okno życia dla psów i kotów
Źródło: Marek BAZAK/East News

Warszawa uruchomi okno życia dla zwierząt? Padły słowa krytyki: „To bardzo ryzykowne działanie"

14 Stycznia 2021

W Warszawie ma powstać okno życia dla psów i kotów. Anonimowy punkt oddawania niechcianych zwierząt budzi jednak duże wątpliwości obrońców praw czworonogów. Trwa dyskusja odnośnie propozycji radnej z Ursynowa.

Warszawa widziała już kiedyś podobne rozwiązanie. W 2012 roku jedna z fundacji działająca na jej terenie uruchomiła podobny punkt na terenie miasta. Inicjatywa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. W ciągu zaledwie jednej doby porzucono tam aż 60 psów i kotów. Zdaniem wielu taki sposób pozbywania się zwierząt może wiązać się dla nich z niepotrzebnym stresem i cierpieniem.

W Warszawie powstanie okno życia dla zwierząt?

Propozycja ursynowskiej radnej ma pomóc ograniczyć liczbę bezpańskich zwierząt porzucanych w podmiejskich lasach lub błąkających się po ulicach Warszawy. Podobne punkty są między innymi w Krakowie. Punkty anonimowego oddawania zwierząt działają zazwyczaj na tej samej zasadzie. W większości wypadków lokowane są niedaleko od schronisk. Przypominają drobną, ocieploną i wyłożoną poduchami budę, w której środku znajduje się miska z wodą i odrobina karmy.

Pracownicy instytucji nadzorujące ich funkcjonowanie odbierają zwierzęta po tym, jak właściciel zamknie drzwiczki i odjedzie. Po odbyciu kwarantanny zwierzę trafia do adopcji. Choć nie jest to rozwiązanie idealne, pozwala zredukować ilość zwierząt porzucanych w kompletnie niekontrolowany sposób.

Wiele osób podnosi kwestię tego, że główną motywację ludzi porzucających zwierzęta w lasach, na śmietnikach lub wywożących je za miasto jest wstyd przed konfrontacją z pracownikami schroniska, niechęć do formalności. Niektóre schroniska pobierają od byłych właścicieli opłaty za przyjęcie psa. Okna życia pozwalają uniknąć tych kwestii.

Pracownicy schroniska od lat starają się walczyć z takim postrzeganiem tych instytucji. Wskazują na fakt, że od osób przekazujących im zwierzęta wymagają jedynie absolutnie niezbędnych informacji - przedstawienia dowodów szczepień przeciw wściekliźnie, wypełnienia krótkiej ankiety na temat czworonoga, podpisu na formularzu zrzeczenia się psa lub kota oraz podania powodu takiej decyzji.

Nastolatek wyrwał mu z rąk królika i zrzucił z mostu. Bezdomny nie wahał się ani chwili, nie mógł liczyć na niczyją pomocNastolatek wyrwał mu z rąk królika i zrzucił z mostu. Bezdomny nie wahał się ani chwili, nie mógł liczyć na niczyją pomocCzytaj dalej

Warszawa testowała już podobne rozwiązanie

Jak wspomnieliśmy wyżej, w Warszawie powstało już kiedyś podobne okno życia. "Straż dla zwierząt" postawiła w 2012 roku taką budkę na Woli. Pomysł cieszył się ogromnym zainteresowaniem, które sprawiło, że ostatecznie projekt trzeba było zamknąć po około pół roku. Ludzie masowo oddawali zwierzęta.

- Będziemy szczęśliwi nawet jeżeli jeden pies lub kot, który miałby być porzucony o zmroku w lesie, trafi do naszego okienka życia. My wtedy znajdziemy mu nowy dom. Jesteśmy przekonani ze takie rozwiązanie jest alternatywą dla przepełnionych już schronisk – mówił Tomasz Justyniarski, rzecznik prasowy SDZ podczas ceremonii otwarcia punktu.

Do okna w ciągu doby trafił nie jeden, a kilkadziesiąt psów i kotów. Do budki trafiały zwierząt nie tylko z Warszawy i okolicznych miejscowości, lecz nawet z innych województw. Fundacja nie była w stanie zająć się wszystkimi z nich w odpowiedni sposób.

- W ciągu jednej doby podrzucono nam 60 zwierząt. To była prawdziwa lawina, nawet z Rzeszowa jeden człowiek przywiózł dwa psy. Prawdziwy dramat. Po miesiącu zamknięcie okienka nakazał Powiatowy Lekarz Weterynarii. Anonimowo porzucane zwierzęta muszą przejść 14-dniową kwarantannę, zanim trafią w nowe miejsce. My nie mieliśmy takich warunków w środku miasta, jakie są np. w Krakowie, gdzie okienko jest przy schronisku - mówił Mateusz Janda ze “Straży dla Zwierząt” cytowany przez portal haloursynów.pl.

Głównym problemem było zapewnienie zwierzętom miejsca do odbywania kwarantanny. Kolejnymi był fakt, że do punktu trafiały też zwierzęta chore i posiadające szczególne potrzeby, o których nie informowano wolontariuszy. Osoby zajmujące się pomocą zwierzętom wskazują także na fakt, że dla wielu psów i kotów samo pozostawienie ich w ciasnym pomieszczeniu bez opieki może stanowić traumę. Propozycja radnej z Ursynowa zakłada, że okno życia ściśle współpracowałoby z warszawskim schroniskiem, co pozwoliłoby uniknąć części problemów z lokowaniem zwierząt w placówkach.

Zobacz zdjęcie:

Pies

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Źródła: haloursynów.pl, sdz.org.pl

Następny artykuł