steve z krokodylem
Źródło: instagram.com/steve._.irwin

Steve Irwin zginął od ciosu płaszczki w serce. Dziś 14 rocznica jego śmieci

4 Września 2020

Steve Irwin zmarł 14 lat temu, podczas kręcenia filmu dokumentalnego o najbardziej śmiercionośnych zwierzętach żyjących w oceanach. Mężczyzna znany był z tego, że bez cienia strachu zbliżał się do najniebezpieczniejszych stworzeń na ziemi, często narażając się na niebezpieczeństwo. Do tragedii doszło, gdy został zaatakowany przez płaszczkę, która wielokrotnie ugodziła go ogonem w klatkę piersiową.

Steve Irwin został pochowany w swoim zoo w Queensland w Australii. Łowca Krokodyli miał wtedy zaledwie 44 lata. Przyrodnik oraz prezenter telewizyjny nagrał setki odcinków różnych serii programów o dzikich zwierzętach, wielokrotnie wychodził cało ze spotkań, które dla każdej innej osoby mogłyby się skończyć tragicznie. Ostatecznie jego pasja doprowadziła do śmierci. Choć do tragedii doszło 14 lat temu, na światło dzienne wciąż wychodzą nowe fakty odnośnie tego zdarzenia.

Trafił do schroniska, dostał ogromnej depresji. Nagle do pitbulla podeszło dziecko, niemożliwe co się stałoTrafił do schroniska, dostał ogromnej depresji. Nagle do pitbulla podeszło dziecko, niemożliwe co się stałoCzytaj dalej

Steve Irwin zginął po ataku płaszczki

Płaszczki to zbiorcza nazwa wielu gatunków ryb o podłużnym, spłaszczonym kształcie ciała. Na końcu ich ogonów znajduje się długie żądło, stanowiące niebezpieczną broń, służącą im do polowania, jak i obrony przed innymi drapieżnikami. Zwierzę musiało potraktować przyrodnika jako jednego z nich. Irwin chciał nagrać ujęcie, w którym płynie on za odpływającą płaszczką. Gdy tylko zbliżył się do niej, wystrzeliła w jego kierunku. Mężczyzna otrzymał wiele ran kutych klatki piersiowej.

- Spojrzał na mnie spokojnym wzrokiem i powiedział "ja umieram". To były jego ostatnie słowa. Liczyliśmy jednak na cud. Prowadziłem na nim reanimację przez ponad godzinę, do przyjazdu ratowników, gdy się zjawili patrzyli na niego przez 10 sekund po czym stwierdzili zgon - wspomina tragiczne wydarzenia kamerzysta i przyjaciel Irwina.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Spaniel o oczach jak z bajki Disneya. Wystarczy jedno spojrzenie by oczarował każdego
2. Koszmar w centralnej Polsce, wielka akcja służb. Ludzie pilnie przewożeni do szpitali, trwa walka o życie
3. Odnaleziono kilkadziesiąt martwych i chorych królików w lesie. Dlaczego ktoś je wyrzucił?

Steve Irwin został pochowany na terenie swojego Zoo

Łowca krokodyli został pochowany w prowadzonym przez niego i jego rodzinę ogrodzie zoologicznym. Mężczyzna kochał zwierzęta i z całą pewnością chciałby zawsze znajdować się blisko nich. Rodzina kontynuuje wysiłki Steve'a na rzecz ochrony przyrody. Z dochodów ogrodu oraz ich majątku korzysta fundacja, walcząca o konserwację dzikiej przyrody w Afryce oraz Ameryce Południowej. W momencie śmierci ich ojca, Bindi miała 8 lat, zaś jej brat Robert zaledwie trzy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rzadkie śpiewające psy przetrwały. Niesamowite wideo odkrycia ekspedycji w Nowej Gwinei
  2. Wiadomość z ostatniej chwili: Do Polski zbliża się wir Otylia. Nagłe załamanie pogody na weekend
  3. Pudelek urodził się z ludzką twarzą. Niewiarygodne, jak wygląda
  4. Tygrys uratował mężczyznę przed lampartem. Wideo odbiera mowę
  5. Mężczyzna rzucił się na ratunek psu, który wpadł do przerębli. Nagle lód załamał się pod nim
  6. TVP przekazało tragiczną wiadomość. Niestety, był bez szans, nic się nie dało zrobić

źródło:mirror.co

Następny artykuł