warszawa
Źródło: pixabay.com/Arcaion

Alarm w Warszawie. Stolicę opanowała prawdziwa plaga, mieszkańcy nie mają wyboru, muszą się bronić

4 Października 2020

Warszawski Gocław zmaga się z niecodziennym problemem. Dzielnicę opanowały szczury. Jest ich tyle, że trudno przejść choćby 100 metrów nie mijając żadnego z nich. Gryzonie występują w każdym większym mieścicie, zazwyczaj jednak starają się nie wchodzić ludziom w drogę. Żerują głównie w nocy i unikają często uczęszczanych przestrzeni. W tym wypadku jednak mocno dają się we znaki lokalnym mieszkańcom.

Warszawa, jak każde większe miasto jest miejscem życia wielu gatunków dzikich zwierząt. Większość z nich nie zagraża człowiekowi ani naszym pupilom. Duża populacja szczurów potrafi jednak być mocno uciążliwa. Gryzonie przegryzają kable, rozsiewają zarazki i rozgrzebują śmieci. Koty potrafią na nie polować, jeśli mruczek zje swoją zdobycz, ryzykuje poważnymi dolegliwościami trawiennymi, lub zakażeniem pasożytami. Mieszkańcy Gocławia zmagają się z tym problemem od dawna, jak do tej pory bezskutecznie.

Zatrważające akcja ratunkowa. Nieznany sprawca skazał kotka na powolną śmierć, posunął się do najgorszegoZatrważające akcja ratunkowa. Nieznany sprawca skazał kotka na powolną śmierć, posunął się do najgorszegoCzytaj dalej

Warszawę zalała fala szczurów

Za kontrolę populacji tych zwierząt odpowiada Wydział Ochrony Środowiska. Lokalny oddział instytucji co roku prowadzi akcje deratyzacyjną. Rozstawiane są karmniki z trucizną, nory szczurów są niszczone i zasypywane. Wszystko to nie przynosi jednak rezultatów. Zwierzęta namnażają się głównie w okolicach jeziorek Gocławskiego i Balaton oraz w okolicy płynących po dzielnicy kanałów. Zuchwałe gryzonie przemykają ulicami w ciągu dnia, potrafią nawet wchodzić ludziom do mieszkań. Lokatorzy próbowali działać na własną rękę rozstawiając po okolicy trutkę, jednak szczury albo ją omijają, albo jest ich zbyt wiele, by działania mogły przynieść efekty.

- Jakiś czas temu u mnie w ogrodzie pojawiła się całą rodzina szczurów. Zjadły mi około 30 trutek i tak ich nie wytępiłem – mówi Piotr Stanisz w rozmowie z SuperExpresem.

Inni także narzekają na pojawiające się wszędzie szczury.

-Latają w biały dzień. Widziałam je niedawno jak biegały po placu zabaw. Trzeba coś z tym zrobić, bo wygłodniałe mogą zaatakować dzieci – mówi inna mieszkanka.

DZISIAJ GRZEJE: Pan młody wybiegł z własnego wesela. Gdy goście poznali powód ucieczki, osłupieli ze zdumienia
Wszyscy myśleli, że pies wraca na grób swojego pana. Gdy poznali prawdę, musieli natychmiast zareagować
3. Maltańczyk wygrał nagrodę najsłodszego psa na świecie. Dawniej żył w fabryce psów, nikt go nie kochał

Władze Warszawy robią co w ich mocy

Wydział Ochrony Środowiska tłumaczy, czemu ich działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Zdaniem urzędu, większość zwierząt żyje na terenach, znajdujących się poza jego jurysdykcją. Szczur siedzą w piwnicach bloków mieszkalnych, zadaszonych śmietniskach czy terenach zielonych należących do wspólnot mieszkaniowych. Władze publiczne nie mogą tam działać. Prowadzenie deratyzacji należy do spółdzielni mieszkaniowych, podobnie jak inne prace gospodarcze na ich terenie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Katarzyna Dowbor uratowała mu życie. Teraz dzieli się szczegółami poruszającego momentu
  2. Podatek od posiadania psa wzrośnie w przyszłym roku? Mamy listę zwolnionych z opłaty
  3. Maleńki corgi z rozpędu skoczył na kanapę. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, wideo rozkłada na łopatki
  4. Kot zobaczył własne odbicie w lustrze i nie wytrzymał. Puściły mu wszelkie hamulce, wideo
  5. Kasia Tusk pokazała zachwycające fotki z sypialni. Nie do wiary, kto czekał na nią w łóżku
  6. Stało się, czarny scenariusz spełnia się na północy kraju. Niestety, potężne rozczarowanie turystów

Źródło: se.pl

Następny artykuł