Wilk
Źródło: unsplash/Grégoire Bertaud

Podlaskie: Kolejny wilk zginął od kuli. Policja szuka sprawcy, wyznaczono pokaźną nagrodę

20 Grudnia 2020

Wilk został najprawdopodobniej zastrzelony między 3 a 4 grudnia w Podlaskiem przez nieznanego sprawcę. Martwe zwierzę zostało odnalezione w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jak wykazała sekcja zwłok przez atakiem wilk był młodym i zdrowym samcem. Za znalezienie sprawcy anonimowy darczyńca wyznaczył pokaźną nagrodę finansową.

Wilk po raz kolejny stracił życie z ręki myśliwego. Wskutek bestialskiej ingerencji w przyrodę w ciągu ostatnich miesięcy na obszarze Polski oraz terenie położonym zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy ze Słowacją śmierć poniosło już kilkanaście zwierząt. Bez wątpienia na przestrzeni ostatnich miesięcy nieprzerwanie trwa wielka obława na gatunek podlegający ochronie.

Kolejny wilk zastrzelony

Kłusownicy ruszyli na łowy, siejąc postrach w polskich lasach. Przykre konsekwencje ich krwawej działalności zostały odkryte przez biolożkę i przewodniczkę po Biebrzańskim Parku Narodowym Katarzyna Ramotowska. Kobieta odkryła ciało zastrzelonego wilka w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, który najprawdopodobniej zginął nocą z 3 na 4 grudnia. O szokującym znalezisku poinformowała na mediach społecznościowych.

- Był pięknym, młodym, zdrowym samcem. Mógł założyć własną rodzinę. Mógł z typowym dla reprezentantów swego gatunku poświęceniem i czułością opiekować się swoimi dziećmi. Dzieliłby czas między obowiązkami a beztroskim dokazywaniem z bliskimi mu członkami rodziny. Jego życie dopiero się rozpoczynało. 4 grudnia 2020 to życie zgasło, bo jakiś wyzuty z empatii… pociągnął za spust. Wszechogarniający wstyd za człowieka - oto, co czuję. I determinację, by nie odpuszczać - napisała biolożka w poruszającym wpisie na Facebooku.

Sprawą, pod nadzorem prokuratury, zajmuje się obecnie policja z Moniek. Wykonano już sekcję zwłok zwierzęcia w Instytucie Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Profesor Rafał Kowalczyk sprawujący funkcję dyrektora instytutu we wpisie na Facebooku odniósł się do haniebnych precedensów, jakie mają miejsce w Polsce.

- Wilk to drapieżnik. Zabija, aby żyć, wykarmić potomstwo, przetrwać. Taka jego natura. Ale w starciu z człowiekiem uzbrojonym w karabin jest bez szans. Tych szans nie daje mu nawet prawo ścisłej ochrony! Coraz częściej w naszym kraju giną wilki zabijane przez myśliwych. W każdym roku takich informacji dociera do nas kilka, a ile udało się ukryć? - zwraca uwagę profesor Kowalczyk.

Koronawirus groźny nie tylko dla ludzi. Eksperci wyjaśniają, które zwierzęta są najbardziej narażone na zakażenieKoronawirus groźny nie tylko dla ludzi. Eksperci wyjaśniają, które zwierzęta są najbardziej narażone na zakażenieCzytaj dalej

- W ostatnich latach trafiły do naszego Instytutu postrzelone wilki z Wigier i kilku innych miejsc. W zeszłym tygodniu z Biebrzy. Bestialsko postrzelony. Myśliwi dopuszczający się tych haniebnych czynów są często brani w obronę, łagodnie karani. A powinni być napiętnowani przez własne środowisko i surowo osądzeni. Bo broń nie służy do łamania prawa, a jej posiadanie to bezwzględny nakaz jego przestrzegania! - podkreśla naukowiec.

Trwają poszukiwania zabójcy wilka

Naukowczyni apeluje do społeczeństwa, aby wspólnymi siłami odnaleźć sprawcę śmierci niewinnego zwierzęcia objętego ochroną i wymierzyć sprawiedliwość za popełnione przestępstwo. W tym celu prosi o pilny kontakt poprzez wiadomości prywatne na mediach społecznościowych. Za znalezienie sprawcy anonimowy darczyńca wyznaczył aż 20 tysięcy złotych nagrody.

- Wszystkie osoby posiadające jakąkolwiek wiedzę o tym zdarzeniu, które miało miejsce między 3 a 4 grudnia w południowym Basenie Biebrzy proszę o kontakt na priva - napisała.

Obecnie szacuje się, że w całej Polsce jest blisko od 1,5 do 2 tysięcy wilków. Zgodnie z orientacyjnymi szacunkami w Puszczy Białowieskiej żyje około 40 osobników. Warto pamiętać, że podlegają one ścisłej ochronie gatunkowej. W związku z artykułem Kodeksu karnego, który głosi: "Kto niezależnie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta pozostające pod ochroną gatunkową powodując istotną szkodę podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2” zostało wszczęte postępowanie. Sprawą zabójstwa wilka w Podlaskiem zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Sejnach.

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

źródło: bialystok.wyborcza.pl

Następny artykuł