Suczka próbuje wydostać się z łazienki przez wygryzioną w drzwiach dziurę
Źródło: Facebook/DIOZpl

Suczki były trzymane w małym pokoju, bez światła. Spędziły tak pół życia

23 Czerwca 2020

Suczki zostały znalezione zamknięte w klaustrofobicznej łazience, w której nie było ani jednego okna. Zwierzaki nie były z niej wypuszczane, nawet w celu załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych. Maltretowane czworonogi regularnie wygryzały dziurę w drzwiach łazienki, jednak ich właścicielka za każdym razem ją zastawiała. Psiaki spędziły w ten sposób pół życia. Kiedy wolontariusze Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt przyjechali do domu kobiety na interwencję, nie byli w stanie uwierzyć w to, co zobaczyli.

Suczki zostały znalezione przez wolontariuszy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Zwierzęta były przetrzymywane w ciasnej łazience, w której nie było okien. Właścicielka suczek nie wypuszczała ich nawet kiedy zwierzaki potrzebowały załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Choć kobieta zmaga się z chorobą alkoholową i przyznała, że opieka nad czworonogami ją przerosła, nie da się znaleźć żadnego wyjaśnienia dla jej postępowania. Psy od razu zostały jej odebrane i trafiły do domów tymczasowych. Jaka kara grozi ich byłej właścicielce za znęcanie się nad nimi?

Przetrzymywała suczki w ciasnej łazience, bez światła

Według ustaleń wolontariuszy DIOZ, suczki spędziły w zamknięciu większość życia. Choć zwierzęta próbowały się wydostać z klaustrofobicznego pomieszczenia, za każdym razem, kiedy wygryzały dziurę w drzwiach, kobieta zastawiała ją i kneblowała. Psy nie tyle, co żyły, lecz wegetowały zamknięte w mikroskopijnej łazience bez okien, spały we własnych odchodach. Nie były wypuszczane nawet na spacer w celu załatwienia swoich potrzeb fizjologicznych.

Jelenia Góra. Mieszkał w bloku ze świnką wietnamską. Wyjechał, zwierzę dostało Jelenia Góra. Mieszkał w bloku ze świnką wietnamską. Wyjechał, zwierzę dostało "dożywocie"Czytaj dalej

Pracownicy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt bez wahania odebrali zwierzęta kobiecie. Suczki trafiły do domów tymczasowych. Mimo bardzo poważnych problemów zdrowotnych, nie da się w żaden sposób usprawiedliwić tego, co zrobiła psom ich była właścicielka. Jeżeli nie radziła sobie z opieką nad zwierzakami - mogła zgłosić się o pomoc do lokalnej organizacji pro zwierzęcej. Aktywiści działający na rzecz zwierząt są gotowi wspierać każdą osobę, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej i nie jest w stanie dłużej sprawować opieki nad swoim zwierzakiem.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dziecko bawiło się plastikową torbą. Kiedy pies zauważył, co się dzieje pobiegł po właścicielkę
2. Pies z niewiarygodnie długim pyszczkiem. Jego zdjęcia stały się hitem, jak wam się podoba?

Kobiecie za znęcanie się nad zwierzętami oraz zaniedbywanie ich, grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Przed obiema suczkami jeszcze proces adopcyjny, całe szczęście są już bezpieczne w swoich domach tymczasowych. Mocno trzymamy kciuki za to, że oba psy znajdą kochające rodziny i dostaną to, na co zasługują - miłość, troskę i bezpieczeństwo.

Pamiętajcie - jeżeli jesteście świadkami przemocy wobec zwierząt, reagujcie. Zdarzenie możecie zgłosić na numer 112 albo do lokalnej organizacji pro zwierzęcej. Nie pozwólmy na krzywdę niewinnych stworzeń.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Niesamowite, jaki wpływ na organizm człowieka ma mruczenie kota. Słowa ekspertów są elektryzujące
    2. Powiedział husky'emu "Dzień dobry". Rozmowne zwierzę odpowiedziało właścicielowi w zabawny sposób, świetne nagranie
    3. Rzucił psu piłkę do wody. Nagle wynurzyło się ogromne zwierzę i wciągnęło labradora ze sobą
    4. Pitbulle zaatakowały chihuahua. Właściciele rzucili się psu na ratunek, doszło do tragedii
    5. Kotka straciła wszystkie młode. Niesamowite, kogo adoptowała. Zdjęcia wyciskają łzy z oczu
    6. Bydgoszcz. Kobieta ściskała psa, aż ten wył. Kiedy wyszła z nim na balkon, wydarzyła się tragedia

Źródło: Facebook/DIOZpl

Następny artykuł