zaniepokojonym psem. W końcu doszli do porozumienia i postanowili zignorować obostrzenia dotyczące przewozu zwierząt w karetce. Otworzyli drzwiczki i pozwolili, aby suczka w czerwonym sweterku wskoczyła do środka i wiernie towarzyszyła swojemu opiekunowi w drodze do szpitala.

Oczywiście po przyjeździe na miejsce pupil nie mógł wejść na teren szpitala. Na ratunek ruszyła jej Maria Lúcia Muniz, członkini lokalnej organizacji na rzecz pomocy zwierzętom, która dostała informację od personelu szpital na temat samotnie czekającego psa. Wolontariuszka dostrzegła, że suczka w czerwonym ubranku wiernie siedzi przed drzwiami budynku, nie chcąc opuścić swojego właściciela w tak ciężkich chwilach. Zaoferowała jej opiekę aż do chwili, gdy jej pan nie zostanie wypisany ze szpitala.

Całe szczęście badania trwało zdumiewająco krótko. Już po 45 minutach mężczyzna został wypisany i mógł wrócić do domu razem ze swoją przyjaciółką. Ta historia jest niepodważalnym dowodem na to, że zwierzęta kochają nas całym sercem.

ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO:

Dramat w Lublinie. Znalazła ledwo żywego psa zakopanego pod wiaduktem. Spod ziemi wystawał mu tylko pyszczekDramat w Lublinie. Znalazła ledwo żywego psa zakopanego pod wiaduktem. Spod ziemi wystawał mu tylko pyszczekCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kotka rodziła co miesiąc. Właścicielka wzięła ją do weterynarza i odkryła prawdę o zwierzęciu
  2. Pies rzucił się na małego chłopca. Niebywałe, co wydarzyło się sekundę później
  3. Podeszli porozmawiać o wierze. Reakcji owczarka nikt nie przewidział, jest nagranie
  4. Zaskakujące odkrycie. Narysowali kota tysiące lat temu, dopiero teraz prawda wyszła na jaw
  5. Wielkie serce Stiflera. Tak kocha swoje psy, że wytatuował je na ciele
  6. Ruszyła infolinia dla seniorów. Wiemy w jaki sposób starsze osoby mogą uzyskać pomoc
  7. Przez 7 dni piła sok z kiszonych ogórków. Niewiarygodne, jakiego problemu się pozbyła

Źródła: the dodo

Następny artykuł