Suczka
Źródło: facebook/A Place for Ace

Suczka ze zdeformowanym pyszczkiem miała zostać uśpiona. Wszystko dlatego, że nie wyglądała jak inne psy

15 Lutego 2021

Suczka imieniem Kleo miała niewyobrażalnego pecha. Zwierzątko przyszło na świat z poważną deformacją pyska, a jej wygląd odstraszał wszystkich potencjalnych właścicieli. Nikt nie chciał zaakceptować tego, że wygląda inaczej, niż przeciętny pies, a przez to czworonóg trafił do schroniska. Wskutek nieuleczalnej przypadłości Kleo miała zostać poddana zabiegowi eutanazji, jednak w ostatniej chwili do akcji wkroczył ktoś wyjątkowy.

Suczka o charakterystycznym wyglądzie już od dnia narodzin nie miała w życiu szczęścia. Pysk bezpańskiego zwierzaka imieniem Kleo uległ lekkiemu zniekształceniu. W oczach osób, które odwiedzały schronisko z zamiarem adopcji nowego pupila, charakterystyczny wygląd psinki nie był wcale atutem. Wręcz przeciwnie - wywoływał strach, a nawet odrazę.

Wyjątkowa suczka nigdy nie była kochana

Suczka mieszkająca w schronisku w Teksasie nigdy nie dostała choćby szansy na to, by udowodnić, że może być tak samo lojalnym i uroczym pupilem, jak każdy inny przedstawiciel jej gatunku. Mimo że jest łagodna, cierpliwa i wdzięczna za każdy dotyk, a w dodatku spełnia wszystkie warunki, aby zostać zaadoptowana, nigdy nie ustawiały się do niej kolejki.

Psinka marzyła, żeby choć jedna osoba w końcu zobaczyła w niej coś więcej, niż tylko zdeformowany pysk. Jednakże każdy kolejny dzień spędzony w schronisku sprawiał, że nie tylko ona traciła nadzieję, ale także jej tymczasowi opiekunowie. W końcu podjęto ostateczną decyzję.

Władze przytułku dla bezpańskich psów postanowiły, że czas Kleo już się skończył i tylko niepotrzebnie zajmuje miejsce innym czworonogom, które mają znacznie większe szanse na adopcję. Suczka miała lada chwila zostać poddana eutanazji, gdy bez zapowiedzi przed jej boksem zjawił się pewien tajemniczy gość.

Do schroniska zawitała Meagan Hanley, założycielka fundacji „A Place for Ace”. Kobieta zobaczyła malutkę Kleo i momentalnie zakochała się w jej niespotykanym wyglądzie. Czuła, że nie wybaczy sobie, jeśli nie uwolni jej z tego miejsca, dlatego porozmawiała z pracownikami placówki i zasugerowała, że jej znajoma przejmie nad nią tymczasową opiekę.

Wataha wilków wtargnęła na teren hodowli danieli. Sceny jak z horroruWataha wilków wtargnęła na teren hodowli danieli. Sceny jak z horroruCzytaj dalej

Kleo nadal szuka stałego domu

Takim oto sposobem sunia o zdeformowanym pyszczku stała się pupilem Brianne Miers. To jednak nie koniec jej historii.Kobieta z radością przyznała, że pies szybko przyzwyczaił się do nowego miejsca, a jego wygląd sprawia, że przyciąga spojrzenia przechodniów.

Kleo wyróżnia się na tle innych psów nie tylko za sprawą swojego wyglądu, ale i ognistego temperamentu. W jej malutkim ciele mieszczą się nieograniczone pokłady energii, dlatego wszędzie jej pełno. Co więcej, z ogromnym zaciekawieniem eksploruje najbliższe terytorium, więc bez wątpienia najlepiej bawi się podczas spacerów w nowe miejsca.

- Kleo maksymalnie wykorzystuje każdy dzień – powiedziała w wywiadzie dla The Dodo Brianne Miers.

Uratowana psinka w dalszym ciągu szuka stałego domu. Miers zapewnia, że Kleo ostatecznie powinna trafić do własnej rodziny, najlepiej takiej, w której są starsze dzieci. Oprócz tego pies z powodu swojej przypadłości bywa „niechlujny” podczas jedzenia, dlatego jego przyszły właściciel będzie musiał uszanować częste "wpadki" podczas posiłków.

Zobacz zdjęcie:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

[EMBED-3688]

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł