wilk w pułapce
Źródło: policja.pl

Kłusownicy rozstawili sidła. Schwytali biednego wilka, który błagał o pomoc

29 Grudnia 2020

Wilk wpadł w sidła zastawione przez kłusowników na jednym z pól niedaleko miejscowości Cierzpięty. O rannym i unieruchomionym zwierzęciu okoliczni mieszkańcy poinformowali policję. Uwolniony drapieżnik trafił do Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie przejdzie rehabilitację.

Wilk wpadł w pułapkę, z której nie mógł się wydostać. Choć większość z nas postrzega te zwierzęta jako bezwzględne i groźne drapieżniki, są sytuację, w których wymagają one naszej pomocy. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę dzielnicowy z Orzysza, który wraz z patrolem od razu ruszył na miejsce zdarzenia. Zadbał także o fachowe wsparcie osób, które zajmują się dzikimi zwierzętami.

Wilk wpadł we wnyki rozstawione na polu

Zwierzę było uwięzione zaledwie 50 metrów od asfaltowej drogi. Prosta pułapka z drutu, przywiązanego do rosnącego nieopodal krzewu skutecznie unieruchomiła drapieżnika, wyrządziła mu też duże szkody. Drut przeciął skórę na jego nodze, prawdopodobnie, gdy wilk próbował się wyswobodzić.

- Zwierzę zaczepione było tylną łapą. Wilk jeszcze żył, choć było widać, że jest bardzo wyczerpany. Przed dzielnicowymi było bardzo trudne zadanie - musieli szybko znaleźć odpowiednie osoby, które zajmują się pomocą zwierzętom w takich sytuacjach - czytamy w relacji policjantów.

Choć ranny i unieruchomiony, biedny wilk wciąż mógł być niebezpieczny. Drapieżnik był przerażony sytuacją, w której się znalazł. Mógł ugryźć osobę, która próbowałaby mu pomóc w niewprawny sposób.

Wyciąganie zwierzaka z wnyków siłą mogło także wpłynąć na pogorszenie jego sytuacji. Stalowy drut mógł wbić się głębiej w jego łapę. Na szczęście policjantom udało się sprowadzić na miejsce weterynarza, oraz przedstawicieli środowisk harcerskich zajmujących się ochroną zwierząt.

Kundelek tęsknił za tymczasową opiekunką. Postanowił do niej wrócić, prawie stracił życieKundelek tęsknił za tymczasową opiekunką. Postanowił do niej wrócić, prawie stracił życieCzytaj dalej

Policjanci i weterynarz uwolnili wilka

- Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii oraz przedstawiciel Stowarzyszenia Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu. Lekarz podał wilkowi środki nasenne i uwolnił go z wnyka. Pracownik stowarzyszenia zabrał uśpione i ranne zwierzę do Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie przejdzie rehabilitację. Dzięki szybkiej i skutecznej interwencji dzielnicowych oraz osób, które przyjechały na miejsce pomóc zwierzęciu, wilka udało się uratować - czytamy dalej.

Zwierze znalazło się więc pod opieką specjalistów. Choć wilki występowały kiedyś na terenie Polski dość powszechnie, obecnie wielkość ich populacji ocenia się na zaledwie około 2,5 tysiąca sztuk.

Każdy osobnik jest więc bardzo cenny. To jeden z niewielu żyjących w naszym kraju drapieżników, który jest w stanie polować na większą zwierzynę, jest więc ważny dla leśnych ekosystemów.

Po tym jak uwolniony przez policjantów wilk przejdzie rehabilitację pod okiem specjalistów z Biebrzańskiego Parku Narodowego, zostanie wypuszczony na wolność. Policjanci zabezpieczyli linkę, z której zrobiono wnyki. Osobie, która je rozstawiła, grozi do roku więzienia.

Zobacz zdjęcie:

Wnyki, w które wpadł wilk

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: policja.pl

Następny artykuł