suczka i szczeniak
Źródło: youtube.com/animal aid unlimited, india

Ciężko ranny szczeniak leżał na ulicy i błagał o pomoc. Zachowanie jego mamy wywołuje łzy

14 Września 2020

Szczeniak miał krwawiącą ranę na grzbiecie nad przednią łapą. Sprawiała mu ona tak duży ból, że nie mógł chodzić. Jego matka była kompletnie bezradna wobec jego cierpienia. Nie mogą zrobić nic, by mu pomóc postanowiła zdać się na mijających ją przechodniów. Zaczęła szczekać, licząc, że uda jej się zainteresować kogoś losem jej dziecka.

Szczeniak mógłby nie przeżyć gdyby nikt nie zainteresował się jego losem. Życie psa błąkającego się po ulicach miasta, o którego nikt nie dba i nie karmi nie jest proste. Zwierzę zbyt słabe by się poruszać nie miałoby szans. Wiele suczek porzuciłoby dziecko, by ratować pozostałe cztery. W tym wypadku matka była jednak zdeterminowana by ocalić wszystkie z nich. Nie miała zamiaru go opuścić, dopóki nie znajdzie się pod odpowiednią opieką. Piesek miał szczęście. Jeden z przechodniów nie pozostał obojętny. Zgłosił ranne zwierze wolontariuszom fundacji Animal Aid Unlimited.

Zabrała szczeniaka do schroniska, by pomógł wybrać nowego członka rodziny. Wybór ją zamurowałZabrała szczeniaka do schroniska, by pomógł wybrać nowego członka rodziny. Wybór ją zamurowałCzytaj dalej

Szczeniak został przetransportowany na leczenie

Zwierzę zostało przewiezione do ośrodka, połączonego z lecznicą dla zwierząt. Niestety, szczeniak musiał trafić tam samemu, dla jego matki nie starczyło miejsca w samochodzie, którym przyjechano po ranne zwierzę. Poza tym, cztery pozostałe pieski wymagały jej pomocy i opieki. Rany na jego grzbiecie były bardzo głębokie. Wolontariusze potrzebowali pomocy weterynarza. Musiał on zgolić sierść otaczającą przerwaną skórę psa. Później oczyścił ranę i podał mu leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Jego pomoc pozwoliła szczeniakowi uniknąć zakażenia, które mogłoby się skończyć nawet jego śmiercią. Na szczęście trafił na odpowiednich ludzi. Gdy tylko został opatrzony mógł rozpocząć się proces rehabilitacji. Zwierzak miał dochodzić do siebie otoczony miłością i opieką na jaką zasługiwał.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Staruszka straciła ukochanego psa. Wtedy rodzina sprawiła jej najlepszą niespodziankę, płakać się chce
2. Pies podczas pogrzebu nie chciał odejść od trumny swojego pana. Po ceremonii zrobił rzecz, która powaliła wszystkich na kolana

Po kilku tygodniach szczeniak znowu mógł chodzić

Opiekunowi zajmujący się nim w ośrodku nie chcieli, by rana otworzyła się ponownie. Początkowo karmili go jedynie, gdy znajdował się na ich kolanach, tak by nie nadwyrężał rannej kończyny. Ich wysiłki szybko zaczęły przynosić skutek. Piesek nabrał sił i masy, gdy trafił do ośrodka był niedożywiony. Zaczął też chodzić. Na początku pokonywał jedynie krótkie dystansy o długości maksymalnie kilku kroków. Wolontariusze sadzali go na ziemi, po czym oddalali się kawałek i zachęcali go, by do nich podszedł. W nagrodę częstowali go przysmakami. Ostatecznie szczeniak, po 4 tygodniach intensywnych wysiłków odzyskał sprawność. Gdy zwierzak w pełni dojdzie do siebie trafi do adopcji. Mamy nadzieję, że trafi do domu, w którym doświadczy takiej samej ludzkiej dobroci jak ze strony wolontariuszy.

ZOBACZ FILM:

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 94-latka tańczy jakby miała 20 lat. Nagranie udowadnia, że wiek to tylko liczba
  2. Suczka została znaleziona zagłodzona na środku drogi. Z desperacji próbowała zjeść koc
  3. Lubuskie: znaleziono zwłoki łabędzi, prawdopodobnie "przeszkadzały" w nielegalnym połowie ryb. Policja szuka sprawców
  4. Dziecko siedzi na podłodze z gigantycznym, 4-metrowym pytonem. Rodzice spokojnie nagrywają, internauci są oburzeni
  5. Turysta chciał być zabawny i wepchnął małpę do wody. Natychmiast dostał lekcję, którą zapamięta do końca życia
  6. Tysiące Polaków mówi o polskim mieście. Popularny kurort zdecydował się na radykalne kroki

źródło: youtube.com/animalaidunlimited

Następny artykuł