Suczka
Źródło: zrzutka.pl/h9j8ez

Interwencja we wsi pod Kutnem. Odebrano 2 malutkie suczki, które żyły w strasznych warunkach

14 Lutego 2021

Wolontariusze inicjatywy Cztery Łapy Żychlin przeprowadzili interwencję w Witoni (woj. łódzkie). Właściciele gospodarstwa wiejskiego trzymali dwie malutkie suczki w tragicznych warunkach. Jedna z nich była przywiązana grubym łańcuchów, podczas gdy druga biegała i trzęsła się z zimna po prowizorycznym kojcu. Zwierzęta zostały odebrane dotychczasowym opiekunom i trafiły pod opiekę weterynarzy.

W środę 10 lutego wolontariusze z Żychlina wkroczyli na teren gospodarstwa, gdzie znajdowały się dwa skrajnie zaniedbane czworonogi. Mela i Hela, jak zostały nazwane niewielkich rozmiarów suczki z Witoni, dzieliły potworny los tysięcy psów trzymanych na łańcuchach.

Malutkie suczki zamarzały na dworze

Jak relacjonują inspektorzy, po przybyciu na posesję jedno ze zwierząt było przypięte do nieocieplonej budy grubym łańcuchem. Drugie co prawda biegało wolno, lecz także nie miało zagwarantowanych odpowiednich warunków, które uchroniłoby je przed minusową temperaturą.

Ponadto, trzęsące się z zimna suczki miały wspólny garnek z zamarzniętymi resztkami z obiadu bez dostępu do wody. W ich pobliżu nie znaleziono misek, w których miałaby znajdować się pitna woda.

- Psy zabrali obecni przy interwencji wolontariusze Justyna i Kamil i przewieźli je do naszego Azylu. Dzięki ich determinacji psy mają szansę na normalne życie. Dziękujemy! Zima, śnieg, mróz i dwie małe chudziutkie, wystraszone suczki... Jedna sunia była na grubym łańcuchu, przyczepiona do nieocieplonej budy, w której nie było ani słomy, ani nawet marnego koca. W garnku miała zamarznięte resztki jedzenia z obiadu, nie było nawet misiek z wodą. Druga suczka mieszkała w prowizorycznym kojcu - opisują Cztery Łapy.

Psie bezdomniaki pilnie potrzebują pomocy. Po wszystkim, co przeszły, mogą znów stracić dach nad głowąPsie bezdomniaki pilnie potrzebują pomocy. Po wszystkim, co przeszły, mogą znów stracić dach nad głowąCzytaj dalej

Mela i Hela wkrótce będą szukały domów

Zdaniem aktywistów, bez ingerencji wolontariuszy i lekarza weterynarii zapewne nie dożyłyby wiosny, dlatego Mela i Hela miały ogromne szczęście, że pomoc przyszła w ostatniej chwili. O decyzji interwencyjnego odebrania psów właścicielom zadecydował uczestniczący w akcji powiatowy lekarz weterynarii.

- W obecności lekarza zobligowali się, że nie będą już brali pod swoją "opiekę" żadnych psów. Sytuację oczywiście będą monitorować wolontariusze - podkreślają Cztery Łapy Żychlin.

Zwierzęta zostały przewiezione do kliniki weterynaryjnej. Wolontariusze rozpoczęli zbiórkę pieniędzy w wysokości 1200 złotych (LINK TUTAJ). Uzbierane fundusze zostaną przeznaczone na leczenie Meli i Heli, których poprzedni właściciele nigdy nie szczepili. Każda z suczek wymaga nie tylko przeprowadzenia całej profilaktyki, włącznie z otrzymaniem surowicy przeciwko parwowirozie, ale także zabiegu sterylizacji oraz chipowania.

- Dziewczyny były dziś u weta. Mela ma ok. 3 lat, Hela ok. 1,5 roku. Obydwie już rodziły... Mela prawdopodobnie jest znów w ciąży więc musimy zrobić szybko sterylizację aborcyjną. U Heli też występuje spore prawdopodobieństwo. W związku z tym musimy szybko uzbierać potrzebne fundusze na ogarnięcie obydwu suczek, żeby nie musiały długo czekać na nowe domy - tłumaczą wolontariusze.

Zobacz zdjęcia:

Artykuły polecane przed redakcję Świata Zwierząt:

Następny artykuł