ciapek
Źródło: facebook.com/ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Chciał uśpić psa, bo "jest stary i śmierdzący". Na szczęście weterynarz zainterweniował

31 Sierpnia 2020

Weterynarz odmówił eutanazji psa. Jego właściciel chciał się go pozbyć, bo był "stary i śmierdzący". Te stwierdzenia widnieją nawet na karcie wizyty. Pies przywieziony do gabinetu był zapchlony, cierpiał na zapalenie skóry. Mężczyzna, który przetrzymywał zwierzę nie miał zamiaru go leczyć. O sprawie poinformowano Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Wolontariusze podjęli w tej sprawie interwencję.

Weterynarz nie mógł zgodzić się na wykonanie zabiegu eutanazji. Wywiad, który uzyskał od właściciela psa był dla niego szokiem. Nie sądził, że ktoś mógłby chcieć pozbyć się zwierzęcia, dlatego że nie podoba mu się jego zapach. Choć wiek często brany jest pod uwagę przy decyzji o uśpieniu zwierzaka, nigdy nie stanowi przesłanki do wykonania zabiegu. Jeśli lekarz decyduje się na dokonanie eutanazji starszego czworonoga, robi to ze względu na choroby towarzyszące starości takie jak zaawansowana dysplazja stawów czy rak.

Cocker spaniel przez lata był zaniedbywany. Jego stan jest ciężki, liczy na lepsze życieCocker spaniel przez lata był zaniedbywany. Jego stan jest ciężki, liczy na lepsze życieCzytaj dalej

Weterynarz odmówił wykonania zabiegu

Pies o imieniu Ciapek nie cierpiał jednak na żadne poważne choroby. Lekarz zalecił więc podjęcie kroków, mających na celu wyeliminowanie stanu zapalnego na grzbiecie oraz odpchlenie kundelka. Mężczyzna nie miał jednak zamiaru zajmować się leczeniem zwierzęcia znajdującego się pod jego opieką. Był zdeterminowany, by się go pozbyć. Zwyzywał lekarza, który wykonywał jedynie swoje obowiązki. Odłożył na eutanazję 150 złotych, jednak żal mu było kilkudziesięciu na środek pchłobójczy i maść z antybiotykiem. Problem zapachu można było rozwiązać prostą kąpielą. Nie jest jasne, czemu mężczyzna wolał uśpić psa, niż skontaktować się ze schroniskiem lub fundacją. Za dodatkowy argument miał służyć fakt, że w domu, w którym trzymano psa były dzieci.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Tysiące tygrysów żyją w Chinach w strasznych warunkach. Powody ich cierpień porażają
2. Myśleli, że ich pies jest chodzącym ideałem. Wszystko zmieniło się, gdy zobaczyli nagranie z ukrytej kamery
3. Suczka była zaniedbywana latami. Po śmierci właściciela trafiła na dobrych ludzi, jej transformacja zwala z nóg

Inspektorzy wezwani przez weterynarza zajęli się psem

Inspektorzy, którzy podjęli się interwencji podjęli decyzję o odebraniu psa "właścicielowi". Zwierzak zostanie przewieziony na leczenie weterynaryjne.

- Nasi Inspektorzy odebrali przed chwilą psa od Daniela M. z Marciszowa (pow. kamiennogórski), który miał w poważaniu swojego psa. Zwierzę biegało luzem wzdłuż ruchliwej drogi przy nieruchomości nr 54, miało przełysiały cały grzbiet i było niedożywione - czytamy w porażającej relacji, jaką zamieszczono na Facebooku.

Pies otrzyma w końcu opiekę, którą powinien być otoczony od dawna. W sprawie jego właściciela Inspektorat złożył zawiadomienie do prokuratury. Za rażące zaniedbania grozi mu do trzech lat więzienia. Ciapek zaś trafi do ośrodka prowadzonego przez wolontariuszy.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Pies, który wygląda jak człowiek, podbija sieć. Te zdjęcia to nie fotomontaż, niebywały zwierzak
    2. Pielęgniarka chciała zmienić coś w swoim wyglądzie. Nie spodziewała się aż takiej metamorfozy
    3. Pies czy kot? Niesamowity zwierzak wygląda jak postać z bajki
    4. Katarzyna Dowbor w wybornym towarzystwie. Odwiedziła ją synowa, ale i niezwykłe zwierzęta
    5. Zrobili kotu specjalne łóżeczko. Niebywałe, co zrobił mruczek
    6. Ponad 16 tysięcy Polaków odciętych od świata. Setki interwencji. Koszmar

Źródło: facebook.com/Pogotowie dla Zwierząt

Następny artykuł