"Szczeniak"
Źródło: San Diego Humane Society / sdhumane.org

Myślał, że znalazł porzuconego szczeniaczka. Przetarł oczy ze zdumienia, gdy ratownicy wyjawili mu prawdę

16 Listopada 2020

"Szczeniaczek" leżał całkiem sam przy wartkim nurcie rzeki. Mężczyzna, który go znalazł, rozejrzał się wokół, lecz nie zauważył jego matki. Zwierzę wyglądało tak, jakby dopiero co przyszło na świat, dlatego dobroduszny wybawca zabrał je do domu. Gdy wolontariusze przyjechali odebrać znajdkę, wyjawili mężczyźnie, że stworzenie, które uratował, wcale nie jest psem. Omyłkowo dał schronienie zupełnie innemu gatunkowi.

Szczeniaczek, a przynajmniej tak się początkowo zdawało, został porzucony tuż po narodzinach przez swoją matkę. Ledwo narodzone zwierzątko zostało samo nad brzegiem rzeki i cichutko płakało, nawołując pomocy. Przypadkiem w okolicy przechadzał się mężczyzna, który usłyszał alarmujące odgłosy i bez wahania ruszył na ratunek bezbronnemu maleństwu.

Ranny pitbull chował się za śmietnikiem. Na widok człowieka nieruchomiał ze strachu, wszystkiemu winne były dzieciRanny pitbull chował się za śmietnikiem. Na widok człowieka nieruchomiał ze strachu, wszystkiemu winne były dzieciCzytaj dalej

Odnaleziony szczeniaczek potrzebował schronienia

Spacerowicz dojrzał w trawie malutkiego zwierzaczka, który z łatwością mieścił się w dłoniach. Przyjrzał mu się z bliska i zaledwie po kilku sekundach był już pewien, że to musi być szczeniak.

- To był nowo narodzony szczeniak. Rozejrzałem się dookoła, ale nigdzie nie było ani jego mamy, ani pozostałych szczeniąt. Zrobiło mi się strasznie żal tego malucha – wyglądał jakby miał zaledwie kilka dni i nie miał szans przetrwać samodzielnie. Postanowiłem zabrać go ze sobą do domu, a następnie skontaktowałem się z San Diego Humane Society” – opowiada mężczyzna.

Ratownicy z San Diego wysłuchali historię odnalezienia szczenięcia. Zdecydowali się przyjechać do domu mężczyzny, wiedząc, że maleństwo wymaga fachowej opieki, którą tylko oni byli w stanie mu zapewnić. Gdy stanęli w drzwiach mieszkania i rzucili okiem na zwierzątko o ciemnym umaszczeniu, unieśli brwi w wyrazie zdumienia. Po chwili rozejrzeli się po sobie z uśmiechem. Ktoś musiał zdradzić mężczyźnie prawdę na temat uratowanego maleństwa.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dlaczego kot nie śpi w nocy? Prawda może cię zaskoczyć
2. Nowa wiadomość od PKO BP ucieszy nie tylko klientów banku. Polacy w końcu się doczekali

3. Prezydent Turkmenistanu kocha psy. W stolicy odsłonięto 15-metrowy pomnik jego ulubionej rasy

Mężczyzna był w wielkim błędzie

Członkowie organizacji prozwierzęcej Humane Society od razu zorientowali się, że zwierzątko otulone niebieskim kocykiem, choć jest łudząco podobne do szczenięcia, to w rzeczywistości nie ma zbyt wiele wspólnego z psem. Gdy mężczyzna patrzył na nich z widocznym zdezorientowaniem, postanowili wyprowadzić go z błędu i zdradzić tajemniczą tożsamość maleństwa.

Okazało się, że zwierzak o czarnym futerku to nie pies, a kojot! Wybawca kilkudniowego ssaka z rodziny psowatych wytrzeszczył oczy, słysząc nieprawdopodobną nowinę. Ani trochę się tego nie spodziewał.

- Gdy poinformowaliśmy go o pomyłce, był w szoku. Cały czas myślał, że znalazł porzuconego szczeniaka, a tak naprawdę był to dziki zwierzak. Spora niespodzianka! – przyznał Dariel Walker z San Diego Humane Society.

Wolontariusze zastanawiali się, co mogło stać się z matką zwierzaczka. Możliwe, że dorosła przedstawicielka kojota przenosiła nowo narodzonego malucha oraz jego rodzeństwo do innej kryjówki, jednakże podczas tego procesu jedno z dzieci zostało upuszczone. Mały kojot był zbyt młody i słaby, aby przeżyć samodzielnie na wolności, więc potrzebował specjalistycznej opieki. Całe szczęście, mężczyzna wyciągnął w jego stronę pomocną dłoń i dzięki temu uratował go od śmierci.

- Aby przeżyć, wymaga takiej samej opieki jak mały szczeniak. Cały szczęście, że tamten mężczyzna odnalazł tego malucha. Inaczej na pewno nie dałby sobie rady - mówią członkowie organizacji.

Różnica między kojotem a psem

Odróżnienie kojota oraz psa wcale nie należy do łatwych zadań. Choć dorosły gatunek drapieżników wyglądem przypomina stan pośredni między małym wilkiem a szakalem, to w okresie szczenięcym jest uderzająco podobny do zwykłego pieska. Fakt, że mężczyzna dokonał pomyłki, nie powinien nikogo dziwić. Nawet najlepszym mogłaby przydarzyć się podobna wpadka.

-Trudno jest odróżnić szczeniaka od małego kojota. Te zwierzaki w młodym wieku są do siebie bardzo podobne. Kojoty mają jednak nieco dłuższe pyszczki i to jest największa różnica, jaka dzieli je od szczeniąt. Nasi oficerowie są wyszkoleni w rozpoznawaniu tych różnic – mówi Dariel Walker z San Diego Humane Society.

Kiedy tylko znaleziony kojot dorośnie i usamodzielni się, wolontariusze planują wypuścić go z powrotem na wolność. Trzymamy kciuki, aby jego historia wkrótce zakończyła się happy endem!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Kojot

Joanna Krupa pochwaliła się nowymi zdjęciami z córeczką. Pokazała, co jest absolutnym obowiązkiem każdego rodzica, brawoJoanna Krupa pochwaliła się nowymi zdjęciami z córeczką. Pokazała, co jest absolutnym obowiązkiem każdego rodzica, brawoCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W bezduszny sposób pozbył się niechcianego już psa. Wszystko zarejestrowały kamery, ogromny żal
  2. Wicepremier zdradził, co czeka LOT. Padły ostre słowa, chodzi o miliardy
  3. Mały chłopiec otwiera prezent. W środku jest szczeniaczek, reakcja dziecka bezcenna
  4. Dlaczego kot śpi na człowieku? Ma swoje bardzo ważne powody
  5. Rolnik z polskiej wsi chciał zagłodzić krowę na śmierć. Absurdalny powód, nie mieści się w głowie
  6. Dwa jamniki wkradły się do zagrody lwa. Dziki kot zareagował natychmiast
  7. Specyfikacja Galaxy S21 ujawniona w olbrzymim wycieku. Niewiarygodne, co Samsung zamierza upchnąć w środku

źródła: kochamyzwierzaki.pl

Następny artykuł