Pies
Źródło: Facebook/Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Łódź: Wyrzucił szczeniaka do śmietnika w centrum miasta, bo załatwił się na dywan. Teraz usłyszał wyrok

3 Stycznia 2021

W Łodzi zapadł wyrok na 45-letnim mężczyźnie, który w październiku 2020 roku wyrzucił szczeniaka do śmietnika. Rozwścieczony człowiek nie ukrywał swoich intencji, będąc pod wpływem alkoholu. Zrobił to tylko dlatego, iż młodziutki zwierzak wypróżnił się na dywan pod jego nieobecność. Łodzianin właśnie usłyszał werdykt sądu.

W październiku zeszłego roku wściekły "opiekun" szczeniaka, który ponoć zajmował się nim zaledwie od tygodnia, stracił zainteresowanie swoim pupilem. Powodem było odkrycie, że pod jego nieobecność czworonóg wypróżnił się na dywan w przedpokoju. Będąc pod wpływem alkoholu, rozwścieczony 45-latek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wyrzucił psa do śmietnika.

Szczeniak skończył w śmietniku

45-letni właściciel psa nie czuł wstydu, przyznając się do tego, co zrobił ze swoim czworonogiem. Ochota na zajmowanie się zwierzakiem przeszła mu bardzo szybko, bo po około siedmiu dniach. Kiedy szczeniak, zmęczony długim czekaniem na powrót właściciela, wypróżnił się na dywan, mężczyzna stracił cierpliwość. Pod wpływem alkoholu wyniósł go z mieszkania.

Rozjuszony "opiekun", nie kryjąc swojego gniewu przed mijającymi go osobami, potrząsał zwierzakiem, wyładowując na nim swoją złość. Następnie na oczach sąsiadów wyrzucił zwierzaka do kontenera, który jeszcze na koniec skopał. Naoczni świadkowie wezwali policję.

Mężczyzna nie ukrywał w tej sprawie niczego. Powód jego absurdalnego zachowania zaskoczył wszystkich. Czegóż można bowiem oczekiwać od małego szczeniaka? Z pewnością nie tego, że zrozumie każde słowo właściciela i będzie potulny jak baranek. Tym bardziej że wytrzyma z potrzebami fizjologicznymi, gdy właściciela przez długi czas nie wraca do domu.

Szczeniak, który został zraniony w łapę, został zabrany przez Animal Patrol straży miejskiej do łódzkiego schroniska przy ulicy Marmurowej. Na szczęście, długo nie musiał szukać nowego, prawdziwego i kochającego domu. Wkrótce prawdziwi miłośnicy czworonogów przyjęli go pod własny dach.

Panika wśród mieszkańców Gorzowa. Agresywne owczarki niemieckie polują na psy, zagryzły już 2. Policja szuka właścicielaPanika wśród mieszkańców Gorzowa. Agresywne owczarki niemieckie polują na psy, zagryzły już 2. Policja szuka właścicielaCzytaj dalej

Wyrok za znęcanie nad szczeniakiem

45-latek szybko usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. W jego sprawie niedawno zapadł wyrok w Sądzie Rejonowym w Łodzi przy al. Kościuszki. Oskarżony został uznany za winnego zarzuconego mu czynu znęcania się nad szczeniakiem.

Sędzia skazał mężczyznę na rok pozbawienia wolności (z zamianą na prace społeczne), przepadek psa oraz zakaz posiadania zwierząt przez 8 lat. 45-latek musi także zapłacić za koszty sądowe wynoszące 70 złotych oraz nawiązkę w wysokości 3 tysięcy złotych na rzecz organizacji zajmujących się udzielaniem pomocy zwierzętom.

- Każdy wyrok skazujący w sprawie znęcania się nad zwierzęciem jest sukcesem w polskim wymiarze sprawiedliwości. Nad wysokością kary można dyskutować, ale chodzi o świadomość, że jest nieuchronność kary: krzywdzisz zwierzę - spotka cię kara. Prace społeczne i kary finansowe mogą także uprzykrzyć życie komuś, kto beztrosko traktuje zwierzęta - mówi Marta Olesińska, dyrektor schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej.

Choć o adekwatność kary można by się spierać, pewne jest, że przynajmniej nie ominie ona tego człowieka. Oby jak najwięcej takich wykroczeń nie umykało uwadze funkcjonariuszy, gdyż systematyczne karanie to jedyny sposób na zatrzymanie takich ludzi przed dalszym zadawaniem cierpień zwierząt.

Zobacz zdjęcie:

x

Facebook/Schronisko dla Zwierząt w Łodzi

Artykuły polecane przez redakcję Świata Zwierząt:

Źródło: expressilustrowany.pl

Następny artykuł